W branży kosmetycznej pojęcie feromonów krążyło już jakiś czas, a wskutek dobrego marketingu wielkich korporacji zrobiło się wokół niego głośno. „Drogi samcu! Będziesz szczęściarzem, który nie odpędzi się od zniewolonych twoją magią kobiet" - zachwalali specyfik producenci.

 

Naukowcy stwierdzili więc, że najwyższy czas przyjrzeć się zjawisku. I stało się! Feromony, czyli substancje podobne do męskich i żeńskich hormonów wywołują określone czynności w mózgu u osoby przeciwnej płci - potwierdzają szwedzcy badacze na łamach Washington Post. To wspaniałe, niezwykle ekscytujące i jakże interesujące! - zachwycają się. Proszeni o bardziej racjonalne argumenty tłumaczą, że feromony nie działają na człowieka drogą zapachową, ale wykrywane są przez część odpowiedzialną w mózgu za zachowania seksualne.

Substancje te są bardzo powszechne u zwierząt odpowiadają też również za inne rodzaje zachowań. Niektóre gatunki zwierząt znaczą terytorium moczem, z którym uwalniane są feromony, część z nich posiada wręcz specjalny narząd umieszczony w nosie, który pomaga im lepiej czuć substancję. Szwedzi badający zjawisko nie wykluczają podobnego zjawiska w organizmie człowieka.

 

Reklama

 

Naukowcy już zadbali o fakty, które mają dowieść istnienia feromonów i ich „magicznego" działania. Hormon powoduje na przykład, że kobiety żyjące w grupie po jakimś czasie zaczynają jednocześnie miesiączkować, a nawet owulować, gdy wyczują właśnie męskie feromony.

U mężczyzn obecność kobiet i co się za tym wiąże ich naturalnego zapachu, wywołuje przyjemne uczucie spokoju, ulgi, relaksacji. Badacze nie potrafią jednak obecnie wskazać sztucznie otrzymywanego związku chemicznego, który miałby identyczne działanie jak naturalne hormony. Oczywiście chemia pozwala na pozyskanie substancji, o bardzo zbliżonym działaniu. Nie ma to jednak jak oryginał.

Osoby, którym dano do powąchania substancję dodawaną do kosmetyków, określały zapach jako „potliwy" albo „zwierzęcy". Konsternację wśród badaczy wzbudziła jedynie wypowiedź młodej kobiety, która stwierdziła, że bardzo podobnie pachną zużyte pieluchy jej małej siostrzyczki.

 

 

Potwierdza się jednak fakt działania feromonów, nawet tych otrzymywanych przemysłowo. Wierzyć, nie wierzyć, spróbować warto.

 

Jako, że popieramy źródła sprawdzone i wiarygodne, to zachęcamy was do odwiedzenia jednego z najsolidniejszych dystrybutorów feromonów.To nie tylko sklep, ale i kopalnia wiedzy o feromonach.

Polecamy: FEROMONY

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież