Dlaczego mężczyźni przestają inicjować seks

Dlaczego mężczyźni przestają inicjować seksZa każdym razem, kiedy mężczyzna inicjował seks i został odtrącony, jest coraz bardziej zraniony, jego ego jest skaleczone. Po wielokrotnym "spaleniu" i pogardliwej odprawie mężczyzna zawaha się przed przystąpieniem do działania, a nawet może stracić chęć uprawiania seksu. Może wtedy pożądać kobiet, które go nigdy nie odtrąciły, albo może w ogóle stracić zainteresowanie seksem. Jeśli pociągają go inne kobiety, może opacznie zakładać, że własna żona już go nie pociąga. Jeśli mężczyzna traci zainteresowanie seksem, myśli, że się starzeje.

Na początku wspólnego życia pary z reguły uprawiają seks niemal o każdej porze, kiedy tylko mają okazję. Później przytłacza ich codzienny kierat pracy i obowiązków domowych, i seksu jest mniej. Potem, kiedy mają dzieci, muszą czekać na odpowiedni moment. Kiedy mężczyzna próbuje zaproponować seks, mówiąc:

"Chodźmy do łóżka", często kobieta nieświadomie udziela mu jednej z następujących odpowiedzi odmownych:

Teraz nie mogę. Muszę przygotować kolację.
Teraz nie mogę. Mam pilne telefony.
Nie mogę. Muszę jechać na zakupy.
Nie mam czasu.
Nie mogę. Mam dużo pracy.
Nie mam nastroju.
To naprawdę nie jest dobry moment.
Boli mnie głowa.
Nie mogę teraz myśleć o seksie.
Mam miesiączkę i czuję się fatalnie.

Za każdym razem, gdy dochodzi do takiej sytuacji mężczyzna stara się być wyrozumiały, ale emocjonalnie coraz trudniej mu opanować uczucie odtrącenia, a z czasem może w ogóle przestać inicjować współżycie seksualne. Może go nadal chcieć, ale po częstej odprawie będzie się powstrzymywał i czekał na wyraźny znak od partnerki, że ma odpowiedni nastrój.

Mężczyzna może poświęcić poro czasu na dociekania kiedy partnerka jest gotowa do seksu. Może się zastanawiać: "Czy teraz jest dobry moment?" Choć mężczyzna może sobie tego nie uświadamiać wprost, każdy przypadek, kiedy wbrew swemu nastrojowi powstrzyma się przed inicjowaniem seksu, sprawi, że będzie się czuł coraz bardziej odtrącony.

Dlaczego mężczyźni czują się odtrąceni?

Z wielu powodów odtrącenie seksualne jest dla mężczyzny jedną z najbardziej drażliwych kwestii. Mężczyźni mają znacznie większy popęd seksualny niż kobiety. Niemal nieustannie myślą o seksie. Jeśli mężczyzna pożąda seksu, czuje się odtrącony, kiedy go nie dostaje.

Głównie dzięki pobudzeniu seksualnemu mężczyźni zaczynają więcej czuć. Serce mężczyzny otwiera się, gdy jest podniecony. Kiedy mężczyzna jest pobudzony i ma zainicjować seks, jest najbardziej wrażliwy. Właśnie wtedy najgłębiej odczuje ból odtrącenia.

Kiedy mężczyzna nie wie, jak uniknąć poczucia odtrącenia, jego frustracja i ból wzmagają się. W rezultacie przestaje czuć pociąg do partnerki. Ta utrata pociągu nie jest wyborem, lecz reakcją automatyczną.

W niektórych przypadkach pociąg seksualny mężczyzny kieruje się gdzie indziej - ku kobiecie z fantazji, która go nie odtrąci, lub ku kobiecie, która jest mu obojętna. Nie ryzykuje wtedy bolesnego odtrącenia. To tłumaczy, dlaczego mężczyznę może podniecać nieznajoma kobieta, ale traci pociąg do tej, którą kocha.

Niestety tak bywa bardzo często. I choć kobiety doszukują się innych przyczyn teoretycznej oziębłości partnera, nie biorąc pod uwagę tego prostego mechanizmu, to czasem dochodzą do prawidłowych wniosków, ale niestety zazwyczaj jest już zbyt późno, aby odzyskać to co się utraciło.

Reklama

Najtańszy kolagen. 100% kolagenu o 30% taniej
Penilarge tabletki + krem

 

Komentarze  

 
0 # kasiaaa 2014-01-13 22:55
Moim zdaniem wina za wszystkie seksualne klapy i nie tylko seksualne, leży zawsze gdzieś pomiędzy. Kazdy mógłby dawać z siebie więcej. Mi na przyklad brakuje odwagi. Chcialabym zaproponować mężowi wyuzdany seks za każdym razem kiedy się kochamy ale cos mnie blokuje. Wstyd? Strach? Pewnie tak. On pewnie czuje podobnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anyk 2013-05-03 04:14
Tak troche poczytalam wasze wypowiedzi i co mi odpowiecie na to ze dla mojego partnera sex to przykra i bolesna koniecznosc? Mysle i mysle co z tym zrobic, moze macie jakas teorie na ten temat? Dodam tylko ze oboje mamy okolo 40lat i znamy sie pare miesiecy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Samotnywzwiązku +- 2014-01-16 01:56
Nie trwoń czasu zmień partnera - nic z tym nie zrobisz do drugiej strony nigdy to nie dotrze jaką krzywdę Ci robi - czas nie wybacza a małpy nie nauczysz alfabetu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # mąż 2013-02-09 22:29
u mnie jest tak jak wyżej. Tyle razy słyszałem różne wymówki, a jak już dochodziło do zbliżeń, to dało się wyczuć że to wszystko po to aby mieć święty spokój. Bardzo kocham moją żonę, dzieci. Erotycznie niestety mnie już nie pociąga. Mogę jeszcze dodać że nie zdradziłem jej i nie mam zamiaru. Chciałbym abyśmy razem nad tym popracowali, ale niestety tylko ja tego chcę. Wszelkie próby rozmowy, co jest nie tak, co moglibyśmy zmienić spełzają na niczym. jesteśmy 10 lat po ślubie. Jak ratować nasze życie seksualne???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Samotnywzwiązku +- 2014-01-16 02:19
Jakie życie seksualne???
Mówisz o ochłapach rzuconych na pożarcie?
Macie co wspominać??? 10 lat - no * ...
Ja to przynajmniej wiem na sto procent iż moja żona ma tak ostry "temperament" i stara się nim wypełnić każdy wieczór te 365 dni i wieczorów - zawsze mam wolne...
Ironio życia - za cóż celibat???
Jakaż to cena...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # iks 2013-03-23 23:40
A to widać norma. U mnie tak samo jest. Tak źle że już nawet nie chce mi się niczego ratować rozmowami. Coraz częściej kłótnie pyskówki i niemiłe odzywki. I to obydwoje. W tym roku były dwa zbliżenia. Obydwa z mojego punktu widzenia beznadziejne. Gdyby nie dzieci to bym już dawno poszedł w swoją stronę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+12 # xx kobieta 2013-01-15 19:52
skończmy z tą gadką że mężczyźni mają większy popęd. kobiety też mają ogromny i tak samo mocno cierpią kiedy partner odmawia seksu a im częsciej to robią tym większą niechęć do inicjacji czuje kobieta. nie ma nic gorszego niż odtrącenie w czasie inicjacji sexu..to dotyczy obu płci
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # justa 2013-12-03 10:14
wałaśnie nie tylko mężczyżni sa otrącani.wiecie jak czuje sie kobieta której facet nigdy nie chce nigdy nic nie inicjuje i jeszcze jak sie stara to klapa
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ja facet 2013-01-15 20:19
Generalnie to się zgadzam. Każdy teoretycznie chce, ale od zawsze inicjowanie seksu było domeną mężczyzn. Dziś trochę zniewieścieliśm y i zamiast brać się do rzeczy... przestajemy inicjować seks. Z drugiej strony trochę też się ucywilizowaliśm y i nie chcemy być posądzani i skarżeni za ... gwałt małżeński :cry:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-12-25 08:09
Gratuluje ci tego sukcesu! To dowod na to, ze ciezka praca sie oplaca:-) GRATULUJE i zazdroszcze...: -)Powodzenia!:- )
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-12-25 08:05
nie, nie wydazylo sie w moim zwiazku nic co mogloby go przekrelic. Zreszta, to b.wzgledne bo kazdy ma inne granice tej tolerancji, ale moje nie zostaly przekroczone. Facet, ktory proponuje przerwe w zwiazku, toak naprawde zdecydowal juz o jego rozpadzie.... Ja proponowalam mezowi w pewnym momencie, ze pomieszkamy troche osobno, odpoczniemy od siebie choc kilka tygodni(posty kilka miesiecy temu) - nie zgodzil sie i z perspektywy czasu mysle, ze dobrze zrobil. Rozlaka pozbawilaby nas plaszczyzny porozumienia - mozliwosci rozmowy, przebywania ze soba, spania w jednym lozku. Coz, nie mowie ze uleczylo to zwiazek ale dalo mu szanse na przetrwanie do lepszych czasow. Gdyby sie rozpadl w tym momencie, musialabym przyznac, ze malo nas laczylo i nie bylo co odbudowywac.
Masz racje, zmwiazek to codzienne ciezka praca, za ktora nie zawsze dostaje sie zaplate. Ja doceniam mojego meza za wszystko. Za najmniejsze sprawy. Chociaz czasem sama zrobilabym cos lepiej i szybciej to nadal chwale ze zrobil to niesamowicie fajnie....kupio ne w sklepie byloby duzo ladniejsze i tansze niz ta jego reczna robota.....ale coz chwale. Ale czy moje obiadki zawsze sa najsmaczniejsze ? Nie. Ja doceniam go na kazdym kroku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # kasiaaa 2012-12-25 07:48
to okropnie przykre co napisales....ro zwod bez podjecia walki o naprawe, odbudowe i utrzymanie zwiazku (tym bardziej 18letniego, chociaz mysle kazdego) to najgorsze z mozliwych rozwiazan. Tyle lat wspolnych, planow, ich realizacji, radosci, lez, szczescia i cierpienia razem a teraz rozwod bo w lozku nie jest tak jak oboje byscie chcieli. Czasem trzeba prosic, czasem dawac. Nie zawsze "dostaniemy" do tej samej wartosci co "damy". Po 18 latach ma prawo wkrasc sie nuda (to i tak masz lepiej-u mnie po 13 a w zasadze juz troche wczesniej...) musisz odswiezyc zwiazek, przelamac sie. W sypialni zaprezentowac taka inicjatywe, checi, i mozliwosci, o ktorych do tej pory nawet nie mysleliscie. Pokazac, ze Ty jestes gotowy na zmiany i naprawe a ona jesli kiedykolwiek kochala i choc cien tego uczucia jeszcze sie tli, wystarczy ze wyciagnie reke i to czego pragnie i potrzebuje ma podane na tacy. Nie jest jej tez latwo, mowie z perspektywy kobiety, wchodzic czy szukac nowego zwiazku. Dla nas to b.ryzykowne bo w pewnym wieku kobiety i mezczyzni, ktorym pierwsze zwiazki nie wyszly, zaczynaja szukac ale kazda ze stron szuka czegos innego.... Marne szanse na dopasowanie. Pamietaj - lepszy wrog, ktorego sie zna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # tytusddew 2012-12-23 11:20
Kobiety nie znają uczucia odtrącenia bo nigdy nic same nie inicjują. My natomiast jesteśmy na to narażeni przy tzw. podrywaniu, pierwsze randki i dalsze też, sprawy łóżkowe: tutaj wymaga się nadal wszystkiego od mężczyzny. Dla kobiet seks to często tylko fizjologia ( włożenie i wyciągnięcie) Dla nas to jeden z elementów bliskości z naszą partnerką.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # slawom 2012-12-20 05:46
Witam. Dawno nie pisałem. Stwierdzam jak w tytule WARTO WALCZYC O ZWIĄZEK. Przynajmniej mnie się udało.Moja TŻ po mojej namowie i lekturze pt. "Płeć mózgu" oraz kilku artykułach typu "Czego oczekuje mężczyzna?" zmieniła się diametralnie-za traciła się we mnie, zaczeła mnie doceniac i nie ma w wyuzdanym seksie już swojego wstydu, funduję jej po kilka bardzo mokrych orgazmów i tak mnie wtedy pożąda że sama tryska sokami gdy robi mi loda (jak dochodzę. Tak często są zamknięte drzwi do sypialni, że nasze dzieci stwierdziły "że nam odbiło". Obecnie bardzo się Kochamy i jest pod każdym względem cool. Morał:życie jest piękne tylko ludzie (przeciwnej płci) się nie rozumieją. Dziękuję ludziom z tego forum, że sprowadzili nasz związek na dobrą a drogę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # hania 2012-12-10 17:16
u mnie jest odwrotnie.to ja czuję się odtrącana,mimo, że pragnę męża tak samo jak kiedyś.seks zdzrza się rzadko raz na dwa tygodnie,lub miesiac.do tej pory szukałam winy w sobie,ale rozmowy z koleżankami i podpytywanie ich o pewne sprawy uświadomiły mi,ze ze mną chyba nawet bardziej niż wszystko w porządku.Uwielb iam seksowną ,erotyczną bieliznę,jestem w stanie uprawiac każdy rodzaj seksu,tak analny też.lubię oglądac "filmiki",chętn ie zrobiłabym to w innnym miejscu niż dom....proszeni e i romowy nie pomagają.zaczęł am się zastanawiac,czy mąż ma na pewno pociąg w kierunku kobiet.a to go głowa boli,zmęczony jest albo coś powiedziałam co go zablokowało.... ile można.mam 32 lata,odchowane dzieci i najzwyczajniej czekanie mi się znudzilo.to poniżające prosic faceta o seks,gdy w koło jest wielu innych....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta. 2012-12-06 04:30
Mam nadzieję, że nie wydarzyło się jeszcze nic, co mogłoby przekreślić Twój 13-letni związek. Odeszłam od narzeczonego, pierwsza miłość, pierwszy mężczyzna. Proponował mi przerwę, więc patrząc z perspektywy czasu, byłoby to dla nas najlepsze posunięcie, bo nie wiesz, co masz, póki tego nie stracisz. Banalne, ale prawdziwe. Odeszłam, mimo, że bardzo go kochałam. Nawiązał już nić porozumienia z inną, gdy byliśmy jeszcze razem, więc nie udało się tego uratować. Długa historia, ale wina zawsze leży po obu stronach. Znam też kogoś, kto bardzo żałuje zdrady i chciałby cofnąć czas (mężczyzna), ale ona nie wybaczy. Nawiązując do tematu, również nigdy nie odmówiłam. Chodzi o wzajemne zaspokajanie potrzeb, nie tylko seksualnych, ale też uczuciowych, zwykłego zainteresowania się drugim człowiekiem. Powodzenia Kasiu i wszystkim spragnionym:-) Faceci - trzeba rozmawiać, przytulać, całować, mówić, jakie jesteśmy wspaniałe (ewentualnie wyjątkowe)i seks w kuchni gwarantowany:-) Kobiety muszą mniej mówić;-) i jak wyżej + doceniać (np. jak cudownie coś zrobiłeś kochanie...) bo związek to permanentna praca, każdego dnia.
(ps. swoją drogą przeżywam w obecnym związku najlepszy seks w życiu, bo czuję się kochana, przez co jestem też odważniejsza.. i w ten sposób obie strony są szczęśliwe. Czytałam gdzieś, że seks stanowi 80% związku..oczywi ście amerykańscy naukowcy;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piter odpowiedz dla kasssi 2012-12-05 14:30
jak dla mnie to bym zrobił wszystko jak bym miał taka propozycje bo dla mnie to kosmosssss nie tylko bym wypiescił ale i wiele więcej ..........
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piter 2012-12-05 14:20
no jak to jest na początku jest sex a po pewnym czasie mamy się prośić o cokolwiek bo kobiety zawsze mają wymówki ato głowa ato siamto a z innej beczki jak kobieta chce bzykanka to misi być a jak facet to nie ja jestem po ślubie 18 lat zero sexu a jakby było mało to ona się odkochała i rzonda rozwodu ,to jak faceci maja mysleć sorki za pisownie jestem w totalnym dole
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Dusia 2012-11-19 15:32
Nie rozumiem większości wpisów kobiet na tym forum. Przecież to oczywiste że jak się swojego mężczyznę zaspokoi to gwiazdkę z nieba na klęczkach kobiecie przyniesie. I to nie jest wykorzystywanie czy uprzedmiotowien ie partnera/partne rki tylko miłość. Nawet jeśli mam okres albo jestem obolała, a widze że mojego Ukochanego roznosi to przeciez z powodu jednego lodzika korona mi z głowy nie spadnie. i nie zrobię tego z łaską tylko z miłością, żeby tylko zobaczyc jego uśmiech, żeby był szczęśliwy. Tak samo jest w druga strone, wiem że nie jest maszyną i czasami po prostu nie ma dnia ale za to mnie wtedy wypieści albo zwyczajnie poleży ze mną tuląc i całując. Boże.. Do płci pięknej- zamieniacie się w te wredne baby z kawałów z których kiedys sie śmiałyście. nie rozumiecie że mężczyzna tez człowiek?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # kasiaaa 2012-11-07 01:44
widze, ze nie tylko ja mam tak w domu. Tez 13lat razem. Im sie w dupach chyba poprzewracalo z tego ze mieli wszystko dodane jak na tacy. Cyste koszulki, cieple obiadki, zadbany domek, wyplata na konto, zadbane dzieci i zonka, ktora z ochota leci zrobic dobrze jak tylko pala wielmoznego da znac ze domaga sie pieprzenia. Nam nikt nie usluguje a po latach to i nawet nie sprawdza czy nasza cipka przypadkiem nie poprzebuje byc wypieszczona. Nalezy sie nam cos z zycia. Mezczyzna ma zabiegac, doceniac, piescic i cerpac samemu z tego przyjemnosc. Kobieta odwdzieczy sie z nawiazka za takie podejscie..
Chce mi sie mezczyzny.... Niestety obok tylko chrapiaca kloda......
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # piter 2013-01-09 15:11
ja to bym pieśćił i wszystko na co miała by ochotę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ola 2012-11-05 19:17
Ja tez dochodze do wniosku, ze lepiej zdradzac, ja mam ostatnio wieksza ochote na seks, a on jakos nie ma jej wcale, wiem, ze mnie nie zdradza, ale skoro nie chce to nie, przeciez nie bede sie narzucac, jak probowalam go namawiac, to nie bylo to chyba mile widziane, wiec wole isc na bok. Juz sie nie narzucam, bo co, znowu mam dostac kosza? Wiem, jak dzialam na facetow, wiec wyszaleje sie na boku, a zreszta, mysle, ze i tak powinnam zakonczyc ten zwiazek, bo skonczykly sie juz komplemety w moim kierunku, no sorki, ale jak sie kiedys slyszalo codziennie cos milego, to teraz raz na pol roku chyba faktycznie swiadczy o czyms niedobrym. Wiec zamykam sie w sobie i poswiecam wiecej czadu synkowi, albo po prostu zajmuje sie pierdolami, a ze jestesmy juz razem 13 lat, wiec mysle, ze sie znudzil, bo jak wytlumaczyc brak zainteresowania moja osoba? Jestem wsciekla, rozzalona, ale nie bede wiecej wylewac lez, a potem taki kozak sie dziwi, ze babki zdradzaja, my tez potrzebujemy milosci i czulosci caly czas, non stop, nie ma wymowek, rozumiem choroba, gorszy nastroj, ale bez przegiec, po prostu sama w tej chwili stracilam na niego ochote i nie zamierzam ustepowac, fajnie, ze jest takie forum, mozna sie wygadac, bo w domu to jak kuzwa grochem o sciane, mam wszytskiego dosc, teraz mowie witam innym przyjemnosciom, czyli moim wlasnym, pozdrawiam wszystkich, ktorzy maja taki sam problem, swiat na 1 partnerze sie nie konczy, papa:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-11-05 02:11
zaczynam przekonywac sie do tego, iz czasem zdrada to najlepsze wyjscie. Jesli w zwiazku jest zle mimo, iz wlozylo sie wiele energii w proby jego naprawy to nie ma na co czekac....ja juz nawet wiem z kim chcialabym sie kochac i jestem przekonana, ze to byloby niesamowite. Wystarczy, ze o nim pomysle i robie sie mokra. Wiem, ze on tez jest zainteresowany tylko jakos nic z tego nie wychodzi....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mariona 2012-10-30 14:38
a co gdy sytuacja jest odwrotna, kiedy to mężcyzna odmawia seksu kobiecie, ale kiedy się już zdecyduje to jest wspaniale ?????
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Facet 2012-10-21 01:16
Po 20 latach małżeństwa mam dość inicjowania seksu,zona przez te lata zaczęła pierwsza może 5 razy.Droga w łóżku jest taka sama ja do niej ona do mnie.Jestem czysty zadbany nie jakiś obleśny typ, inne kobiety dobrze czują się w moim towarzystwie i flirtują ze mną.Nawet jak dojdzie między nami do seksu to jest mechaniczny i monotonny i nie wynika to z długiego pożycia małżenskiego ,tak było zawsze.Mówiłem żonie że potrzebuję żony a nie przyjaciółki bez uprawiania seksu ale nic się nie zmieniło.Ostatn io nie wytrzymałem i zdradziłem ją ze znajomą ,sex był wspaniały i satysfakcjonuja cy obydwie strony.Teraz żonę nadal kocham a tę kobietę pożądam.Pewnie będę napiętnowany bo zdradziłem , ale ile można czekać na zainteresowanie żony 20 lat chyba wystarczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # mężatka 2012-10-20 15:05
A co ma zrobić mężatka razem 17 lal. Mam 36 lat, on 46 lat. Filmy porno i tyle.To za kżdym razem ja proponuję, On jest stale zmęczony, czym, zastanawiam się a właściwie niepokoję, że filmy porno mają na niego taki wpływ,że mną nie jest już zainteresowany. Nawet ostatnio wspomniał , że potrzebuje adrenaliny. Mamy małe dzieci, bardzo małe, jak na małżeństwo w tym wieku. Ale ja jestem zawsze gotowa.Nasz seks jest udany,kiedy oczywiście go uprawiamy, ale męczy mnie ta sytacja, kiedy to ja mam się stale prosić, to poniżające. Nasze małżeństwo jest na takim etapie, że On wspominał już kilka rzay o rowodzie. Oglądanie pornografi niszczy NAS, czy oglądanie filmów w pracy, przez 1,5 -2 godziny, może mieć deskrukcyjny wpływ na nasze pożycie małżeńskie. To trwa od jakiś 5 lat. Rodzina , dzieci, wspólne dorabienie i teraz kiedy moglibyśmy już spokojnie sobie żyć, to jemu zaczyna coś switać. Stał się bardziej perwersyjny, zimny. Ja jestem zajęta domem, dziećmi w wolnych chwilach dorabiam i jeszcze wieczorami miałabym dla niego nawet 1,5 godziny na seks, mimo tych wszystkich obowiązków. A mój mąż zasypia po 21:00.Przecież to nie jest normalne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # g 2012-08-28 16:33
Celny artykuł! Ja sam długo starałem się nie nalegać za bardzo, kiedy akurat żonie się nie chciało. Bo wzajemność, zrozumienie, nienarzucanie się. Bo dziś ma problemy, zły dzień, ale jutro, za tydzień, za dwa... Mając seks od święta przestałem się nią interesować, choć niezła z niej laska (teraz rozumiem, dlaczego niektórzy mężczyźni odchodzą do masakrycznie brzydkich, w porównaniu z żonami, kochanek), do domu wracałem bardzo późno. Teraz jesteśmy właściwie na etapie ratowania małżeństwa. Jej nadal się nie chce, ale ja już o swoich potrzebach zapomnieć nie daję. Nie chcę jej zdradzać, więc niech mam powody, żeby tego nie robić! Może ona zdradza mnie i na razie ma w domu "cichą przystań na gorsze czasy". Dość tego.
Kobiety, jeśli nie chcecie "dawać", to nie tak, że "nie dostaniecie i kwita". Taki niby-związek jest stratą czasu!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # lo 2012-08-26 18:20
...ja się odsuwałam, nie dlatego, ze nie chciało mi się kochać, nie! a dlatego,ze byłam tak zmęczona po 12-14 h pracy,wracałam do domu bałagan jak po tornadzie, moj w kapciochach przed TV, a ja po dorabianiu i splacaniu naszego wspolnego kredytu za wymarzone 70m2. Mój mąż szybko się z tym pogodził , znalazł recepte tkz. szybki efek,-jaki? w delegacji zaliczał panienki w agencji po 200zł, 300zł trfobniąc z naszego budżetu, i wrócił pewnego dnia zdruzgotany, bo zaraził sie tam na szczescie jego, i moje, nie Virusem Hiv czy C ale opryszczką genitali... biedaczek;-) blagal o pomoc porady bieganie do lekarza, dziś ja dalej splacam kredyt za M4, ale juz z cudo kochankiem, i nowym partnerem- , ktory po moim powrocie do domu robi kolacje relaksacyjną kąpiel, i okazuje się, że nie z lęku a z miłości i namiętności mam siły nawet po 14 h zaiwaniania zatem sedno jest w projekcji obu stron ... a nie łatwizna ...nie daje bo zmeczona to pierniczyć starania, kupie sobie przyslowiowe 15 minuty relaksu w burdelu. Kij ma dwa konce... ja dzis mimo ze padam na przyslowiowy pysk biegne do domku i mojego kochanego a moj EX dalej twoni wspolny majatek podzielony po rozwodzie ale tym razem nie na nowa partnerke, czy wizyty w agencji a LECZENIE!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rozwiązanie zagadki 2012-05-09 07:59
Znalazłem odpowiedz na pytanie tego artykułu. Pomyślałem aby jakąś płec zrozumiec należy ją najpierw poznac. Przeczytałem więc książke (dostępna również jako ebook)."O prawdziwej różnicy między mężczyzną a kobietą" A.Moir i D.Jessel (112 str.)i myślę, że zawiera ona w rozdziale 7 "serca i umysły" rozwiązanie tego artykułu a w innych cenne wskazówki do wzajemnego poznania ,zrozumienia i rozwiązania wielu konfliktów małżeńskich.Moi m zdaniem lektura obowiązkowa zarówno dla kobiet jak i mężczyzn.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # slawom 2012-04-17 13:39
Super przepis na Kochające się małżeństwo. Najważniejsze szanowac się nawzajem i zgrac się w seksie, materialna reszta prędzej czy później sama przyjdzie nawet bez "wyścigu szczurów ".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mantis 2012-04-16 15:52
witam,
tak sobie czytam to wszystko co tu napisaliście i zastanawiam sie czy wy kobiety same siebie lubicie, oczekiwania od facetów my mamy bardzo duze ale prawda jest taka ze najpierw musisz polubić samą siebie żeby byc szczęśliwą w swoim życiu bo nikt inny za nas tego nie zrobi.bo jak facetowi nie powiesz ze masz grube uda to on tego nie zauważy ale jak powtarzasz to 10 razy dziennie to w konicu ci przytaknie i jest drama bo on mnie obraża,i mamy powody do ładowania siebie w kompleksy ale to my to robimy nie oni. A dobry sex jest wskazany chociażby dla poprawy cery i dla zdrowotności jak mawia moja babcia.Jest tak dużo możliwości w tym zakresie że aż szkoda tego nie wykorzystać Nie wiem dokładnie na czym polega ten patent w polsce ze kobietom wmawia sie ze sex jest zły od małolata i potem to tak sie ciągnie przez całe życie. Ja tez popełniłam błąd po ślubie zmieniłam sie w zapracowana kurę domową która nie miała siły (bo ochota zawsze była) na sex moje małżeństwo skończyło się po 3 latach pogoni za rzeczami materialnymi,kt ore tak na prawdę pod koniec dnia nie maja znaczenia, bo niestety moje drogie panie 80% udanego związku to udany sex.Bo w sypialni tworzymy nasz świat do którego mamy dostęp tylko my dwoje a jeśli tego zabraknie to nie dziwmy się ze związek się rozpada ze sie oddalamy od siebie i ze nie jest tak jak kiedyś. Ja żałuje bardzo że w trakcie mojego małżeństwa nie posłuchałam mojej babci która mówiła mi żebym zwolniła tempo i częściej zaglądała do sypialni bo jakoś tak zbladłam i mało sie śmieje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # kasiaaa 2012-04-15 11:34
dziekuje za mile slowa. Proponowalam mu to ostatnio......c hcialam sie rozstac na jakis czas. Nie zgodzil sie. Powiedzial, ze nie chce mnie stracic. Niestety oprocz tego jednego zdania nic sie nie zmienilo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-04-15 11:31
w zupelnosci Cie rozumiem Niko. Ja tez pracuje po kilkanascie godzin dziennie, mam dziecko, zajmuje sie wszystkim w domu ale seksu nigdy (przez 12lat malzenstwa) nie odmowilam mezowi. Wiem ze brak seksu nie prowadzi do niczego dobrego w malzenstwie. Facet to stworzenie bardzo proste w swojej konstrukcji. Musisz wiec znizyc sie niejako do jego poziomu:-) jesli przewidujesz ze danego dnia Twoj facet bedzie mial ochote na seks to po powrocie z pracy wez pachnaca relaksujaca kapiel, zadbaj o siebie i kochaj sie z nim tak jak nigdy dotad. Nie rob prania, nie gotu obiadu, nie rob wielu innych rzeczy....niech zobaczy ze jest cos za cos. I jak zamiast obiadu, tv, piwa i czystych koszul dostanie fantastyczny seks to zacznie Ci pomagac zebys czesciej miala na to sile i czas. Sprobuj.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Nika 2012-04-13 07:08
Strasznie sie dziwicie jesli kobieta powie NIE. No to opisze Wam nasza sytuacje i sami sobie ocencie... Ja i moj facet pracujemy po 12 godzin na dobe. Z tym, ze ja zapierniczam w fabryce, rak i nog nie czuje, a on jest kierowca i glownie, to tylko jezdzi. Jest godzina 18:30, oboje juz jestesmy w domu. On sie kladzie na kanapie i oglada TV, ja w tym czasie gotuje obiad, pozniej razem go jemy. On znowu oglada TV, a ja zmywam. Potem jeszcze predziudko koszule do roboty5 rano mu piore, potem prasuje, rozwieszam inne pranie. Ide wyrzucic smieci, czasem do sklepu po piwo, bo ma ochote. Robie nam kanapki na nastepny dzien do pracy, sciele lozko... W tym momencie jest juz po godzinie 23... a o 5 rano trzeba wstac.... Ja sie slaniam z nog ze zmeczenia, po prostu nie mam juz sil na cokolwiek, on po robicie lezy przed tv... On mi lapy pcha miedzy nogi a ja mam juz serdecznie dosyc zycia... Gdyby mi chociaz troche pomogl, nie bylabym az taka zmeczona... No ale niestety... Faceci to faceci.... Ty BABO rob sama wszystko, my poogladamy sobie tv i jest super... Tylko, ze jak przychodzi wieczor i wam sie wypoczetym bykom seksu zachciewa, to my doslownie padamy na ryj.... Tak wiec drodzy Panowie, zamiast obciazac kobiety zacznijcie je odciazac. Ja strasznie lubie kochac sie z moim facetem, ale niestety po kilku dniach takich serio nie mam sily. Oczy sie same zamykaja, organizm reaguje, ze najwazniejsze przy takim przemeczeniu to sen... Piszecie o odtraceniu ze strony kobiet. Rzeczywiscie czasami takie sie zdarzaja i wcale ich nie bronie, ale na milosc boska nie patrzcie tylko na siebie. Popatrzcie tez czasem na kobiete, bo moze rzeczywiscie miala strasznie meczacy dzien, byc moze serio nie ma sily nawet malym palem ruszyc, a juz tym bardziej na seks...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piter 2013-01-09 17:14
jak tak jest to popieram ,ja natomiast odwrotnie ja zapylam na 2 etaty to jeszcze w domu nie jest nic zrobione ,no to do roboty a żonka na fejśie i tp a jak mam ochotę an jakiś sex to mi gada że zmęczona i tylko sex mi w głowie albo w skrócie
odpierdol się i tym podobne teksty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-04-12 03:39
Kasiu. Ty jesteś naprawdę PRAWDZIWĄ KOBIETĄ i aż mi szkoda, że Twój facet Cię ciągle nie podziwia i nie możecie się dograc. Wiem o czym piszesz, ale na to nie znam lekarstwa... może krótkie rozłąka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-04-09 02:23
dziekuje za dosc doglebna odpowiedz....le cz nie do konca o to mi chodzilo. Wiesz ja nie mam "technicznych" brakow ani zahamowan, ktore przeszkadzalyby w sypialni. W moim zyciu jest problem z uczuciami. A namietnosc to dla mnie uczucie, ktore widac u faceta w oczach, na twarzy, w zachowaniu....w seksie tez ale to juz pestka. To jego pragnienie mnie jako kobiety, to w jaki sposob na mnie patrzy kiedy cos robie, te usmiechy zlapane gdzies w przelocie w ciagu dnia, to planowanie tego co bedziemy robic dzis wieczorem, seksowne maile czy smsy jak jestesmy w pracy....w moim zyciu to wszystko umarlo. Nie jestem szczesliwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-04-04 05:20
Kasiu albo sprobuj dac mu niepostrzenie MAX 1 tabletke, min 1(2 tab. ze zwiazkiem )sidenafilu) koszt 10zl. )Kamagra, Viagra itp.)i badz non stop przy nim. Mysle ze nie wytrzyma i zrobi wszystko aby Cie miec )lek nie dziala z alkoholem). Wowczas wszystko w Twoich rekach!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # slawom 2012-04-04 04:50
*huj i cipa jedno cialo , huj do cipy wchodzi smialo* i jak tak jest to zycie jest pikne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-04-04 04:24
...chyba ze Twoj lubi minetki to nonszolancko cipkom usiasc mu na twarzy i spontanicznie ujezdzac mu usta dajac glosny orgazm z cieknacym po nich Twoim sluzie lub tzw.kobiecy wytrysk. To tez cos co nie da sie zapomniec
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # slawom 2012-04-04 04:05
Rozbudzic namietnośc: powiem Ci jak zaczelo sie o mnie -super dzień dla niej miała wolne,leciał film na sztukę wypiła lamkę swojego vermutu ze mną , ja wyposzczony to łykłem sobie 1/3 tabletki Kamagry aby ciągle był sztywny na maksa nawet po orgazmie, zamknąłem na klucz drzwi do salonu no i po krótkiej grze wstępnej (gro namiętnych pocałunków) zdarlay nas ciuchy i już zatraciła myślenie (spontan-jej sutki stały jak dęby a spód ciekł). Potem minetka 2paluszkami(na tzw. zaproszenie) i potem języczkiem (zewnatrz łęchtaczki)nawe t mocno wraz z paluszkami (wewnątrz łechtaczki)na koniec siedziała na tapczanie i jak zaczął sluz mocno się z niej wylewac na tapczan (TO O DZIWO NIE POWSTRZYNYWAŁA SIĘ) a sluzu było naprawdę sporo) to dochodząc położyła się na tapczanie, wówszas ja na klęcząco wchodziłem w nią na maksa (ocierajac przednia scianę łechtaczki), zaczeła jęczec i jak już ja zaczęły szarpac skurcze to sprężyłem się i po 15 sekundach trysłem na zewnatrz od sromu do szyi ale go potem oblizała. Chyba to jej się spodobało ,że wspólnie doszliśmy w prawie tym samym momencie. Potem z 10 min odpoczywała bo podskoczyło jej ciśnienie i chwilkę ręka i już stoi to do buzi, ąle robiła to wolno (nie żebym za szybko doszedł) ale w końcu wytrysk sama ukierunkowała na swoja szyje i twarz ...no i znowu oblizała go po wytrysku. Leżelismy na łyżeczki ze 20 minut kilka pocałunków i jak poczuła ,ze znowu mi stoi to wyszła na mnie i po prostu namiętnie doprowadziła się na jeźdzca a po tem to ja zacząłęm współdziałac i doprowadziłęm się tryskajac w górę (po pościeli). Potem zauważyłem ,ze mojej jaja i brzuch pływają od śluzu i spermy- było to Super i bylo tego sporo.Na koniec powiedziala czule slowo z jej strony Kocham cie )bylem w sidmym niebie).
ROZBUDZIC NAMIETNOSC 'wg.mnie/ OBRABIAC CALE CIALO MEZA PRZEZ 40 do 60 MINUT ABY MU CIAGLE STAL NA MAKSA )NA GRANICY SPUSTU) I W KONCU POZWOLIC MU SIE SPUSCIC DO UST LUB NA TWARZ I OBLIZAC, Ja takie rzeczy pamietam sprzed 18 lat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-04-04 00:04
super wiesci!!!! Moze przemyslala, moze Ty sie odrobine zmieniles i to wyzwolilo w niej ta kopalniee namietnosci.... bynajmniej super. Warto dotrzec do tego co wyzwolilo te zachowania i udane pozycie gotowe. A przeciez o to wlasnie nam wszystkim chodzi.
Moglbys zasugerowac mi kilka rzeczy, ktore moglabym zrobic dla mojego meza zeby rozbudzic w nim namietnosc?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-04-03 11:44
Dzięki Kasiu za mądry komentarz. Ja też myślę że wina leży zawsze gdzieś po środku. Rozstac się nie chce, bo nadal Ja Kocham i dzieci - może spróbujemy terapii (jak się zgodzi).A tak nawiasem ostatnio dała se zrobic minetkę i jak doszła to zdarzył się cud z OCHOTĄ zrobiła mi loda a potem jeszcze raz z jej inicjatywy namiętnie się kochaliśmy i doszła drugi raz ...poprzez sam stosunek co zaobserwowałem u niej pierwszy raz w życiu. Sam nie wiem co o niej myślec bo to było TO.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-04-01 19:17
To co piszesz jest bardzo smutne....przyk ro mi, ze Twoja zona Tak Cie traktuje. Jej trzeba wylac kubel zimnej wody na glowe. To straszne kiedy kobieta tak poniza swojego meza i syna. Wyglada na to iz uczucie z jej strony zgaslo. Z milosci, ktora napewno byla kiedys zrodzila sie nienawisc i obrzydzenie. Pytanie tylko dlaczego.... Wiesz niestety jestem zdania, zi wina lezy gdzies mniej wiecej po srodku. Musiales cos robic albo czegos nie robic/mowic, co do tego doprowadzilo. Ona nie dostawala w zwiazku tego czego potrzebowala wiec przestawala sie starac, no a Ty widzac jej slabnace zainteresowanie wasza intymnoscia czules sie odrzucony, zfrustrowany. Byc moze to ona przestala dbac o zwiazek i zapoczatkowala ta sytuacje. Z tego co piszesz to w Twoim malzenstwie jest juz bardzo zle. Wydaje mi sie iz na tym etapie macie dwa wyjscia
1. Rozstac sie
2. Terapia
a moze kogos ma? Moze poznala kogos i on jej daje cos czego od Ciebie nie dostaje. Moze chcialaby sie spelniac w jakiejs nowej roli? Porozmawiaj z nia. Mysle ze rozmowa zawsze wiele wnosi pod warunkiem ze dobrze sie za to zabieramy.
Wyuzdanie w seksie to mazenia KAZDEJ kobiety. Nie wierze jesli mi ktos powie, ze jest inaczej. Najwyzej sie wstydzimy albo nie jestesmy w stanie robic tego z jakism konkretnym facetem ale juz z innym o tym marzymy. Nie wszyscy faceci sa w stanie z nas takie zachowanie wydobyc. Bo nas oniesmielaja, denerwuja, zagaduja, wymadrzaja sie, zgrywaja na kogos kim nie sa, ich relacje z innymi sa nie takie jak bysmy chcialy.... Masz racje trudno nas, kobiety zadowolic. Ale zadowolic faceta tez nie jest latwo. Musimy byc pachnace, zadbane, chcetne i gotowe na wszystko. I czasami mamy tego poprostu dosc.
Ja zaproponowalam ostatnio mojemu mezowi abysmy na jakis czas sie rozstali, odetchneli od siebie, pomieszkali osobno. Byc moze zatesknimy za soba i cos na nowo zaiskrzy...nie zgodzil sie. Powiedzial ze nie chce mnie stracic. A czego ja chce?
Nie wiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-03-31 14:05
Kasiu dzięki za odpowiedz. Ja już sam nie wiem co robic i znowu siedzę w necie. Ze swoją TŻ często rozmawiam o jej „*ujowstręcie” – ani ja nic nie zdziałałem ani znajomi ani znajome. Ostatnio jest gorzej i już stwierdza , że chłopy to „*uje”, w tej kwestii nawet nasze dzieci usiłowały ja przekonac, że nie można tak myslec i ciągle mówic bo takimi słowami to też mnie i syna znieważa – nic to nie dało. Faktycznie myślę i powiedziałem jej że koleżanki w pracy i młodsza siostra ją zboczyła – ciagle unika odpowiedzi na to pytanie. A co do mnie to wyścig szczurów dawno mi już przeszedł i naprawdę daje z siebie wszystko dla niej i rodziny. Myślę, że już chemia nie wróci na stałe do naszego związku bo brak mi nowych pomysłów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-03-31 13:49
Myślę, że wiekszośc facetów jednak „się stara” na WASZ I NASZ sposób chcąc się kochac tylko z wami a nie iśc na łatwiznę i znalesc małolatę na imprezie za dwa „jabcoki” czy iśc wręcz do burdelu czy też szybko zrobic sobie samemu dobrze. Nie potraficie po prostu tego docenic i mając coraz to większe wymagania a my jesteśmy nazbyt porządni i nadal wciąż tylko was KOCHAMY.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-03-31 13:26
Kasiu niestety dużo w twoich słowach jest prawdy. Mężczyźni faktycznie oczekują wyuzdanego seksu ale o tym nie mówią …bo po któryms razie boją się już reakcji partnerki (zwierze lub zboczeniec ) a u kobiet w wielu sytuacjach życiowych trzeba się domyślic co chcecie (z natury jesteście bardziej wstydliwe). Jednak my chcemy częściej inicjowac seks i być stroną aktywniejszą . Kobiety robią się odważne faktycznie gdy maja poczucie własnej wartości …lub po alkoholu lub dobrej zabawie. Faktycznie z czasem coraz rzadziej chce się nam mówic komplementy czy inaczej starac się o wasze względy. Brak czasu kontra nasz naturalny instynkt oddania nasienia sprawiają, że niekiedy wystarczy nam szybki numerek.
Ale związek bez braku inicjatywy ze strony partnerki (oczywiście jak TŻ bardzo się już stara) minimum co 10 raz, czy lodzika minetki lub innej namiastki wyuzdanego seksu choc raz na trzy miesiące to dla faceta związek bez chemii ,miłości i namiętności -seks z leżąca kłodą, który może stac się wręcz obowiązkiem i często tylko szacunek i uczucie do partnerki powstrzymują nas , aby tego wyuzdania nie znaleśc choc chwilowo gdzie indziej. Po prostu, aby ciągle była chemia musimy się wspólnie bardzo starac a czym jesteśmy starsi to tym więcej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-03-31 12:14
zastanawiam sie nad wspomnianym przez Ciebie "*ujowstretem". ....wiesz, Twoja zona chyba troche zbyt daleko sie posuwa, nie zdajac sobie jednoczesnie sprawy z konsekwencji tego co mowi i mysli. Moze nakreca ja jeszcze ta kolezanka i szwagierka... Ale wiesz co ja sobie mysle, ze one jak wroca ze spotkania z Twoja zona do domu to "hujowstret" im przechodzi. A Twoja zona zostaje nakrecona przez te dwie i mysli. Porozmawiaj z nia o przyczynach tej przypalosci. Napewno da sie ja z tego wyleczyc. Zaangarzuj sie w ten problem, niech ona zobaczy ze dla Ciebie jest on chyba jeszcze wiekszy niz dla niej.

Ja mam 30 lat....nie znam takich mezczyzn o ktorych napisales. Moi rowiesnicy to w wiekszosci ludzie myslacy tylko o sobie i swoich potrzebach. Moze to wplyw miejsca, w ktorym zyje tak wplywa na ludzi. Wyscig lepszej pracy, wiekszej kasy, lepszego wyksztalcenia.. .....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-03-31 11:56
jasne, wyuzdanie jest fajne i czasem warto sie tak pobawic. Ale w moim przekonaniu mezczyzni za kazdym razem oczekuja wyuzdanego seksu. No wlasnie, oczekuja. Nie mowia, ze chcieliby tego tylko oczekuja.... Nie kazda kobieta jest na tyle odwazna i gotowa na takie zabawy. I nie wystarczy, ze jej facet jest z nia (tzn spia w jednym lozku i jedza zupe z jednego garnka!) facet musi autentycznie zaangazowac sie w zbudowanie w kobiecie silnego poczucia wlasnej wartosci, musi ona czuc sie kochana, piekna, doceniana a wtedy bedzie boginia seksu. Niestety wiekszasc mezczyzn, nie potrafi, nie chce im sie albo boi sie silnych, pewnych siebie, znajacych swoja wartosc kobiet.
Nie potrafia, poniewaz mysla ze powiedzenie komplementu raz na czas wystarczy. Nic bardziej mylnego. To co mezczyzna robi, i to jak robi liczy sie bardziej dla kobiety. Mowie tu o normalnych, zdrowo myslacych kobietach a nie o jakichs namiastkach z dupami i cyckami na wieszchu i tona krzykliwego makijazu. Takie sa nic nie warte. Row na poboczu drogi jest glebszy niz osobowosc takiej kobietopodobnej istoty. Mezczyzna w stosunku do prawdziwej kobiety musi byc cierpliwy, otwarty, muwiacy o swoich uczuciach, gotowy na ustepstwa ale i stanowczy, zdecydowany, zaangarzowany, uparty i pogodny. Nic bardziej mylnego ze dla kobiet liczy sie wyglad faceta. Oczywiscie, MUSI dbac o higiene. Ale o tym czy mezczyzna jest seksowny decyduje jego umysl a nie wypacykowane cialo. Zreszta z kobietami jest podobnie.
Nie chce im sie bo woleliby miec taka gotowa do uzycia kobiete, nad poczuciem wartosci ktorej nie trzeba pracowac, nie trzeba sie starac,wysilac, bo to moze trwac nawet latami, moze nie kosztowac w sensie materialnym, bo nie o kupowanie prezentow tu chodzi ale o prace nad soba i zwiazkiem.
No i boja sie miec taka kobiete. Tak, bo latwiej jest zwiazac sie z osoba, ktora ma mniejsze poczucie wlasnej wartosci bo i oczekiwania takiej osoby sa mniejsze. Wiec latwiejszy jest zwiazek. No i zawsze moze sie okazac ze taka kobieta poprostu odejdzie bo uzna ze nie warto dalej trwac w zwiazku z mezczyzna, ktory sie nie stara.
Ja przeszlam to wszystko na wlasnej skorze. Bylam cicha, szara myszka a stalam sie pewna siebie kobieta. Wiele w zyciu mnie spotkalo ze strony mezczyzn, mezczyzny, od proby gwaltu do zdrady, od bycia w niezobowiazujac ym zwiazku do bycia zona i matka. Wiele mnie to nauczylo. Wiele wnioskow z tych doswiadczen ksztaltuje mnie jako kobiete dzis. Nie jestem idealna fzycznie, nigdy nie bylam i wierzcie mi - nie chce byc. Jednak sposob w jaki dzis prezentuje swoja kobiecosc mezczyznom bardzo odpowiada i w sprawach intymnych i na co dzien. Wszystko zalezy od naszego umyslu. Wiec facet musi w zwiazku pracowac nad umyslem swojej kobiety a wyuzdany seks gwarantowany.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # bio 2012-03-28 13:55
moje pyatnie brzmi dlaczego facet ma inicjowac seks?
kazdy z nas chce zostac...nazwij my to po imineiu wydupczony przez swoja laske
ja rozumiem ze facet to ten silny i dominujacy
ale do jasnej cholery naoglodalismy sie pornosow gdzie partneki wpychaja sobie k%#!$y w gardla az do lez i tez bysmy chcieli namiastki tego wyuzdania
i dlaczego nie skoro kazdy facet musi byc i romantyczny i silny a do tego skrzyowanie pudziana z lsniacym edwardem ze szczypta stefana hawkinga
nie oczekuje zeby moja laska sie na nie rzucala za kazdym razem ale tak co 5 byloby fajnie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-03-28 12:09
A co będzie za kilka lat? Może mnie dopadnie „kryzys wieku średniego” i chciałbym wtedy liczyc na wsparcie TŻ a co będzie jak TŻ dopadnie „kryzys pustego gniazda” czy kiedyś nieuchronna „menopauza” w kim będzie szukała wsparcia i wyrozumienia dla przykrych objawów : w koleżankach z pracy, rodzeństwie które przeżywa te same dolegliwości ,dzieciach które założyły już swoje związki czy TŻ, który ciągle jest obok. Nie można życ tylko dniem dzisiejszym, bo nadejdzie okres, że będziemy musieli się wzajemnie wspierac. Rozmawialiśmy ostatnio z naszą 52 letnią dobrą koleżanką (byłą feministką, która „dawała „ tylko jak miała sama ochotę) i stwierdziła i przestrzegła moją TŻ, że szereg zachowań feministycznych były jej największym życiowym błędem i nie dziwi się że mąż nie szanuje jej bo po prostu nie ma za co. Do mojej argument dotarł …aż na trzy ale dla mojej psychiki było warto. Po miłości do niewłaściwej osoby i odrzuceniu, bezsilnośc jest najgorszym co może nas dopaśc w życiu a nikt nie jest „forever young”.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # slawom 2012-03-28 11:01
z uczuciowego zwiazku małżeńskiego robi się zimny układ partnerski z tendencją jednej strony biorę i nie daję nic w zamian co nieuchronnie doprowadza do kryzysu a potem nerwic ucieczek od świata a nawet samobójstw. Mam już SP kolegę którego kobieta doceniła niedługo po śmierci i mimo trzech lat nadal jest sama z trójką dzieci.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # slawom 2012-03-28 10:42
Cyt. Kasi …„Ja potrzebuje mezczyzny! Prawdziwego! Takiego co daje i bierze cos z siebie w zwiazku. Tacy chyba wymarli”. Całkowicie się z tym nie zgadzam. Myslę, że wielu jest takich mężczyzn szczególnie jak są już powiedzmy po 30-tce i mieli swoje życiowe perypetie ,czas na przemyślenia i wiedza że najważniejszym w związku jest się wspierac i (poprzez różnice płci) razem uzupełniac. Na podobne tematy prowadziłem często rozmowy z rzeszą znajomych i wystarczy: choroba, lekka zmiana wyglądu (proces starzenia się) czy też dłuższa rozmowa z TŻ i zmieniają się diametralnie zarówno szowiniści jak i feministki. Wyjątek stanowi jak na razie trio moja żona jej przyjaciółka z pracy i moja szwagierka, które choc są po trudnych przejściach w dalszym ciągu (choc wiedzą że w życiu samemu ciężko) zachowują się jak „pies ogrodnika” same wbrew sobie nie chcą sobie pomóc i drugiemu nie dadzą (słyszałem określenie , że mają hujowstręt) co doprowadza mnie okresowo do takiego załamania nerwowego, że w ogóle świat przestaje mnie cieszyc.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # kasiaaa 2012-03-28 00:18
masz racje i jestes ostatnim zyjacym
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # olo 2012-03-27 01:07
wymagam ,ale nie daje...feminizm :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # olo 2012-03-27 01:03
ja nie umarłem:-)daje, ale i wymagam.choć wiem jakie to "szowinistyczne '":-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # kasiaaa 2012-03-26 23:22
macie racje. To wszystko powinno dzialac w obie strony. Ale dlaczego jedna strona sie stara, daje z siebie wszystko a druga tego nie zauwaza? To zniechca! Frustruje! Irytuje!
a feminizm.....to nic dobrego. Kobiety i kobiecosc przez to cierpia. Ja potrzebuje mezczyzny! Prawdziwego! Takiego co daje i bierze cos z siebie w zwiazku. Tacy chyba wymarli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # olo 2012-03-26 15:19
A wymówki typu-praca ,dom,dzieci..hm m..przecież facet też pracuje,zajmuje sie domem,dziećmi.. też może być zmęczony,też może go boleć głowa i nie mieć ochoty na rozmowy (dla nas często o niczym).a jednak tego od nas oczekujecie,pra wda drogie panie,żebyśmy sie starali? no wiec niby dlaczego facet nie ma prawa też oczekiwać starań?chcesz coś dostać to coś daj.i to dostajesz co dajesz.a że mamy inne oczekiwania?co z tego?przecież chodzi w związku o to aby uszczęśliwić drugą osobę prawda?ja dbam o ciebie ty o mnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # olo 2012-03-26 15:07
nie rozumiem dlaczego to że facet potrzebuje seksu jest gorsze od tego że kobieta potrzebuje wsparcia i emocji? jesteśmy inni. po prostu.kobieta ma takie potrzeby w mężczyzna takie.kobieta wyraża tak uczucia ,a facet tak .seks jest tym dla nas czym dla was zrozumienie i rozmowa.inny sposób wyrażania tych samych emocji.jeśli nie są spełniane moje potrzeby to niby dlaczego mam zaspakajać cudze?bo co?bo moje są mniej ważne i gorsze?a kto niby tak powiedział?femi nizm zrobił wielu kobietom krzywde.a prawda jest taka,że każdy w związku powinien dostawać to czego potrzebuje.nicz yje potrzeby nie sa mniej ważne i gorsze.jak facet powinien sie starać dla kobiety,tak kobieta dla faceta.i wtedy wszyscy będą zadowoleni i szczęśliwi.amen .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # piter 2013-01-09 17:34
trafiłeś w samo sedno !!!!!!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kasiaaa 2012-03-24 23:58
dziekuje Slawku. Ale wiesz, ja sadze ze chyba jest cos co mu we mnie nie pasuje, ze zachowuje sie w ten sposob. Nie wiem co i chyba nie jestem w stanie sie dowiedziec.
Caly czas mam nadzieje ze to sie zmieni, ze zateskni, doceni, ze wroci chemia miedzy nami bo jak nie to ja chyba zakoncze zwiazek. Bardzo mi jest trudno podjac taka decyzje bo jest dziecko. Ale z szacunku do samej siebie nie zgodze sie na zycie bez zainteresowania , adorowania i doceniania ze strony mezczyzny.
Jesli jest jeszcze co moglabym zrobic aby moj maz mnie zaczal traktowac jak kobiete to prosze o rade.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-03-23 10:20
Twój TŻ chyba nie wie co ma ...i co może stracic. Ja dla takiej kobiety po prostu byłbym w stanie zrobic dokładnie wszystko. SZACUN dla Ciebie Kasiu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # kasiaaa 2012-03-23 01:12
czytam wasze wpisy i wlosy staja mi deba. jak mozna nie chciec seksu, odmawiac, wykrecac sie? Nie pojmuje. Jestem w zwiazku 12 lat, a nie mam jeszcze 30. Moj maz stracil zainteresowanie seksem i wogole mna jakies 2,5roku temu. Ja zawsze o siebie dbalam i teraz tez dbam bardzo, zawsze mam ubranie podkreslajace walory:-) jestem umyta, wydepilowana w kazdym miejscu, wypachniona, umalowana, nawilzona, mam dlugie zawsze czyste i zadbane wlosy. Wielu facetow chcialoby mnie miec, mowia i okazuja mi to. Bardzo czesto slusze z ich ust komplementy Nigdy nie odmowilam swojemu mezowi, nigdy przez 12 lat. Wrecz zachecalam go sama do zblizen i zabawy. Ale jak on przestal cokolwiek inicjowac to mi tez sie odechcialo angazowac. Nie mowi mi ze ladnie wygladam, ze mu sie podobam. Jak probuje z nim porozmawiac to mi mowi ze wymyslam. Nie moze pojac ze ja tego potrzebuje od niego. Pieprze wszystkich innych facetow ( z calym szacunkiem panowie, nie jestem feministka). Nie chce ich pochlestw, niech mowia mile rzeczy swoim zonom czy dziewczynom. Ja chce aby moj facet mnie zauwazyl. Docenil. Docenil ze ma ladna, zadbana, wyksztalcona, dobrze zarabiajaca zone, zadbany, czysty, ladny dom, madrego, zdrowego synka, zawsze ugotowane, uprane, podane na czas, seks na kazde skinienie w kazdej warjacji jakiej tylko sobie zamarzy, z gadzetami, seksi bielizna, swiece, muzyka, kamasutra, co tlko dusza zapragnie. Tylko on tego nie docenia. Inicjuje seks 1 na miesiac, a przy dobrych wiatrach raz na tydzien lub dwa. Nie mowi mi nic milego, nie przytula, nie caluje. Nie pomaga szczera rozmowa, sugestie. Ja zwarjuje. Chyba znajde sobie takiego, ktory to wszystko doceni.
Trudne sa relacje damsko meskie. Ciezko wyciagac jednoznaczne wnioski z zachowan czy to kobiety czy faceta. Niech sie wszystko samo dzieje i juz ja juz mam to gdzies. Zrezygnowalam. Facet mnie wykonczyl. Wygraliscie. A feminizm jest do dupy. Z wami zle a bez was jeszcze gorzej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-03-10 14:44
Cd. U sporej części dziewcząt potem kobiet najbardziej wkurza mnie to:
Dorastają to chłopy im nie są potrzebne bo mama powiedziała najpierw wykształc się bo co ty w życiu będziesz robic czyt.będziesz kurą domową …a syn to chłop i da se w życiu radę.
Jak natura zadziała (czyt. hormony) i przejdzie im okres zakonnic no to opanowują łazienkę (przyp. autora najlepiej wówczas mieć dwie albo podwórko, żeby się samemu załatwic) stroją się koniecznie z obowiązującą modą (bo tak powiedział świat), uwodzą ale nie dają (no bo jeszcze jest za wczesnie) wystarczy jak chłopak se pomaca (a potem niech robi co chce nawet się spuści w spodnie) a wszystko po to by były ciągle adorowane czyt. czuły się jak księżniczki.
Jak już wejdą w związek to od razu chciałby by mieć wszystko BO INNI (choc 15 lat starsi) MAJĄ i spoglądac ze szczytu na swój wyimaginowany świat, ale że nie od razu Rzym zbudowano- zaczynają myślec i stadnie dochodzą do wniosku że i tak „są szyją która kręci głową” i traktując seks jako kartę przetargową dążą aby osiągnąc to co chcą czyt. wycisnąc z chłopa 150 % normy.
Ważne żeby w dobie feminizmu spełniał się w pracy czyt. miały czas na kawkę i ploteczki ,są też takie co robią na okrągły budzik ale i tak w domu wynajęta niańka która pożera pół JEJ pensji i częściowo zaniedbane dzieci (bo np. po co je karmic piersią -jeszcze cycki obwisną). Natomiast facet ma zapier…c i utrzymac rodzinę i spełnac jej zachcianki, jak to i jakim kosztem ma zrobic to już jego sprawa (no bo w końcu jest facetem i TO ON ZAŁOŻYŁ RODZINĘ).
Przytocze tekst znany z ludowej piosenki : „no bo co to za facet który nie ma chałupy a co to za kobieta co nie daje dupy” a czasy się już „troszeczkę „ zmieniły i coraz trudniej jest osiagnąc wymyślony przez NIE standard ,będąc często odtrącanym lub porównywanym do zwierzęcia . Jakby chłop był zwierzęciem to po prostu dał by w mordę i zerżnął jak bura sukę a tak to człowieka ambicja nie puszcza żeby Ją błagac i woli się już samemu onanizowac a to początek problemów z odczuwaniem późniejszego seksu przez nas. Wraz ze wzrostem małżeńskiego stażu One seks zaczynają traktowac tylko jako obowiązek na który szkoda czasu a coraz więcej czasu poświęcają kwiatuszkom, książeczkom, krzyżóweczką ,zakupem „czegoś nowego” , itp.
Do kobiet którym znacznie polepszył się status majątkowy pasuje slogan „bułkę przez bibułkę a h..a gołą ręką a do tych po kilku latach małżeństwa „niech żyje celulit i kurze łapki bo my jesteśmy fajowe babki” i ich zdaniem tak ma być.
NIE PRÓBÓJCIE ZROZUMIEC KOBIETY bo po prostu się nie da, nie próbujcie odnaleźc w niej honor i logikę bo to męskie cechy. Natomiast wyraźnie lepiej mają rozwinięty instynkt przetrwania czyt. po trupach do celu bez zasad i odpoczynku czyt.spania a co do seksu to zachowują się jak pies ogrodnika.
Jak wcześniej przeczytałem TO SEKS NAS NAPĘDZA a nie schabowy na obiad bo jakby tak nie było to ludzkośc dawno by już wyginęła . Nie wiem czy choc 1 na 1000 mężczyzn dałoby się zaciągnąc przed ołtarz wiedząc że jego mały tylko kilkakrotnie posłuży do prokreacji a potem ONA łaskę zrobi mu że w ogóle się wypnie żeby nie zwariował.
Na koniec (bo wzrosła mi już adrenalina i ręce opadaja) stwierdzę, że ten rosnący FEMINIZM mocno przetrzebi nasz świat jak już ONE czyt. moda dojdą do wniosku że po co rodzic dzieci (ból, rozstępy na brzuchu) jak np. można adoptowac z 3 świata lub jak już zbudujemy gniazdko nie spełniające wyimaginowanych wymogów zaczną zachowywac się jak modliszki i zaczynając od małego pomału nas zjedzą (a zabraknie im inteligencji aby pomyśleć kto wówczas będzie na NIE zapier…ł).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slawom 2012-03-10 04:56
Witam.18 lat stażu małżeństwa, parka dzieci 16 i 14 lat. Moim zdaniem z perspektywy czasu problem w kobietach tkwi :
nad przełamaniem własnego ja i pełnej otwartości na związek i seks
lub jest to kwestią staromodnego wychowania (tylko mężczyzna wychodzi z inicjatywą)
lub niemożnością logicznego myślenia
lub po prostu wygodnictwem.
Przed ślubem w seksie "wszystkie chwyty i pozycje były dozwolone" nawet spróbowała spermy i częstsza inicjatywa była z Jej strony. Po pierwszym dziecku był tzw. "wścig macicy" niekiedy nawet jądra mnie bolały po którymś tam numerku i było SUPER. A po 3 latach po ślubie zaczęła się powolna agonia: zero inicjatywy z jej strony, zero seksu oralnego, co prawda stosunku nie odmawiała ale to była miłośc "z leżąca kłodą" ...i mimo wielu rozmów i tłumaczeń na wszelkie możliwe sposoby (jestem człowiekiem otwartym bez tabu i bardzo lubię zadowalac Ją głównie oralnie bo ma tylko łechtaczkowy) to musiałem przesiąśc się "na ręczny" bo bym wybuchł. Seks po prostu przestał Ją rajcowac i truuuuudno było wydobyc z niej orgazm (wszystko przeszkadzało). Ucieczka od walenia kłody onanizm: najpierw było to 1:2 (1stosunek i 2x onan) a obecnie jest już 1:5 i po prostu zaczyna mi bic ( boli mnie to że jako przyszły 40 latek będę musiał tak często "walic konia"). Po swojej zauważyłem: przed slubem wstydziła się swoich piersi i soków z cytrynki (co mi nie przeszkadzało), po ślubie bała się pic nawet niedużo alkohol po którym stawała się boginią seksu. Z czasem zrobiło się "daj palec to weźmie rękę" a spontanicznego seksu nadal zero. 7 lat temu podjęła pracę (z której cyt. się spełnia) no to od tego czasu była „ciągle zmęczona” . W końcu psychicznie poddałem się i udało mi się uciec na wcześniejszą „dobrą” emeryturę. Wyręczyłem Ją w pracach domowych w 60 % to nie odmawiała mi z 8 m-cy rozkładajac sztucznie nogi nie zawsze umyta. Obligatoryjnie bierze prysznic tylko przed pracą. Dałem Jej swoje auto (kupiłem sobie drugie) no to zafundowała mi kilkukrotnie „loda” i stwierdziła cyt. „od czasu do czasu mogę się poświęcic”. Zaobserwowałem ,że Jej młodsza siostra zachowuje się identycznie.
Myślę że sam dbam o higienę , wspólnie dbamy o wygląd i nigdy się nie zdradziliśmy. Finansowo OK., dzieci zdrowe, to co jest nie tak?
Z KOBIETAMI TO TAK JAK Z NASZYM RZADEM: ZDOBYC STOŁEK (ślub), UMOCNIC POZYCJE (dzieci) I NIE MA MOCNYCH NA NASZE DALSZE POCZYNANIA (awans w pracy , studia córki NIE SYNA, chłop na bruk)!
Życzę bardziej udanych związków.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # agnieszka 2012-03-03 07:33
moim zdaniem kazdy ma swoje racje, jednak prosze o rade. jestem okropnie zakochana w swoim chłopaku, staram sie jak moge żeby był szczęśliwy (kolacje, bielizna, seks oralny itp). na poczatku było cudownie jednak on od pewnego czasu okropnie sie zmienił (nieprzytula, niecałuje) i ja nawet jak ta idiotka musze upominac się o seks. co mam o tym myśleć?ma kogoś? jak go ponownie mną zainteresować?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ala 2012-02-29 02:37
ja nie rozumiem czemu mezatki nie chca uprawiac seksu przeciez wiadomo ze wychodzi sie dla seksu, jesli odtracasz to poszuka sobie inna, rozumiem ma prawo zle sie czuc i mezczyzna powinnien to uszanowac ale sa pieszczoty, romantyczna kolacja, spacery ktorych mozna zastapic i zbliza ludzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # piter 2013-01-09 17:47
dla ali ja przez jakieś10 lat to brak całkowity brak a odpowiedz mam taką że tylko jedno mi w głowie a w zasadzie to mam 2 etaty obowiązki domowe bo ona zmęczona to na kompie ,ale ja mam siłę i jeszcze mam ochotę ale tylko mogę pomarzyć!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # RE 2012-02-28 22:38
Z doświadczenia wiem, że trudno jednoznacznie stwierdzić jak postępować w tej kwestii. Ja podobno tak odmawiałam. Nigdy nie był to odpowiedni moment więc urażona duma męska dała znać o sobie więc można by rzec - sama jestem sobie winna. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, że nie otrzymywałam uwagi, wsparcia, pomocy wtedy kiedy tego bardzo potrzebowałam. Mąż bardzo często pił, przesiadywał w necie a w ok. 3 nad ranem usiłował zainicjować akt "miłosny". Wielokrotnie prosiłam, żebyśmy dali sobie szansę, położyli się do łóżka mniej więcej równocześnie ale przegrywałam z netem. W rezultacie okazuje się, że aktualny stan rzeczy jest moją zasługą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # facet 2012-02-12 02:34
witam wszystkich,
ciekawy artykul - jestem 5 lat po slubie, wlasnie oczekujemy 2 dziecka, jednak opisany problem ciagnie sie juz od 3-4 lat.
wlasnie zdalem sobie sprawe ze nie pamietam kiedy to zona zrobila cos zeby sie ze mna kochac...
kocham ja bardzo i nie zostawie jej z dnia na dzien, jednak czuje ze to kiedys peknie...
pozdrawiam wszystkich i dzieki za madre komentarze,
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zolla 2012-02-05 07:38
JESTEM KOBIETA ,UWAZAM ZE SEKS NIE JEST NAJWAZNIEJSZY W ZWIAZKU , ALE PELNYM DOPELNIENIEM MILOSCI . NIESTETY BEZ SEKSU NIE MA ZWIAZKU . A JAK KOBIETE GLOWA BOLI TRZEBA PODAC JEJ APAP .KOCHANE PANIE A POTEM PLACZ I LAMENT , BO MAZ ZNALAZL KOCHANKE . . . WIEM CO MOWIE BO SWOJE W ZYCIU PRZESZLAM . . . DLA MEZCZYZNY DANIE DUPY TO NIE ZNACZY ZE GO KOCHAMY , MEZCZYZNA MILOSC POSTRZEGA SZACUNKIEM DO NIEGO . JESLI BEDZIEMY SZANOWAC MEZCZYZNE CHWALIC , DOCEWNIAC ITP .ON BEDZIE KOCHAL KOBIETE I ODWZAJEMNI TO WSZYSTKO . . . NAM KOBIETA UTARLO SIE ZE FACETOWI ZALEZY TYLKO NA DUPIE . A JEMU ZALEZY NA SZCUNKU , ZROZUMIENIU , ZAUFANIU . I MASZ WSPANIALEGO MEZCZYZNE TYLKO DLA SIEBIE ZADNA INNA CI GO NIE ODBIERZE. .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # hal 2012-01-07 19:46
Teraz utył bardzo i ciągle nie chce zbliżenia, w czasie rozmowy dowiedziałam się, że musi pracować(w domu jest wtedy, ale po cholerę tyle pracować, kiedy jesteśmy coraz dalej od siebie), albo woli się wyspać. Czasami mam ochotę odwzajemnić zainteresowanie sąsiada, tylko chyba lepiej się rozstać, żeby dzieciom nikt głupot nie opowiadał. Ktoś pisał, że dziewczyna czy żona zasypia, mój też miał pretensje, że wieczorem zasypiam, ale do cholery niech sam położy spać dzieci, albo obudzi mnnie, niech da im jeść, wykąpie, a nie zgrywa super tatę co jak się na niego wkurzę to taki miły dla dzieci. Do dupy z takimi facetami, urodzisz im dzieci, a potem mają cię gdzieś, jeszcze jego wredną matkę trzeba znosić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Anna 2011-12-02 03:19
Dlaczego mam iść z nim do łóżka jeśli nawet nie wyjdzie po mnie na przystanek gdy nocą wracam z pracy ? siedzi przed tv i w nosie ma moje bezpieczeństwo Iść do łóżka z egoistą i chamem? nie jestem zboczona
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Anna 2011-12-02 03:08
tekst-Zrób mi laskę też nie jest romantyczny Do orgazmu doprowadzam się potem sama, w łazience, bo on się nie wysila ale nie wiem z jakiej paki uważa że jemu się należy A mi ,to co?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Anna 2011-12-02 03:03
Jak mam mieć chęć na seks z partnerem jeśli on traktuje mnie jak starą zonę? nie patrzy,nie dotyka,nie zabiera jak kiedyś do kina czy na kolację Nie kupuje kwiatów Gapi się w tv i nawet herbaty nie poda gdy póżno wracam z pracy Seks z nieogolonym ,niesympatyczny m i śmierdzącym czosnkiem facetem? w przepoconej powyciąganej piżamie? nie dotyka Wchodzi i wychodzi Bez słowa Jak subtelna młoda ładna i wrażliwa kobieta ma się zmusić do seksu z kimś takim? szczerze? gdybym spotkała teraz kogoś,zdradziła bym go natychmiast bo też mam potrzeby,lecz nie chcę być narzędziem do dupczenia ale obiektem czułości i pożądania Jeszcze jedno Mój pan zawsze adoruje obce kobiety Ja zawsze we wszystkim jestem gorsza Gdybym w to wierzyła, byłabym już pacjentką psychiatry
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jarek 2011-11-30 14:01
witam czy kobiety nie za często odchodzą w strefę niemocy - niechęci do współżycia z partnerem i nie robią nic by to zmienić jak długo można tak trwać - Jarek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Lili 2011-11-27 21:06
Nie da sie napisac o sprawie ogolnej rozpatrujac wasze pojedyncze przypadki, nie da sie pisac o problemach faceta piszac o jazdach kobiet

Zamiast pierdolic ze czujecie sie niezrozumiane, to powiedzcie mu prosto jak do idioty (bez obrazy panowie)
Tadziu jak mi przez miesiac nie mowisz ze mnie kochasz to mam jazdy emocjonalne i jest mi smutno i nie chce zebys mi wsadzal - w koncu to my kobiety mamy byc madrzejsze emocjonlnie - mamy to zakodowane w genach i jesli wy tego nie wiecie to poszukajcie sobie geja za meza on was bedzie glaskal

Ja tez mialam problemy jak i kazdy w powaznym zwiazku, tlumczylam mojemu M co i jak czemu tak czuje i on w koncu zaczal troche bardziej rozumiec, tylko nie nachalnie a spokojnie, a co do seksu to pierdolicie - bo jak moj M mnie zaczyna czule calowac albo nawet klepac po tylku to sie ciesze bo :

- pragnie mnie - podobam mu sie
- woli mnie od nawet 100x ladniejszej cizi z dyskoteki - kocha mnie
i tak wymieniac mozna w nieskonczonosc
Nawet jak nie mam ochoty bo i tak sie dzieje to czule mu obiecuje ze mu to wynagrodze w weekend i wtedy caly tydzien biega kolo mnie :-) a jeszcze jak zobaczy przypadkiem wystajace z szafy ponczoszki to caly jest szczesliwy - wiec nawet w obliczu odmowy mozna odwrocic sytuacje

I powiedzcie mi ze zrozumienie tego jest ponad wasze mozliwosci, ja jestem kobieta i jakos umiem zrozumiec ten artykul i 3 prawdy zyciowe

Faceci sa prosci w pojmowaniu i analizie

Faceci potrzebuja seksu jak i my tyle ze oni to rozumieja a kobiety zgrywaja emocjonalne zakonnice wbrew swojej naturze i jeszcze ich nazywacie zwierzetami - lepiej byc swinia niz wyrachowana [:-)]

