Gene Brewer, amerykański naukowiec i pisarz, stwierdził kiedyś: Ludzie uwielbiają się oszukiwać, używając eufemizmów – udają, że nie jedzą zwierząt. A więc nie jedzą krowy, tylko "befsztyk", nie jedzą świnki, tylko "schab" i tak dalej. Niech to będzie wstęp do tego, o czym mowa jest poniżej.

 

W ostatnich latach, chyba każdy z nas spotkał się ze stwierdzeniem, że mięso jest szkodliwe, powoduje raka i wszelkie inne schorzenia i że w ogóle jest przyczyną umierania człowieka. Wegetariański punkt widzenia stał się niestety w wielu przypadkach wręcz doktryną wielu potężnych koncernów, a co za tym idzie nawet polityki zdrowotnej i ekonomicznej regionów, państw a nawet organizacji międzynarodowych. Do tej pory nie reagowałem zbytnio na wszelką indoktrynację „warzywną”, bo uważałem i nie zmieniłem w tej kwestii zdania, że każdy ma prawo jeść to co lubi i chce. Zapewne przez przypadek trafiłem na broszurę za 5 zł. pod tytułem: Jedz mięso, będziesz chory.

Jako zdeklarowany mięsożerca oburzyłem się na taki tytuł opracowania. Jednak w treści znajdują się wywody, które - moim zdaniem - mają uzasadnienie. Niemniej wysoce nieuprawnionym stwierdzeniem jest wykazywanie szkodliwości spożywania mięsa, ale o tym za chwilę.

Reklama

Teraz czas na fragmenty owej broszury:

W ciągu ostatnich 10 - 20 lat przydatność roślinnych produktów spożywczych dla zdrowia została dokładnie zbadana. Rośliny zawierają nie tylko szeroki wachlarz witamin i pierwiastków śladowych, lecz również wielką ilość wtórnych substancji roślinnych. Odnośnie wielu z tych substancji można było stwierdzić działanie korzystne dla zdrowia, przede wszystkim zapobiegające nowotworom i chorobie wieńcowej. [...]
[...] Miały już miejsce liczne badania na temat wegetariańskiego odżywiania i zaopatrzenia wegetarian w substancje odżywcze. Zebrane dane wykazały, że przy zrównoważonym zestawieniu środków spożywczych zapotrzebowanie w substancje odżywcze w tej formie odżywiania się może być pokryte bez problemów. Co do witamin wegetarianie przeciętnie mają lepsze wyniki niż osoby jedzące mięso; są lepiej zaopatrzeni w witaminy B1, C, E, kwas foliowy jak i w beta karoten.

Wegetarianie pobierają też więcej potasu, magnezu i manganu niż niewegetarianie. Poziom cynku, miedzi i selenu jest mniej więcej równy. Często zarzuca się wegetariańskiemu odżywianiu, że nie może zapewnić zaopatrzenia w żelazo. W rzeczywistości niedobór żelaza u wegetarian nie jest częstszy niż u ludzi odżywiających się w sposób mieszany. Przy poprawnym zestawianiu środków spożywczych wegetarianie nie mają żadnych problemów w zaopatrywaniu się w białko. Przeciwnicy wegetariańskiego sposobu odżywiania przytaczają chętnie witaminę B12, aby uzasadnić niezbędność spożycia mięsa. Cząsteczka witaminy B12 wytwarzana jest wyłącznie przez mikroorganizmy; nie jest to żaden produkt zwierzęcej przemiany materii. Zapotrzebowanie człowieka na witaminę B12 jest bardzo niskie, pozy tym organizm dysponuje efektywnym mechanizmem recyklingu. Teoretycznie w pojedynczych przypadkach pobieranie witaminy B12 może być za niskie przy wegetariańskim odżywianiu się bez nabiału i jajek. W tym przypadku zaleca się dodatkowe przyjmowanie witaminy B12. Większość symptomów niedoborów witaminy B12 powstaje jednak z powodu chorób żołądka i jelit i w bardzo nielicznych przypadkach mają co wspólnego z wegetariańskim sposobem odżywiania.

No i wystarczy. Przedstawiony powyżej fragment opracowania na mimo antymięsnego podtekstu, na wprost wykazuje wszystkożerność człowieka. Pokazując wyższość roślinożerności nie można wspomnieć o jej mankamentach. Być może w naszej strefie geograficznej nie da się funkcjonować w sposób prawidłowy spożywając jedynie mięso, ale na pewno nie będzie lepiej przy spożyciu jedynie „trawy”. Dzisiaj krzewi się głównie wartości wegetariańskie. Czas więc przedstawić również racje „drapieżników”.

Reklama

feromony
powiększanie penisa

Mięso spożywane jest przez człowieka od chwili, gdy jego stopa odbiła ślad na ziemi. Mięso dostarcza człowiekowi pełnowartościowego białka zawierającego wszystkie aminokwasy, witaminy grupy B, nie występującą w pokarmach roślinnych witaminę B12, witaminy A i D, związki mineralne zawierające biopierwiastki, tłuszcze nasycone i nienasycone, enzymy, itd.

O wartości biologicznej tłuszczów zawartych w różnego rodzaju mięsach decyduje rodzaj i ilość występujących w nich kwasów tłuszczowych. Większość tłuszczów zwierzęcych faktycznie zawiera niekorzystne dla zdrowia człowieka nasycone kwasy tłuszczowe, występujące szczególnie w wieprzowinie i wołowinie. Drób i ryby natomiast zwierają więcej pożytecznych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, których organizm człowieka nie potrafi syntetyzować. Szczególnie ważne są kwasy tłuszczowe typu omega 3, które neutralizują szkodliwe działanie kwasów omega 6, tłuszczów nasyconych i cholesterolu LDL.

W Polsce, Stanach Zjednoczonych i wielu innych krajach w spożywanej żywności zbyt mało jest kwasów tłuszczowych omega 3, które występują w tłustych rybach morskich i spełniają ważną funkcję ochronną komórek ciała. Mięso zawiera stosunkowo niedużo składników mineralnych jak potas, sód, fosfor, wapń, magnez, żelazo, miedź itd. Dostarcza ono jednak żelaza, w formie dobrze przyswajalnej przez nasz organizm, w przeciwieństwie do żelaza znajdującego się w roślinach. Organizm człowieka potrzebuje około 10 do 15 mg żelaza na dobę głównie w celu syntezy hemoglobiny i mioglobiny. Dużo żelaza zawiera wołowina, konina i wątroba, która zawiera również witaminę A. Nie poleca się jednak spożywać często wątroby z powodu zawartości w niej dużej ilości cholesterolu (230 miligramów w 100 gramach) i związków szkodliwych, które są w niej gromadzone (metale ciężkie, toksyny).

Mięso zawiera witaminy grupy B a wśród nich szczególnie ważną, bo nie występującą w pokarmach roślinnych, kobolaminę czyli witaminę B12. Zapotrzebowanie dobowe człowieka dorosłego na witaminę B12 wynosi, około 2 mikrogramów co przy normalnym spożyciu mięsa jest z nadmiarem dostarczane. Witamina ta jest akumulowana w tkankach a zwłaszcza w wątrobie i niedobory mogą wystąpić dopiero po 5-6 latach od przyjęcia ostatniej dawki. Problem ten dotyczyć może wegetarian lub osób z zaburzeniami wchłaniania w przewodzie pokarmowym. Witamina B12 jest niezbędna do wzrostu i odtwarzania wszystkich komórek organizmu, odtwarzania kodu genetycznego w każdej komórce, powstawania ciałek krwi, funkcjonowania układu nerwowego itd.

Najbardziej lekkostrawne i odżywcze są mięsa z młodych kurcząt i indyków, ponieważ zawierają najwięcej pełnowartościowego białka, najmniej tłuszczu nasyconego i cholesterolu. Również mięso z młodych zwierząt jest bardziej dietetyczne, chociaż potrawy z niego sporządzone nie posiadają charakterystycznego smaku i aromatu jak sporządzone z mięsa starszego i bardziej tłustego.

Mięso jest rzeczywiście pokarmem wysoce kwasotwórczym i jego nadmiar w diecie powoduje zakwaszenie organizmu i obciążenie układu wydalniczego (nerki). Aby uniknąć negatywnych skutków spożywania mięsa należy zachować umiar w ilości jego konsumpcji, wybierać najbardziej wartościowe i najmniej szkodliwe gatunki oraz spożywać dużo warzyw, owoców i nasion roślin strączkowych, działających zasadotwórczo i zawierających, antyutleniacze (witaminy, enzymy, biopierwiastki), oraz błonnik.

Powyższe oznacza, że najodpowiedniejszą dla człowieka jest dieta mieszana. Tak bowiem skonstruowany jest nasz organizm i nie ważne czy przez Stwórcę, czy matkę naturę. Tak po prostu jest.
I długo jeszcze można na ten temat dyskutować przedstawiając różne punkty widzenia. Sądzę jednak, że nie można popadać w paranoję i przemieniać człowieka w krowę przeżuwającą trawę. Nawet naukowe przeciwstawianie się naturze nie sprzyja gatunkowi. To tak jakbyśmy próbowali krzyżować kota z rybą.

Niech za podsumowanie będą słowa Alexandra Woolcott’a: Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne albo tuczy.

(b)

A na zakończenie wegetariański protest song



 

Komentarze  

0

#23 wojciech 2016-05-13 20:29

Cytuję aaa:
Cytat:
"

Życie to ułatwił nam Bóg, zaraz po stworzeniu świata, nakazując, by nie jeść wieprzowiny. W jednej z Ksiąg mówi, że jak zostanie nam jedzenia, to żeby podzielić się z sąsiadem - a ludzie wpieprzają 2x więcej niż im się zmieści. Bóg mówi, że trzeciego dnia jedzenie już nie nadaje się do jedzenia "jest obrzydliwe w Jego oczach". A ta "cywilizacja" doprowadziła do tego, że domowa kuchareczka nasmaży sobie schabowych czy mielonych w niedzielę i odgrzewa przez cały tydzień. O fast fudach nie wspomnę, bo nigdy ich nie jadłam!
Semici wieprzowiny nie jedzą (wśród swoich - bo po kryjomy się nią zażerają) a hindusi mają święte krowy, no i co? Człowiek jest zwierzęciem wszystkożernym. Spróbuj chować swoje dziecko bez mięsa - jeśli przeżyje - to w dorosłym życiu będzie upośledzone. Jeśli nie masz tej świadomości to idź się zakop.
Cytować
0

#22 jas 2016-05-13 20:21

Cytuję jess:
"Mięso spożywane jest przez człowieka od chwili, gdy jego stopa odbiła ślad na ziemi."...co za bzdura wez czloiweku katolicki jak zakładam bo polska.....biblię do reki chwyc i zobaczysz,że ludzie jedli rośliny od początku istnienia. Bóg pozowlił jedyny raz by zjesc zwierze po potopie. Od poczatku istnienia byismy stworzeni by jest vegetariansko.

Oj katolicki... no właśnie. Niech się bydło trawą żywi. Idź do dentysty i spiłuj sobie kły. A jeszcze lepiej - przenieś sobie ósemki na miejsce czwórek - krowa jak w mordę strzelił. A przy okazji to poczytaj biblię dokładnie, zobacz ile krwi i mięcha leci, a nie pierdziel zmurszałych kawałków, które zaszczepiła ci trawożerna krowa z doliny smutku.
Cytować
-1

#21 jess 2016-05-13 15:43

"Mięso spożywane jest przez człowieka od chwili, gdy jego stopa odbiła ślad na ziemi."...co za bzdura wez czloiweku katolicki jak zakładam bo polska.....biblię do reki chwyc i zobaczysz,że ludzie jedli rośliny od początku istnienia. Bóg pozowlił jedyny raz by zjesc zwierze po potopie. Od poczatku istnienia byismy stworzeni by jest vegetariansko.
Cytować
0

#20 zjw 2013-12-27 04:23

Udowodnij. Np. podaj dane odnośnie stulatków - jaki procent z nich to wegetarianie. Albo jakieś inne proste, a przekonujące dane.
Cytować
0

#19 zjw 2013-12-27 04:20

Ale (w ogule) z gramatyką masz problemy, może zjadłbyś czasem jakiś móżdżek :)
Cytować
-1

#18 aaa 2013-07-07 13:44

Cytat:
"Gdyby człowiek nie miał jeść mięsa to zapewne by go nie trawił"
Psy są karmione zbożami, koty mlekiem krowim.. i trawią chociaż w naturze nie jedzą. Czy nikt nie rozumie, że czlowiek zaczął jesc mieso bo mózg sie rozwinął i zaczał kombinowac jak sobie ułatwić życie- taki sie zaczela cywilizacja gdzie problem rodzi rozwiazanie a rozwiazanie kolejny problem
Życie to ułatwił nam Bóg, zaraz po stworzeniu świata, nakazując, by nie jeść wieprzowiny. W jednej z Ksiąg mówi, że jak zostanie nam jedzenia, to żeby podzielić się z sąsiadem - a ludzie wpieprzają 2x więcej niż im się zmieści. Bóg mówi, że trzeciego dnia jedzenie już nie nadaje się do jedzenia "jest obrzydliwe w Jego oczach". A ta "cywilizacja" doprowadziła do tego, że domowa kuchareczka nasmaży sobie schabowych czy mielonych w niedzielę i odgrzewa przez cały tydzień. O fast fudach nie wspomnę, bo nigdy ich nie jadłam!
Cytować
0

#17 ... 2012-08-22 23:03

To lekki pesymizm ;(
Cytować
0

#16 ...... 2012-03-23 14:32

. Co wobec tego próbują uwidocznić nam osoby mówiąc "zwierzęta się je i koniec". Prawdopodobnie na swój prosty sposób chcą "wbić" nam wreszcie do głowy, że jedzenie zwierząt to odpowiedni stan rzeczy. Lecz to dopiero pierwszy tak dalece wysunięty wniosek. Aby dodać elementu niezmienności, a tym samym nadać kształt niepodważalnego, nasi rozmówcy twierdzą, iż stan ten trwał od zawsze i będzie trwał na zawsze. Stawiam więc swoje pierwsze pytanie: Jakimi źródłami kierują się te osoby? Innymi słowy, skąd wpadły na pomysł, że zwierzęta były jedzone od zawsze? I skąd mogą wiedzieć jak będzie wyglądała przyszłość? Często bywa tak, że właśnie osoby wysuwające takie wnioski nie wiedzą właściwie nic o początkach relacji ludzi ze zwierzętami. A nawet jeśli je znają, nie potrafią spojrzeć na nie z punktu widzenia zależności emocjonalnej. Nie mówiąc już o tym, iż mało prawdopodobne jest to, by miały one zdolności jasnowidzenia i potrafiły przewidzieć przyszłość, a tym samym czy będziemy jeść mięso czy nie.
Cytować
+1

#15 heh 2010-11-03 19:29

szczególnie pod sam koniec autor to udowodnił i dobitnie określił jaki ma stosunek do poruszanych zagadnień... gratulacje
Cytować
0

#14 Ja 2010-09-11 18:10

Ja tam mam 15 lat i nie jem mięsa gdzieś od 3 lat i czuję sie super, uprawiam sport, gram piłkę w klubie i reprezentacji szkoły, zaczynam pakować i wszystko jest super. Po mięsie mi sie rzygać chce. Dodam iż w ogule nie choruję i mam świetną kondycję, lepszą niż wielu rówieśników, a przy tym zero tłuszczu.
Cytować