Jeśli jesteś nałogowym palaczem i nie rozumiesz, dlaczego twoje niepalące otoczenie nie lubi dymu, zapal papierosa, połóż go na brzegu popielniczki i obserwuj go. W trakcie palenia nie zdajesz sobie sprawy, że to, co teraz widzisz, dzieje się także wtedy, gdy palisz. To znaczy, że w przerwach między zaciąganiem się papieros kopci najintensywniej, że to nie tylko dym, który wydmuchujesz, przeszkadza niepalącym, ale głównie ten, który wydziela się bezpośrednio z samego papierosa.

 

Główny i boczny strumień dymu

Podczas palenia papierosów wydziela się główny strumień dymu - wdychany, a następnie wypuszczany przez palącego i boczny, który ulatnia się do atmosfery z tlącego się papierosa. W paleniu biernym mamy do czynienia przede wszystkim ze strumieniem bocznym, z którym do atmosfery przedostaje się najwięcej substancji toksycznych. Ponadto cząstki w strumieniu bocznym są znacznie mniejsze i dlatego łatwiej przenikają do ludzkiego organizmu.

Bierny, czyli przymusowy palacz jest narażony na oba "rodzaje" dymu.

Wiele toksycznych związków, takich jak N-nitrozoaminy, benzo(a)pyren, tlenek węgla, nikotyna i metale ciężkie występują w wielokrotnie wyższych stężeniach w strumieniu bocznym tlącego się papierosa niż w tzw. dymie inhalowanym - utrzymuje prof. dr hab. med. Wiesław Jędrychowski z Katedry Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej Coll. Med. Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Bierne palenie to problem tak poważny, że doczekał się angielskiego terminu naukowego: "second hand smoker", co dosłownie oznacza: "palacz z drugiej ręki". Istnieje nawet nazewnictwo specjalistyczne dla dwóch typów strumienia dymu papierosowego:

  • side-stream smoke - strumień boczny tlącego się papierosa i
  • main-stream smoke - dym tytoniowy inhalowany przez palacza.

Wypalany papieros wydziela 2 razy więcej dymu ze strumienia bocznego niż głównego!

Reklama

Dym boczny wydostaje się w ciągu całego czasu palenia papierosa i nie jest filtrowany ani przez filtr papierosowy, ani przez "żywy filtr", jakim są płuca, dym główny natomiast jest wdychany jedynie przez 20-30 sekund.

W dymie tytoniowym znajduje się ponad 3000 trujących substancji chemicznych, które wchłaniane do ustroju ludzkiego w małych dawkach, po dłuższym czasie kumulują się powodując liczne następstwa patologiczne.

Na podstawie badań naukowców zatrudnionych w niemieckim przemyśle tytoniowym przyjmuje się, że wypalenie jednego papierosa w zamkniętym pomieszczeniu zanieczyszcza od 3 do 4 metrów sześciennych powietrza. Według badań amerykańskich dla usunięcia zapachu dymu z pomieszczenia po wypaleniu jednego papierosa, należy wymienić 50 metrów sześciennych powietrza. Wymiana co najmniej 12 m3 wystarcza, żeby u palącego biernie ustąpiło pieczenie spojówek.

Bierni palacze narażeni są na wdychanie w niewielkich ilościach mnóstwa toksycznych substancji oraz w dużych dawkach kilku poważnych trucizn: nitrozoaminy, benzopirenu, nikotyny i tlenku węgla.

Z dymem bocznym dostaje się do atmosfery ponad 75% nikotyny uwalnianej podczas spalania papierosa. Nikotyna zawarta w dymie jest błyskawicznie wchłaniana poprzez śluzówkę górnych dróg oddechowych i pęcherzyki płucne. Dostaje się do krwiobiegu płucnego, następnie do aorty przez serce i dalej do krwiobiegu obwodowego. Dostawszy się do naczyń mózgowych drażni receptory uwalniające takie hormony jak adrenalina, noradrenalina i hormony antydiuretyczne.

Stężenie pochodnej nikotyny, silnie kancerogennej nitrozoaminy jest 50 razy wyższe w dymie bocznym niż głównym!

Człowiek niepalący, przebywając godzinę w zadymionym przez palaczy pomieszczeniu, przyswaja taką ilość nitrozoamin, jaka znajduje się w głównym dymie 35 papierosów z filtrem! Niepalący przez godzinę wdychają poprzez dym boczny taką ilość benzopirenu (policyklicznego węglowodoru aromatycznego, najsilniejszego kancerogenu w dymie tytoniowym), jaką pochłonęliby wypalając 4 papierosy!

Z 70 miligramów tlenku węgla (CO), popularnie zwanego czadem, wydzielanego podczas palenia papierosa, aż 50 mg zawartych jest w dymie bocznym! Stężenie tlenku węgla w powietrzu wypełnionym dymem papierosowym często przekracza normy dopuszczone dla ośmiogodzinnego dnia pracy w przemyśle, gdzie pracownicy są narażeni na kontakt z tym gazem. Skutkiem podwyższonego poziomu CO we krwi jest między innymi choroba wieńcowa i dusznica bolesna.

Tlenek węgla blokuje hemoglobinę - barwnik krwi, który jest transporterem gazów w ustroju ludzkim i tworzy z nią nieodwracalny związek chemiczny - karboksyhemoglobinę (COHb). Poraża układ enzymów oddechowych, otaczających każdą żywą komórkę, co utrudnia jej lub uniemożliwia oddychanie i wymianę gazową. CO utrudnia dopływ tlenu i składników odżywczych do mięśnia sercowego, doprowadzając do jego zawału, choroby niedokrwiennej serca, do miażdżycy naczyń tętniczych i nadciśnienia. Obserwacje kliniczne wykazały, że przenikanie tlenku węgla do organizmu poprzez bierne palenie jest szczególnie niebezpieczne dla alergików.

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież