Intymność

Rzymski erotyzm

Rzymski erotyzm

Starożytni Rzymianie traktowali seksualność jako naturalną sferę życia i oddawali ją pod opiekę bogom.

W starożytnym Rzymie powszechny był kult fallusa, np. według starorzymskiego rytuału ślubnego narzeczona, zanim jej ciało posiadł małżonek, musiała usiąść na fallusie bożka odpowiedzialnego za płodność; odnowiono kult Priapa - bożka z członkiem w stanie erekcji, noszono amulety w kształcie fallusa.

Stopniowo erotyka w Rzymie nabierała różnych cech sadyzmu, znana była zoofilia, stosowano też liczne formy pomocnicze w osiąganiu rozkoszy i różnego typu afrodyzjaki.

Spośród metod antykoncepcyjnych praktykowano płukanie pochwy oraz kondomy.

Misteria miały charakter orgiastyczny. Współżycie odbywało się w świątyni, publicznie, jako symbol tworzenia oraz płodności. Seksualność traktowana była coraz bardziej fizjologicznie.

 

rzymianie

 

Z tego okresu pochodzi słynna "Sztuka kochania" Owidiusza (I w. p.n.e. - I w. n.e.). Utwór jest poświęcony przede wszystkim opisom strategii i taktyk uwodzenia, gry miłosnej, zaleceniom higienicznym i kosmetycznym. Poniżej krótki fragment dzieła, który z pewnością warto przeczytać:

 

Niechaj każda z pięknych kobiet
pozna siebie sama, aby
wiedzieć, w jakiej ma postawie
prezentować swe powaby.

Leż na wznak, jeżeli nieba
dały ci uroczą buzię.
Jeśli masz plecy przecudne,
kładź się na brzuszku, łobuzie.

Wysoka winna opierać
na łóżku kolana swoje
i z lekko schyloną głową
toczyć swe miłosne boje.

Jeśli boski blask miłości
mają twoje śnieżne uda,
jeżeli czarują oczy
twej łabędziej szyjki cuda

Niech kochanek zachwycony
zobaczy cię, boska, całą,
niechajże go do szaleństwa
doprowadzi twoje ciało.

Nie wstydź się rozpuścić włosy
jako bachantka z Tesalii.
Niech spadają na ramiona,
podobne do dzikiej fali.

Jeżeli prace Lucyny
ślady jakieś zostawiły,
walcz jak srogi Part, co w boju
nadstawia wrogowi tyły.

Wenus zna tysiąc sposobów.
Wszystkie miejcie na widoku.
Najprościej — pół nachylona
zostawać na prawym boku.

Przenigdy trójnóg Febusa
ani wyrocznia Ammona
nie objawiła prawd mędrszych
niźli moja pieśń natchniona.

Jeżeli moje wywody
budzą wasze zaufanie,
nie zawiodą was w praktyce,
wierzajcie mi, drogie panie...

Niechaj rozkosz wam przenika
do samego szpiku kości.
Niech was i waszych kochanków
równie pali żar miłości.

Używajcie tkliwych zwrotów...
słuchajcie mojej recepty.
Niech namiętność potęgują
czułe słowa, słodkie szepty...

A tym, którym odmówiła
natura lubej sensacji,
tym pozwalam się uciekać
do najsłodszej malwersacji.

Wasze ruchy i spojrzenia
niech nas utwierdzają w błędzie.
Głos wasz i oddech namiętny
niechaj przerywanym będzie.

W swej sypialni miejcie półmrok...
Musicie przed swym amantem
ukryć moc rzeczy... Inaczej
puściłby was zaraz kantem.

 Reklama

feromony baner

Zdjęcie główne: Ave Natura, Cesare Saccaggi, 1910