Faceci sa jak dzieci i tak czasem z nimi trzeba rozmawiac - delikatnie, ze zrozumieniem i czuloscia - a na 100% wtedy i oni beda sie bardziej starac - w wszym pojeciu tego slowa
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ratatata 2011-11-21 04:56
Kiedy facet jest zdrowy, ma ochotę na seks i partnerka go podnieca, jest do seksu gotowy fizycznie (ma wzwód). Żeby był seks- musi być wzwód; żeby był wzwód- musi być podniecenie. Krew odpływa i jest to naturalna ochrona waszej jakże kruchej psychiki, panowie. Kobieta- godząc się na seks, nie musi mieć na niego ochoty. Możemy udawać, że chcemy, a nie czuć podniecenia chociażby przez naszą fizjonomię (cykl) I wtedy, najintymniejsza strefa życia zostaje chwilowo pogwałcona. I to jeszcze za naszą zgodą (maleje szacunek do siebie). Wtedy macie szczęście, że jesteście tymi jedynymi i czasami warto dla Was się poświęcić. Jednak takie działania na dłuższą metę wykończyć mogą naszą psychikę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # jojo 2011-10-21 17:17
cześć :-) ja jestem kobietą i uważam, że to co jest napisane jest racją. Już wyobrażam sobie komentarze :-) ale.. wydaję mi się, że rzeczywiście tak jest, kobiety zajmują się rzeczami błahymi. Ja jestem jedną z tych. Dom, praca, studia są na pierwszym miejscu a gdzie partner? Ma czekać. JA tak niestety zrobiłam ze Swoim partnerem. Był czuły, troskliwy itp... ale po pewnym czasie kiedy niestety ja byłam tą oziębłą, on zaczął również taki być. Zauważyłam wtedy jak to jest miło, kiedy to partner mówi "nie teraz". W sumie dziwnie się czułam. Oczywiście naprawiło się wszystko poprzez rozmowę. Więc tak jest rzeczywiście :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # bzzzyk 2011-09-20 03:10
Przeczytałem powyższe komentarze i nie kumam drogie panie. Jak tak nienawidzicie facetów... to dlaczego się z nimi wiążecie? Bycie we dwoje polega przecież na dialogu, szacunku i wyrozumiałości tak samo względem mężczyzny jak i kobiety. Sam też czasami odczuwam taką nienawiść do kobiet które nie szanują mężczyzn.. ale też nie mam wyrobionego zdania że wszystkie kobiety takie są. Więc drogie panie jeżeli traktujecie mężczyzn z góry nie dziwcie się że oni tym samym odpłacają... a jeżeli chodzi o seks.. każdy ma inny temperament..kw estia dobrania się pod jego względem i rozumienie że tak samo jak wy tak samo my go potrzebujemy żeby być bliżej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ALI 2011-09-08 04:38
BEZ WZGLĘDU NA TO CO WCZEŚNIEJ BYŁO OPISYWANE...
TO SĄ SYTUACJE Z ŻYCIA WZIĘTE KTÓRE TRZEBA WZIĄĆ POD UWAGĘ JAK SIĘ Z KIMŚ JEST... A PROBLEMY Z SEKSEM ZACZYNAJĄ SIE RÓWNIEŻ NA TLE ZDROWOTNYCH PROBLEMÓW, NIE OMIJAJĄC OCZYWIŚCIE MĘSKICH PROBLEMÓW POTENCJĄ...
NIE ZOSTAWIŁABYM SWOJEGO FACETA JEŚLIBY MIAŁ TAKI PROBLEM.
I TEGO SAMEGO WYMAGAM DLA SIEBIE ... ZROZUMIENIA!!!
A PRZYSZŁO MI DO GŁOWY ABY NAPISAĆ TEN KOMENTARZ BO AKURAT W MOJEJ RODZINIE JEST BARDZO CIEPIĄCA NA RAKA KOBIETA I MA MĘŻA KTÓRY PRZY NIEJ JEST- I DZIĘKI BOGU ON SIE NIE SKUPIA TYLKO WYŁĄCZNIE NA WŁASNYM ODTRĄCENIU.
A POZA TYM DRODZY PANOWIE JEDEN Z MOICH ZWIĄZKÓW ROZPADŁ SIĘ MIMO SUPER WSPÓŁŻYCIA I BARDZO REGULARNEGO...A LE CO Z TEGO SKORO JA SIE CZUŁAM NIE SŁUCHANA I PSYCHICZNIE ODTRĄCONA, BEZ WSPARCIA PSYCHICZNEGO (RÓWNIEŻ WTEDY KIEDY BYŁAM CHORA....)
TAKŻE W TĄ OGÓLNĄ, DOŚĆ POWSZECHNĄ SYTUACJE WPISANE SĄ RÓWNIEŻ I TAKIE PROBLEMY...
A POCZUCIE SEKSUALNEGO SPEŁNIENIA U FACETA NIE ZAWSZE TEŻ OZNACZA ŻE KOBIETA JEST W 100 PROCENTACH SZCZĘŚLIWA.
ŻYCZĘ WSZYSTKIM ABY UMIELI ZE SOBĄ ROZMAWIAĆ NO I OCZYWIŚCIE ROZPATRYWAĆ KAŻDY ASPEKT SWOJEGO ŻYCIA.
PAMIĘTAJCIE W NASZE ŻYCIE WPISANE JEST RÓWNIEŻ CIERPIENIE I NIESPEŁNIENIE.. . TAK CZASEM BYWA. NIE ZAKŁADAJCIE OD RAZU ŻE KTOŚ ROBI COŚ KOMUŚ NA ZŁOŚĆ.. I TERAZ TRZEBA SIĘ ODEGRAĆ.
NA KOŃCU ŻYCZĘ SPEŁNIA W ZWIĄZKU WSZYSTKIM I W KAŻDEJ SFERZE...
NO I LUDZIE!!! ROZMAWIAJCIE ZE SOBĄ I UCZCIE SIĘ EMPATII...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ja 2011-09-07 19:56
Mocne słowa. Jednak prawdziwe w pewnej mierze. Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których należy być głównie człowiekiem. Kochając kogoś, gdy dzieje mu się krzywda, pomagamy sobie wzajemnie. Jednak opisywane wcześniej sytuacje nie brały pod uwagę tych "dodatków" do życia. Tu moim zdaniem chodziło o ogólną, dość powszechną sytuację, bez podłoża zdrowotnego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ALI 2011-09-07 17:57
DO WSZYSTKICH FACETÓW PYTANIE...

BEZ OBRAZY, BEZ WYZYWANIA OD EGOISTÓW...
CZY JEŚLI WASZA KOBIETA ZACHORUJE NA RAKA I POWIEDZMY NIE BĘDZIE SIĘ MOGŁA KOCHAĆ, WIADOMO DLACZEGO... BO CHEMIA, BO SKUTKI UBOCZNE... TO MOŻE POTRWAĆ NAWET DWA TRZY LATA...
CZY TEŻ BĘDZIECIE SIĘ ROZCZULAĆ W TAKIEJ SYTUACJI NAD WŁASNYM ODTRĄCENIE???????
CZY DLATEGO WIELU FACETÓW ZOSTAWIA KOBIETY CIĘŻKO CHORE I SZUKA PANIENKI NA BOKU???? BO WAŻNIEJSZA OD BYCIA Z DRUGĄ OSOBĄ NA DOBRE I NA ZŁE JEST CHĘĆ ZASPOKOJENIA POPĘDU SEKSUALNEGO??? CZY TO CHCECIE POWIEDZIEĆ???
A CO ZE ZWIĄZKAMI KTÓRE ROZPADAJĄ SIĘ Z POWODU ZDRADY MĘŻCZYZN MIMO ŻE ICH POŻYCIE SEKSUALNE W ZWIĄZKU MAŁŻEŃSKIM FUNKCJONUJE NORMALNIE??? CZY TO TEŻ WINA KOBIET??? ŻE NIBY CO ZA MAŁO DAWAŁY ...ALBO PRZEPRASZAM NIE DAŁY JESZCZE NA STOLE KUCHENNYM???
A POZA TYM MY KOBIETY TEŻ CZĘSTO CZUJEMY SIĘ ODTRĄCONE BO NAS NP NIE SŁUCHACIE... ALE DLA WAS TO OCZYWIŚCIE SĄ BZDURY, GADAMY O TYCH SAMYCH NUDNYCH RZECZACH.
A MOŻE TAK WZAJEMNA EMPATIA NO I JEDNAK TROCHĘ GŁĘBOKICH UCZUĆ I CHĘĆ WPŁYNIĘCIA NA WŁASNĄ SYTUACJĘ...
OCZYWIŚCIE DWIE OSOBY MUSZĄ CHCIEĆ COŚ ZROBIĆ DLA SIEBIE...
MI JEST TYLKO BARDZO SMUTNO JAK CZYTAM ŻE TO PANIE SĄ SOBIE SAME WINNE...
I JAK NAPISAŁAM NA POCZĄTKU ZASTANÓWCIE SIĘ PANOWIE NAD SYTUACJĄ KIEDY KOBIECIE COŚ POWAŻNEGO DOLEGA I NIE MOŻE WSPÓŁŻYĆ PRZEZ JAKIŚ CZAS Z FACETEM - MA RAKA, JEST PO OPERACJI ITD. CZY NA TYM MA POLEGAĆ ZWIĄZEK ŻE JAK SĄ PROBLEMY I NIE MOŻNA TO CHOWAMY GŁOWĘ W PIASEK PANOWIE???? ALBO SZUKAMY SOBIE PANIENKI NA BOKU????
JEŚLI TAK ... TO WYBACZCIE ALE NIEDOBRZE MI SIĘ ROBI...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piter 2013-01-09 18:08
dla ali jestem za takim podejściem bo składa się przysięgę i tego należy się trzymać na dobre i na złe ,chyba że jest ok to za brak seksu z czystej złośliwości to komentarz jest zbędny!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # sofia 2011-02-19 01:43
Z moich obserwacji wynika, że kluczowe są:
1. podobny temperament w łóżku, upodobania
2. "aktywna akceptacja" chociaż w minimalnym stopniu różnic płci: kobiety potrzebują uczuć, mężczyżni kochania się
3. rozmowy partnerów - > rozmowy o upodobaniach, fantazjach, brak barier , wstydu
4. więż emocjonalna, dzielenie się wszystkim
5. atrakcyjność fizyczna - nie chodzi o figurę modelki/modela, ale o zadbanie + w przypadku pań odpowiednia bielizna. Uważam , że atrakcyjność jest ważna. Niby nie, jeśli kocha, ale jednak ...

Czuję się bezpiecznie w związku, Jestem zgodna z moich ukochanym w bardzo wielu kwestiach, ŁĄczy nas wszystko, Staramy się być atrakcyjni dla siebie, dopasowywać do fantazji i upodobań partnera, ale oczywiście nie kosztem własnego ja.

Nie rozumiem barier kobiet przed niektórymi formami kochania się, Z drugiej strony...
Uważam, że jeśli partnerka nie jest szanowana - chodzi o codzienność, to naturalne jest, że przykładowo sex oralny jest w jej opinii domeną kobiet z domów publicznych.
Jeśli jest bezpieczeństwo, szacunek , to wtedy również i większe eksperymentowan ie w łóżku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # renata 2011-02-09 01:19
zgadzam sie ze dopasowaniem sekualnym w zwiazku ,seks jest cudowny .Jestem w zwiazku 5lat,ale nigdy nie zamienilabym swojego partnera na innego.Mialam meza z ktorym bylam 25lat to bylo piekloa nie zycie.Kobiety nie tracie swoich mezczyzn przez glupie wymowki, bo nie.Mezczyzni potrafia kochac ,jestem kochana.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Meg 2011-01-09 12:54
U mnie odrzucenie inicjatywy w seksie zdarzało się bardzo rzadko. Śmiem twierdzić, że kluczem do seksualnego spełnienia w związku jest dopasowanie seksualne. Jeśli go nie ma, a świadomie podejmujecie, Panowie i Panie, decyzję o byciu w takim niezrównoważony m związku, nie powinno być miejsca na gorycz i wymówki, czyż nie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Meg 2011-01-09 12:41
Uważam, że to temperament seksualny danej osoby decyduje o jakości jej pożycia. Wydaje mi się, że kobiety mogą mieć skłonność do ukrywania swojego braku zainteresowania seksem, byle tylko złapać i utrzymać pożądanego faceta przy sobie.
Jak inaczej wytłumaczyć spadek częstotliwości i satysfakcji ze zbliżeń? Mam 28 lat, za sobą dłuższe i krótsze związki. Znam swoją seksualność i w pełni ją akceptuję. Uwielbiam seks i nawet po 5 latach związku satysfakcjonuje mnie tak samo często:-).
Drodzy Panowie, chyba lepiej przyjrzeć się seksualności partnerki na samym początku i zaakceptować ją lub nie, zamiast męczyć siebie i małżonkę w przyszłości :-).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piter 2013-01-09 18:12
to by się zgadzało na początku jest super a po kilku latach kopa :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ONA 2011-01-01 17:07
W moim malzenstwie jest niestety dokladnie odwrotnie (a jestesmy dopiero 2,5 roku po slubie, oboje przed trzydziestka). To ja wciaz musze inicjowac seks, a w 75% procentach przypadkow spotykam sie z odmowa:sad: Dla mojego meza seks chyba moglby w ogole nie istniec. No, moze raz na 1-2 miesiace.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piter 2013-01-09 18:21
za to ja facet właśnie 40 skończyłem a od wielu latek praktycznie totalne zero ,inicjować tylko nie ma co i komu bo w 100procentach odmowa :cry: załamka a na dodatek chce rozwodu bo się odkochała a ja mimo wszystko ją kocham tylko nie wiem za co .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Natka 2010-12-25 11:22
Kiedy nie mam ochoty i mowie nie, czy wtedy gdy zmuszam sie, rozkladam nogi ale za huhu nie osiagne podniecenia, a nie chce udawac, to moj facet stwierdza, ze on tak nie moze bo mu nie sprawoa to przjemnosci jak mi nie robi dobrze... Choc nie powiem, ze czasami nawet jak mi sie nie chce.to on potrafi obudzic we mnie lwice... A wspolnie odkrylismy, ze seks jest najlepszy na BOL GLOWY!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # anna_23 2010-12-23 19:55
A sięgnęliście panowie i panie po jakąkolwiek książkę popularno-naukową?
Żeby działać trzeba się zapoznać z tematem.
I tutaj niestety muszę wyciągnąć na powierzchnię miłość i połączyć ją z seksem. Skoro tyle mi tu o związkach piszecie, to chyba kochacie. Chyba, bo miłość powinna być bezwarunkowa!! Zdrada moi drodzy panowie jest dowodem na to, że wasza bezwarunkowa miłość się skończyła, bo waszym warunkiem jest SEKS.
Rozumiem, że macie większe potrzeby, bo owszem badania takie były prowadzone nie tylko w Ameryce ale również w Polsce od lat 60. Chciałabym podać źródło, choć nie jestem pewna, że akurat w tej pozycji jest to pisane, mimo wszystko książkę polecam. Napisana przez faceta- M. Wojciszke " PSychologia miłości".
Jedna z osób wyżej napisała, że można spróbować rozmowy. Nie można- TRzeba!! co wy już nie umiecie rozmawiać o seksie? to jakiś temat tabu czy jak? ja jestem uświadomiona, bo na uczelni nam podawali takie informacje, ale nie każdy o tym wie, nie każda kobieta wie, że UDOWODNIONO,iż macie to zapotrzebowanie większe, więc osobiście uważam, że warto o tym pomówić. I przedstawić dowody, żeby wam nie powiedziała, że to tylko stereotyp.
Panowie, jest jeszcze jedna ważna informacja w tych badaniach- macie większe zapotrzebowanie rozładowania napięcia seksualnego, ale my potrzebę tworzenia głębokich więzi i relacji. Te różnice trzeba zaakceptować i ciężko pracować. Nikt nie mówił, że w związku będzie łatwo, bo nie mówię tylko o seksie, po który można iść wszędzie- "na miasto", jak to napisał wyżej fkurwionyszatanek22.
Na koniec moich wywodów dodam, iż jak tylko czuję, że moje potrzeby więzi są zaspokajane, to mam większą ochotę na seks;-) i często sama go inicjuję...;]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vendigo 2010-12-23 10:25
Co do wpisu powyżej - żadna kobieta się nie wypowie? Żadna nie wyszydzi, nie zbagatelizuje? Żadna "babka", żadna "kasia"? Dużo prawdy napisało kilku panów, jesteśmy traktowani jak maszyny, z czasem (trwania związku) coraz gorzej. Czy podobnie mają kobiety z nami? Pewnie tak. Może na innej płaszczyźnie, może inaczej o tym myślą... nie wiem, nie jestem kobietą. Wiem na pewno, że ja pomimo udanego psychicznie i kochającego związku mam z tym problem. I tylko się pogłębia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # monika 2010-12-23 05:54
Zapomniałam dodać, że nie jest tak, że np. przytyłam 20kg i jestem nieatrakcyjna. Nie przytyłam. Uważam, że jestem całkiem ładna, nie narzekam na powodzenie. Mój partner często jest zazdrosny jak 'za dobrze bawię się rozmawiając z jakimś facetem'.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # monika 2010-12-23 05:41
Eh... a mi facet odmawia :sad:
Ja jestem ze swoim partnerem 5lat, obecnie oboje mamy po 25lat, nie jesteśmy małżeństwem i nie mieszkamy razem. Przez to mamy niewiele okazji do sytuacji intymnych, a moje potrzeby są (tak uważam) dość duże, przynajmniej kiedyś były. Ze względu na te warunki kochaliśmy się raz na tydzień i od biedy jakoś mi to starczyło. Na początku było ok, oboje byliśmy nienasyceni. Później niestety ja zwykle byłam inicjatorką naszych zbliżeń, czasem rezygnowałam ze względu na zmęczenie partnera czy inne wymówki. Odbyliśmy kilka rozmów, aby on czasem przejął inicjatywę, niestety nie pomogło. Stwierdziłam, że 'nie będę prosić'. Poczekałam cierpliwie... mój partner dopiero po dwóch miesiącach sam po raz pierwszy zainicjował zabawę :/
Nie wiem robić, czuję że przez to wszystko sama tracę popęd. Okropność, nie chcę zwiędnąć w tym wieku! To smutne, ale kilka razy sama musiałam się zadowolić. Co zrobić z takim fantem? Kochamy się, wiem że on planuje zaręczyny, ale moje potrzeby są duże, jeżeli nie umieliśmy dojść do porozumienia przez 5lat to nie wiem co będzie dalej... Może jak zamieszkamy razem coś się zmieni... Staromałżeńskie odwracanie się w łóżku tyłkiem do siebie boli mnie i załamuje :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gacek 2010-12-23 04:12
i tylko redtube dopomoże ;-). Szczera prawda, facet jest prostą konstrukcją i tylko kobiety wszystko komplikują. Powinny liczyć ile razy odmówiły i tyle razy to zrekompensować w wolnej chwili kiedy mają nastrój, same inicjując rozpoczęcie zabawy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # nomeansno 2010-12-23 03:21
Ech. Są tysiące artykułów o tym, jak to faceci nie respektują potrzeb kobiet. Jak to nie doceniają ich wysiłków, jak nie potrafią rozmawiać, jak nie wynoszą śmieci i nie wiedzą, do której klasy chodzi akurat dziecko. I one często są prawdziwe. I jakoś nie słychać głosów mężczyzn, którzy by się zżymali przy tej okazji. Ups, poprawka. Kretyni komentujący pod hasłem „głupie baby” zawsze się znajdą.
Ten artykuł jest natomiast o tym, dlaczego faceci się zniechęcają. Skąd im się bierze rzekoma obojętność. A bierze się właśnie z urażonej godności. Większość z tych „odrzuconych” nie szuka wcale potem „dań na zamówienie”, tylko tkwi w tym związku, na który się zdecydowali. Bo kochają te swoje kobiety, bo są do nich przywiązani tysiącami drobnych niteczek. I tylko gorzknieją powoli, zmieniając się z roześmianych chłopców w milczków i pracoholików, ewentualnie zaczynają interesować się wędkarstwem :-)
Czyja to wina? Kobiet? Nie. Wina rozkłada się po równo pewnie. Każda strona ma swoje argumenty. Takie artykuły mają jednak za zadanie uświadamiać kobietom, tym które same na to nie wpadną, dlaczego ten uroczy, zawsze uśmiechnięty niegdyś facet tryskający fantazją i energią przeistoczył się w ponuraka. Obojętnego? Owszem. Bo, drogie panie, na podstawie własnych doświadczeń i doświadczeń przyjaciół mogę wam zdradzić wielką „tajemnicę” – faceci są napędzani nie jedzeniem, nie alkoholem, nawet nie prądem. Nas napędza seks. On daje nam energię, by być atrakcyjnymi partnerami, takimi, jakich można spotkać w komediach romantycznych. Bez seksu zaś zamieniammy się w bohaterów z filmów polskiej szkoły filmowej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # mods 2010-12-23 00:36
Oj Kasiu Kasiu...jak dla mnie to bredzisz. To kobiety mają wyidealizowany świat baśniowej miłości i rycerskich mężczyzn.
Jeśli kobieta mówi o swoim tatusiu pochlebnie to wszystko ok, jesli facet powie pozytywne słowo o swojej matce to automatycznie biedna niewiasta czuje się zagrożona i traktuje to conajmniej jak przestępstwo. To dziwne bo facetom raczej nie przeszkadza wyidealizowany tatuś drugiej połówki.
Dziwnymi kategoriami myślisz.
Po pierwsze potrzeba sexu nie jest potrzebą mężczyzn czy kobiet tylko potrzebą ludzi żyjących w związku. To podstawa związku.
Po drugie, jeśli relacje na tej płaszczyźnie są zaburzone to znaczy że coś jest nie tak.
Po trzecie gdy facet chce zaspokoić swoje potrzeby zwyczajnie się onanizuje, jeśli chce się kochać ze swoją kobietą wówczas nie jest egoistą bo myśli o związku a nie o sobie.
Po czwarte mówisz że kobieta "kończy trzy kierunki, rodzi dzieci, prowadzi dom i pracuje zawodowo to tylko zajęcia przypadkowe, które znajduje sobie by czymś wypełnić czas między jedną realizacją potrzeb faceta a drugą" - jest to typowy nudny stereotyp. Każdy ma takie życie jakie sobie wymaluje i żałosne są pretensje typu: bo kobieta musi gotować i pracować i spełniać się zawodowo i wychować dzieci. To samo ja moge powiedzieć jako mężczyzna, wiec nie powielaj przedwojennych stereotypów bo są najzwyczajniej głupie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # kasia 2010-12-22 19:47
...bo mamusi od najmłodszych lat przyzwyczajają panów do tego, że ich potrzeby są najważniejsze i powinny być załatwione na pierwszym miejscu bo jak nie to będę krzyczał, zrobię w majtki albo pójdę do innej. Buahahaha! Panowie niezależnie od tego w jakim wieku są widzą ZAWSZE i TYLKO siebie i swoje potrzeby. A to, że kobieta kończy trzy kierunki, rodzi dzieci, prowadzi dom i pracuje zawodowo to tylko zajęcia przypadkowe, które znajduje sobie by czymś wypełnić czas między jedną realizacją potrzeb faceta a drugą. Racja w tej sytuacji jest wina przede wszystkim kobiet: bo nie potrafią wychować synów na mężczyzn, a nie dlatego, że nie chcą się kochać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # babka 2010-12-22 19:29
biedny faceci , tacy odtracani.. a kobieta to co? za kazdym razem gdy mezczyznie sie bedzie chcialo to ma mu dac? no kurr*a .a kobiety tez sie czuja czasem odtracone, albo jak one chca a faceci juz nie moga.... albo nie umieja nic zrobic.. i sie dziwia ze potem babom sie nie chce....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # mods 2010-12-22 19:04
Bardzo często kobiety traktują facetów jak roboty. Jestem zmęczona, boli mnie głowa - zrób coś, wynieś, przynieś, pozamiataj, sex raz w miesiącu, kiedy to przyjdzie mi ochota wygenerowana przez naturę. Facet ma byc gotowy 366dni w roku 24h/dobę...kobi eta natomiast kiedy mi się zechce.
Wiele kobiet zapomina że sex to nie zwierzęcy akt, a ludzkie intymne zbliżenie, miłość w najczystszej postaci, to sączenie tego co najpiękniejsze, to niesamowite zbliżenie dwojga osób, to mentalna i umysłowa więź i w pewnym sensie rozmowa duszy. Sex powinien być jednym z najważniejszych elementów życia w związku.
Facet myśli logicznie: jeśli po raz 10 ktoś odrzuca jego propozycje to nie podejmuje 11 próby, i spokojnie czeka na sygnał.
Kobietom bardzo często brakuje wyobraźni. Ból głowy, ogłupiała telewizja. Bardzo duży wpływ na udane życie sexualne mają wspólne zainteresowania , podobne poglądy w tym temacie i bardzo częste rozmowy o sexie. Niestety w wiekszości Polki to wyjątkowo zimne kobiety traktujące sex powierzchownie lub mało poważnie.
Myśle że za tym wszystkim stoi mentalność, kwestia nieodpowieniego wychowania, konserwatyzm i ogólnie przyjęte normy, ale także brak progresywnego zainteresowania sexem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ja 2010-12-22 18:38
Po 20 latach małżeństwa 1 x w miesiącu bywa dobry... Tyle, że to przestaje być zabawne. I nic dziwnego, że facetom w średnim wieku odbija 8) Jeszcze możemy, jeszcze chcemy a tu... i tak to wygląda w życiu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # jach 2010-12-22 17:52
ehhhh.. mam to samo .. i już nawet nie próbuję mojej Ż. tego tłumaczyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piter 2013-01-09 18:34
ja po 18 latkach i mam dosyc upokorzeń bo na nie nie zaslurzyłem
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vendigo 2010-12-22 17:13
Smutne jest to, że nie ma dobrego rozwiązania. Nawet patrząc na komentarze wyraźnie widać - ile osób tyle opinii. Jestem facetem i jestem w związku od 5,5 roku. Bardzo ją kocham i godzę się na seks (jak dla mnie) okazjonalny (2-5 razy w miesiącu). Ona zdaje sobie z tego sprawę, staje jednak na jej zdaniu. Mi jest coraz ciężej. Gównie mentalnie, trochę fizycznie. Zamiast seksu znajduje inne zabawy (ksiązka, gry), a ona śpi. Aktualnie nie widzę solucji :sad: Wszystkim paniom o podobnym zdaniu jak moja M, lub facetom z radami „idź w miasto” z góry dziękuję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Mary 2010-12-22 15:03
Oj, kobiety narzekające i osądzające mężczyzn po tym, że seksu potrzebują, powinnyście pomyśleć przez moment zamiast oburzać się święcie. Większość kobiet potrzebuje (i wymaga okazywania) uczuć. Słuchania jakie jesteśmy wspaniałe, mądre, piękne. Emocjonalność w związku jest dla nas tak ważna jak dla mężczyzn seks. A jeśli nie sprawia wam przyjemności to naucz go jak to zrobić. Wstyd w sypialni powoduje twoje niespełnienie, jego frustrację i w efekcie koniec "wielkiej miłości". Pomyślcie chwilę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ojciec 2010-12-22 14:04
1) Faceci są facetami dlatego że potrafią kontrolować swoje "zwierzęce ja". Reszta to młode koziołki co tylko o jednym myślą.
2) Kobiety potrafią dbać o facetów. Reszta to głupie baby co myślą,że to facet ma się domyślić, starać, zrobić nastrój itp. Takie samice to samolubne baby, które zarzucają facetom oziębłość a same nic z siebie nie dają.

Od tak moje trzy grosze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # tara 2010-12-22 13:43
Po pierwsze, w nor,a;my, zwiazku, facet nie bedzie wynagal od kobiety seksu kiedy tylko mu sie zachce, bo powinien rozumiec, ze ona nie jest jakas maszynka do zadowalania sie dla niego.
W takim tez zwiazku kobieta nie bedzie unikala seksu, chyba ze ma ku temu wazny powod. Moze to Wy panowie zrozumcie, ze jesli ona sie zle czuje, to najpierw nalezy ja jakos pocieszyc, pomoc, masaz czy cos, albo jej z tymi naczyniami pomoc, to moze potem bedzie chetniej myslala o malym sam na sam?

A jesli odmawia, to moze wymagacie od niej zgody na seks i czulosci, podczas gdy np zaraz po przyjsciu z pracy czepiacie sie, ze obiad jeszcze nie gotowy? Albo nie jest posprzatane?

I sie jeszcze dziwicie,ze ona nie ma ochoty na intymnosc?
Najpierw zadbajcie o psychike kobiety, a pozniej o jej cialo, a wsystko sie lasnie ulozy.

Nie jeste gimnazjalitka, jestem w zwiazku i uwazam, ze gdy jedna ze stron nie ma ochoty, druga powinna to zrozumiec. Wtedy mozna razem robic mnostwo innych rzeczy.

A jak facet ma problem- niech spada, ja go sila zatrzymywac nie bede (ani cialem...).

To Wy panowie tez musicie zrozumiec, ze chociaz i dla kobiet seks jest wazny, laczy sie bardzo z psychika i caloscia zwiazku, wiec gdy kobieta nie ma ochoty sie z Wami seksic, zastanowcie sie, czy aby na pewno sprawdacie sie w zwiazku jako parnter...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # piter 2013-01-10 08:29
odpowiedż dl atara ,tak nie wymagał ale jest to normalne w związku stałym związku ale jeśli taka sytuacja trwa kilka lat to jest coś nie tak z kobietą bo jak facet zapyla na 2 etaty jeszcze w domu musi popracować bo kobieta nie robi tego co powinno być zrobione np gary obiad it.p tylko siedzi na kompie ,a jak facet coś by chciał to słyszy od pier śpie ,głowa boli, to szlag morze trafić .A to mamy jeszcze masaż zrobić i co morze jeszcze ,cz nie za dużo wymagacie bo mnie się wydaje że cudów to my nie wymagamy a jak łaskę robicie to się potem nie dziwcie ja facet się wkurwia z byle powodu i że jest inny bo to wasza zasługa ,a tak na koniec myślę że mam rację a za ortografie to sorki bo nie w tym problem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # dred 2010-12-22 11:29
Życie jest przewrotne drogie Panie - wtedy kiedy wy będziecie narzekać na brak sexu, to przypomnijcie sobie te chwile kiedy z byle pierdoły odmawiałyście go nam. Kolacja/zmycie garów/serial w tv - nie jest najważniejszy w życiu. Kiedy to zrozumiecie to znak, że jest już za późno.

Facetom życzę wyrozumiałości i cierpliwości, ale nie łudźcie się że potem/po ślubie będzie lepiej - z własnego doświadczenia wiem, że z czasem jest tylko gorzej. Rozmowy nic nie dają - trudno ślepemu wytłumaczyć jak wygląda czerwony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2010-12-22 11:10
Czytam komentarze i płakać mi się chce.

Kobiety - czy Wy nadal nie możecie zrozumieć że jesteśmy RÓŻNI?

Nas rajcuje sex i tego potrzebujemy a Wy potrzebujecie zakupów i nowych ciuchów. Zamiast rozwiązać problem to tylko proponujecie "rozmowę". Ileż można gadać o jednym i tym samym?

Wyobraź sobie że chcesz żebym Ci coś kupił i chodzisz i pytasz czy Ci to kupie. Ilekroś Ci odmówię że nie teraz, będziesz pytać coraz rzadziej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # fkurwiony szatanek 2010-12-22 08:24
rada jest jedna
jak w domu nie daja jesc to idziemy na miasto gdzie jest sporo gotowych na wszystko :D
a te z bolem glowy niech spadaja na szczaw
pamietajcie larwy ze w Polsce jest stosunek mezczyzn do kobiet: 1:1.4
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # mag 2010-12-22 04:52
Chcecie rad? Dam wam kilka. Przede wszystkim nie mieszajcie kobiet w męskie problemy. Jak sobie facet nie potrafi poradzić w sytuacji odmowy, tylko otrzymuje kolejny cios w serce, biedny ten facet, to problem leży o wiele głębiej.

Można też spróbować dialogu, ale kto nie wyrobił w związku luźnego podejścia do tematu seksu, mało wskóra, a jak już to na krótko.

Trzecia i ostatnia rada; trzeba odwiedzić psychologa albo dobrze się zastanowić co robię nie tak.

Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tru 2010-12-22 03:55
Brutalna rzeczywistość.. Muszę przyznać, że po własnym doświadczeniu z kilkoma moimi eksami stwierdzam, że prawda. Jeśli Ona nie chciała raz, ok, rozumiem kochanie, drugi, oczywiście, kochanie, co tylko chcesz, ale jak po dziesiątym nie zapytałem dlaczego, to zaczęła mnie od seksoholików wyzywać. Szczerze, to tak się ok.: połowa związków w czasie studiów i kilka po zakończyła. Jeśli komukolwiek, a z powyższych wpisów widzę, że kobietom szczególnie, wydaje się, że seks w związku zależy tylko od jednej osoby, a druga ma się po prostu dostosować do "faz księżyca", to widać, jakie małe doświadczenie ma się w tych sprawach.

Zatem proponuję feministkom, które wpisały się powyżej podliczyć, ile średnio w tygodniu się kochały ze swoimi partnerami, a potem spytać partnera, ile według niego. Jeśli tylko, co norma europejska(2-3 razy chyba) lub mniej, to że tak powiem, na własne życzenie macie to.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # michał 2010-12-22 02:30
...staramy się, szukamy kompromisów, udajemy że wszystko jest ok i w pewnym momencie stwierdzamy że już po wszystkim, że to wygasło, że dane zapewnienia przestały mieć pokrycie. i to nie kwestia wyboru czy decyzji, tak się po prostu dzieje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # podmiot 2010-12-22 01:59
No i takie jest życie. Nie ma co się czarować, jest miłość, seks, zdrada, łzy. Bywa różnie, ja sąsiadki mam niewyględne i wciąż czekam na porady.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Ple 2010-12-22 01:25
To zaraz kobiety podniosły głosy w komentarzach.

Ale o co chodzi? Ja nie widzę w tym artykule wytłumaczenia dla zdrady czy zmuszania kobiet do seksu. Jeżeli męzczyzna czuje się odtrącony bo ileś tam razy chciał a ona nie, to co się dziwić, że traci chęć na sex z nią.

Co się dziwić ?! Jak będziesz szła ze swoim facetem i będziesz chciała złapać go za ręke a on Ci powie
'nie, bo mi nie wygodnie'
'nie bo trzymam reklamówkę'
'nie, bo nie'
'nie, bo mi się ręce pocą'

to ile razy jeszcze spróbujesz za tą rękę go złapać ? To ja Wam odpowiem, kilka, aż w końcu uznacie, że wolicie poczekać aż to on was za rękę złapie.


Koniec i k*** kropka. Feministki się śmieci doszukują
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # 123 2010-12-22 01:00
a po ślubie lepiej nie będzie na pewno. Przy dzieciach to się sasiadką zainteresujesz :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # podmiot 2010-12-22 00:56
Jestem przeciętnym facetem w młodym wieku. Mam stresującą pracę, do tego ciągle się kształcę. Ponad dwa lata temu, jak związek z moją kobietą kwitł, wszystko było jak w bajce. Potem ona oziębła i przyhamowała sferę łóżkową. Padł nawet argument, że ona w tych sprawach jest egoistką i nie zawsze ma na to ochotę, oczywiście jako osoba wrażliwa i wyrozumiała, przyjąłem to sobie do serca. W pierwszej fazie, którą zauważyłem, przestałem wysyłać pierwszy znaki do zaczęcia stosunku - wręcz potrzebowałem i chciałem pokazać partnerce, że nie tylko ja dowodzę w łóżku, tak się nie da, seks jest wspólny. W kolejnej fazie, na szczęście moja kobieta jest osobą rozumną i kumatą, pojawiły się łzy i gorycz braku nocnej namiętności. Postanowiliśmy to naprawić, lecz dla mnie to już nie jest to samo. Nie wiem jak to naprawić, jak wzbudzić w sobie burzę uczuć, która towarzyszyła nam wcześniej. Kocham moją kobietę i nigdy jej nie zdradziłem, lecz czasami kosmate myśli przychodzą do głowy, nie ma czego ukrywać, choć jej oczywiście o tym nie powiem, byłby to definitywny koniec. Boję się, gdyby nie nasze kulawe pożycie, klęknął bym przed nią z błyszczącym pierścionkiem prosząc o rękę. Za komentarze typu: "to tylko seks", "facet to świnia, myśli portkami" oraz inne przemyślenia nastolatek z problematyką gimnazjalistów, z góry dziękuję. Jeśli jednak ktoś miał również taki problem, bądź jest tu osoba, której udało się z tym uwikłać, docenię jego wpis, gdyż zabrakło solucji rozwiązania problemu w artykule.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 123 2010-12-22 00:54
sama prawda, jak bym czytał o sobie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # chłop 2010-12-22 00:48
"No pewnie, że to bzdura." Bo liczą się tylko kobiety i ich potrzeby seksualne - niech tylko facet powiedziałby, że go głowa boli to by zaraz miał awanturę, że ma inną. A to, że kobieta jest zmęczona to kolejna wymówka tylko po to, żeby facetowi zrobić chyba na złość, bo chyba dla Was, w sensie kobiet, jest lepiej, gdy facet Was pieści, całuje i wykonuje tą całą masę innych rzeczy, żeby tylko Was zaspokoić. Jeśli natomiast trafiłyście na egoistę w łóżku, szczerze współczuję, bo ja na ten przykład lubię dawać mojej kobiecie tę chwilę przyjemności. I wybaczcie drogie miłe, jeśli Wam się wydaje, że seks łączy się bardzo mocno z uczuciem, jestem ciekaw, jakbyście zareagowały na odmowę ze strony partnera, gdybyście miały ostrą chcicę. Pozdrawiam :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Archman 2010-12-22 00:42
Jestem w związku który trwa ponad 2 lata, nie mamy dzieci, ja pracuje, a ona studiuje. Nawet nie jesteś sobie w stanie wyobrazić tego ile razy mi odmawiała i to tak naprawdę bez powodu. Z czasem po prostu przechodzi mi ochota, wolę zająć się pracą niż staraniem się o to, żeby moja dziewczyna poszła ze mną do łóżka. Nie myślę o zdradzie i nigdy nie byłbym w stanie tego zrobić, a uwierz mi że miałem parę okazji. Co do orgazmu u niej to daje jej podczas seksu oralnego. Tutaj naprawdę nie trzeba się doszukiwać kwestii, że to usprawiedliwian ie facetów i ich zachowań, to głębsza sprawa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # anika 2010-12-22 00:37
sa kobiety które zawsze maja wymówki, ale są też kobiety które kochają seks, a naczynia do zmycia moga poczekać :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Paulina 2010-12-22 00:22
Wg mnie to jest po prostu usprawiedliwian ie facetów od zdrad... Przecież niemożliwością jest kochanie się na każde zawołanie mężczyzny z różnych powodów np. dzieci czy po prostu złe samopoczucie. To nie znaczy ze już mąż nie pociąga żony no bez przesady... a gdzie w tym wszystkim jest poszanowanie uczuć kobiety? Może po prostu nie ma ochoty bo miała zły dzień w pracy ? i co ? Mąż ma ją zdradzać mentalnie? Nie mówię o sytuacji gdy żona robi mężowi na złość i po prostu odp "bo nie"
Ps. Wiele kobiet podczas seksu nie ma orgazmu, ciekawe czy to ich obchodzi czy liczy się tylko zaspokojenie męża...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piter 2013-01-10 08:48
tak nie ma mowy o zdradzie tylko seks łączy a tłumaczenia typu zły dzień robią się nudne na dłuższą metę a poszanowanie jest do pewnego momentu a po jakims czasie zostaj złość a mentalnie to wy nie zdradzacie ,myślę że jak ni macie tego co chcecie to zdradzacie ,ale wam wolno :-*
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # młody27 2010-12-22 00:12
prawda niestety, zasuwam jedynie 12h na dobę żeby te biedne 24tys zarobić ale to ona jest zmęczona w domu ( po zakupach) - super, Kocham Ją i nie zostawię ale czuje że odbija się to na mnie i moim zdrowiu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Grzesiek 2010-12-22 00:10
W moim przypadku jest dokładnie tak samo...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # marta 2010-12-22 00:01
Moje zdanie jest mieszane i mysle ze jesli sie ludzie kochaja to musza szukac kompromisu. Ponad to zarówno kobieta powinna zrozumiec faceta tak i facet powinien rozumieć kobietę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rozalia 2010-12-22 00:01
"Ludzie są jak zwierzęta muszą to robić" - z komentarza jednego pajaca.Jak jesteś zwierzęciem to gratuluję!Bo ja nie:PP Jak dal Ciebie sex to tylko popęd i nic więcej to gratuluję,dal mnei to coś wiecej.Ale jesli sam przyrównujesz sie np. do świni albo orangutana to naprawdę nie zazdroszczę:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mąż z brodą 2010-12-21 23:54
Tak było.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # LeeFu 2010-12-21 23:52
Ogolnie rzecz ujmujac to Kobiety czesciej mysla o seksie tylko troszke innym niz mezczyzni...Maj a wybujala fantazje i oczekuja ze mezczyzni je spelnia domyslajac sie ich fantazji co jest praktycznie niemozliwe..ALe co do potrzeb seksualnych to kobiety maja takie same albo i wieksze i to one czesciej mysla o seksie chciaz trzymaja to jako karte przetargowa i trzymaja mezczyzn w pasie..Pz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Janek 2010-12-21 23:43
Dlaczego nikt nie podpisał się pod tym artykułem? Autor stawia tu bardzo poważne tezy a nie podpiera tego badaniami, nie podaje źródeł. Jak dla mnie to takie "amerykańscy naukowcy dowiedli..." Szczególnie chciałbym poznać dowód na zdanie "Mężczyźni mają znacznie większy popęd seksualny niż kobiety".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # rabarz 2010-12-21 23:24
niech se zwali i tyle co za problem
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # maszynista 2010-12-21 23:18
Z pozdrowieniami od PKP
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylar 2010-12-21 22:58
Dziewczyno weź się opanuj... Nie wiem czy zauważyłaś ale sex jest czymś co zbliża oboje partnerów. Ludzie są jak zwierzęta muszą to robić. "A moze jej nie jest przyjemnie" to ku#[:-)]a zmień partnera! Skocz po piwo najlepiej a nie pieprz*[:-)]!sz wywody na forum...

Pewnie masz 15 lat i mieszkasz z rodzicami. Dobra teraz dla Ciebie to wygląda inaczej ale jak już zamieszkasz z partnerem to chyba zmienisz zdanie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # kobieta 2010-12-21 22:41
ojejciu jacy biedni i skrzywdzeni!!!!
Widze tutaj komentarze jakichs pajacow, to tak sie kocha ze jak juz seksu nie ma to odchodzimy?? brawo proszesie zastanowic nad glebszym znaczeniem zwiazku albo stawiac na jednonocne numerki bo miec takiego faceta to koszmar.
A czasem wystraczy rozmowa... ;] ale najwyrazniej nie zalezalo !! A moze jej nie jest przyjemnie .. to co ma ciebie caly czas zadowalac? z czasem sie moze znudzic...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # pitera 2013-01-10 08:59
a czy facetowi śię nie znudzi ciagle ta sama śpiewka bo nie pogada a jak na początku mogła bez pierniczenia a teraz nie bo nie to jest nie tak jak być powinno ,po co pokazywała że chce a teraz nie chce czysta zlośliwość tak ja myślę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Yogin 2010-12-21 21:08
Wiesz jestem facetem i jakoś nie czuje sie jak świnia. Owszem jak mi sie chce to zaczynam ale co raz żadziej teraz czekam aż ta druga strona też da jakiś wyraźny sygnał. kiedyś byłem z dziewczyną i miedzy innymi brak seksu a raczej ciągle przeciąganie itd sie przyczyniło. A po kilkunastu miesiącach od rozstanania nagle uslyszalem że ona chciała ale jej koleżanka radziła inaczej. Więc drogie panie koleżaneczki są dobre ale niepowinny się wtrącać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pitera 2013-01-10 11:39
i to 100procentowa racja a ciekawe czy koleżanka da kasę na wydatk i czy jak się rozchoruje to poleci do apteki raczej nie ale koleżanki komuś doradzać a ciekawe jak jej się poukładało ???????
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Yogi 2010-12-21 19:38
no muszę ku*wa powiedzieć że to prawda, ciśnienie mi łeb rozwali, ale zawsze oczywiście żeby nie było przykro się mówię: Ok nie no rozumiem :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ojciec dyrektor 2010-12-21 19:36
I w takim przypadku nie można żałować kobiet tego pokroju, które zostają w końcu same. Tyle, że niestety czasem mężczyźni bywają zbyt przyzwoici.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kawa 2010-12-21 19:34
Faceci gówno wiedzą o miłości i odtrąceniu. A jak kobieta nie ma siły to od razu wszystko źle. Liczy się tylko facet a kobieta ma być posłuszna. Bzdura!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # pitera 2013-01-10 11:46
kawa ty to masz mniemanie raz czasem dwa razy w miesiącu zrozumiem ale jak po kilka misięcy czy lat t właśnie jest totalna bzdura i hipokryzja ,złapać faceta to na seks oczywiście a potem to ma się odwalic i nic nie chcieć
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jan 2010-12-21 19:32
cokolwiek i jakkolwiek by nie mówić na ten temat, to jednak sporo tu prawdy. przynajmniej widzę to po sobie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lolek 2010-12-21 19:21
uświadamiający wpis...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Ostatnie komentarze