Git jest produkcją niezależną, bardzo kameralną. Kojarzony z serialem TVP Plebania Włodzimierz Matuszak wcielił się w rolę mąciciela, Jakuba M., i to wokół tej postaci kręci się akcja filmu. Wyraźnie odstaje od innych więźniów, przerasta ich bystrością umysłu, co pomogło mu w zdobyciu dowództwa nad innymi. Jest jedyną zniuansowaną psychologicznie postacią w całym obrazie, co wyraża się też w jego grze aktorskiej. Z potoczystej grypsery płynnie przechodzi do „wolnej mowy”, czyli normalnego języka, sprawia wrażenie mądrego, lecz zmęczonego człowieka.

 

Warto wspomnieć też o roli Grzegorza Kowalczyka, który wciela się w rolę „Ruskiego”. Aktor zbudował swoją postać, bazując właściwie na samych negatywnych emocjach. Jego bohater jest wręcz komiksowo zły (swastyka na piersi, nieogolona, wychudzona twarz wykrzywiona w grymasie pogardy i gniewu), lecz doskonale wpisał się w realistyczną konwencję filmu. Matuszak i Kowalczyk stworzyli tu najlepsze role.

Arkadiusz Detmer gra „Młodego” tak, że widz może w nim zobaczyć raz pyskatego cwaniaka, a raz przestraszonego leszcza. Dwie skrajne postawy trudno połączyć w wiarygodną całość, jeśli nie ma stanów pośrednich. Niestety najsłabiej wypada postać, którą na ekranie widać dosyć często – dziennikarz przeprowadzający wywiad z Jakubem M. i „Młodym” jest zupełnie bez wyrazu – sprawia wrażenie statysty, który dostał za dużą rolę. Niewykluczone, że jest to spowodowane adnotacjami w scenariuszu i celowym zabiegiem. Podczas seansu w kinie widz otrzymuje jednak efekt końcowy owych zabiegów (i musi on obronić się sam).

Największym zdziwieniem dla nieświadomego odbiorcy może być fakt, że Git początkowo miał być jedynie… pracą dyplomową. Więcej o filmie znajdziesz na http://film.org.pl/r/recenzje/git-polskie-kino-wiezienne-69639/

 

git plakat

 

Reklama

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież