Niewiele jest takich rzeczy, które sprawiając nam przyjemność, jednocześnie są zdrowe i zalecane przez specjalistów promujących zdrowy styl życia. Właśnie grillowanie łączy w sobie te cechy - gotowanie na świeżym powietrzu, nowe wartości smakowe i obniżenie o 20 proc. zawartości tłuszczu. Jednak nieumiejętnie pieczona potrawa nie tylko traci swoje wartości odżywcze, ale przede wszystkim jest szkodliwa dla zdrowia.

 

Mięsa z grilla

Najlepsze na grill jest surowe, świeże i niepeklowane mięso. Powinno być krótkowłókniste i marmurkowane, co zapewnia po upieczeniu jego miękkość. Doskonale nadają się do tego pokrojone na niezbyt duże kawałki: wieprzowina, wołowina, cielęcina, jagnięcina oraz drób. Polecane na grill są również podroby - szczególnie wątróbka.

Cielęcina i wieprzowina wymagają dłuższego grillowania, gdyż powinny być dobrze wypieczone. Natomiast wołowinę można podawać „na krwisto", co zabierze nam trochę mniej czasu. Mięso soli się dopiero po upieczeniu, ponieważ sól powoduje wysychanie pieczonej potrawy.

Mięso na dzień-dwa przed grillowaniem najlepiej zamarynować, dzięki czemu po upieczeniu będzie bardziej aromatyczne, delikatne, miękkie i soczyste. Tu panuje pełna dowolność smaku. Marynaty można wykonać samemu lub skorzystać z gotowej, zawierającej cynamon, imbir, gałkę muszkatołową, goździki i ziele angielskie. Najprostszą marynatę można przyrządzić na bazie octu, soku z cytryny lub wina z dodatkiem przypraw.

 

Reklama

 

Kiełbasa i boczek

Najlepsza jest kiełbasa biała lub specjalne kiełbasy mające cienką skórkę, a także kaszanka. Kawałki kiełbasy przeznaczone do grillowania można naciąć z wierzchu, a w nacięciach ułożyć czosnek utarty z majerankiem. Grillowane kiełbaski od czasu do czasu można polewać piwem.

Boczek czy tłusta kiełbasa, choćby i godzinami poddawane grillowaniu, nie staną się jednak potrawą polecaną osobom z wysokim poziomem cholesterolu i odchudzającym się...

 

Ryby, zwłaszcza morskie

Na grill nadają się ryby, których mięso ma zwięzłą strukturę, np. dorsz, okoń i łosoś. Dostarczają one kwasów tłuszczowych (głównie z grupy omega-3), które są niezbędne w profilaktyce miażdżycy i chorób krążenia. Dobrze jest grillować zarówno całe wypatroszone tuszki, jak i filety. Najlepiej zawinąć je w folię aluminiową, przyprawiając delikatnie przed grillowaniem tymiankiem, bazylią i solą ziołową.

 

Warzywa wszelkiego rodzaju

Tu jest cała gama możliwości przygotowania wykwintnego dania. Na grillu można piec kabaczki, cukinię, bakłażany, kolbę kukurydzy, ziemniaki, cebulę, pomidory, paprykę, pieczarki, a także główki czosnku. Miękkie warzywa należy piec na tacce, twardsze bezpośrednio na ruszcie. Doskonałe są warzywa faszerowane, do czego znakomicie nadają się pomidory, papryka i pieczarki.

A ziemniaki z grilla, w folii w mundurkach albo obrane.

A na deser proponujemy owocowe delicje: jabłka, banany i ananasy.

 

kompozycja na grilla

 

Potencjalne zagrożenia

Skutków grillowania nie odczuje nasza wątroba, o ile przestrzega się pewnych reguł: nie grilluje się bezpośrednio nad żarem, bo wytapiany tłuszcza pada nań i spala się, a dym z niebezpiecznymi dla zdrowia związkami chemicznymi wnika do potrawy. Lepiej więc rozsunąć węgiel na boki, a pod potrawą ustawić tackę z dziurkami dla lepszego przepływu powietrza. Nie należy również używać rozpuszczalników do rozpalania, lecz specjalnych rozpałek. Jako opał stosujemy węgiel drzewny.

 

Dla zdrowia

Grillujmy sobie na zdrowie, ale pamiętajmy, że najzdrowsze są przyrządzone w ten sposób warzywa, ryby i chude mięso.

I nie przesadzajmy przy tej okazji z alkoholem - wystarczy kieliszek, dwa dobrego wina. Po co katować wątrobę czy nawet trzustkę i zamiast wspominać miłe chwile na wolnym powietrzu, biegać do lekarza po środki przeciwbólowe? A w nadmiarze szkodzi wszystko, nawet najzdrowiej przyrządzone.

Barbara Szymańska (poradnia.pl) 

 

Komentarze  

0

#3 jq 2015-05-12 00:13

ok, grillowanie jest fajne ale je coś zaboli to najlepiej do lekarza bo może być gorzej niż przepicie....
Badaj się bo nigdy nie wiesz czy jeszcze możesz....
Cytować
+1

#2 Bartek 2015-05-11 16:26

Zacytuję "Skutków grillowania nie odczuje nasza wątroba, o ile przestrzega się pewnych reguł" Może do momentu przekroczenia pewnego wieku...W moim wieku bez stosowania preparatu [] wspomagającego wątrobę nawet chudym mięsem, czy cukinią z grilla bym się długo nie nacieszył, bo zaraz pojawiłby się ból wątroby. A będąc na "wspomaganiu" mogę się cieszyć każdym kęsem soczystej Golonki w piwie. Bo czym by było grillowanie bez golonki?
Cytować
+1

#1 Paweł 2011-05-27 01:37

Na grillu o średnicy 30 cm ciężko jest rozsunąć węgiel na boki, nie mówiąc o podkładaniu tacki. Te chińskie grille za 150 nie pozwalają na takie pieczenie. :P Po za tym jak rozsunę węgiel to się piecze tylko z boku.
Ja mam grilla co się nazywa Zuza. W Zuzie palenisko jest obok pieczonego mięsa. Tłuszczyk się ładnie wytapia i wcale nie kapie na żar, a regulowanie otwieranymi drzwiczkami pozwala niemal całkowicie wyeliminować dym. A najbardziej podoba mi się to, że po grillowaniu zamykam wieko, wkładam do mojego starego Forda Focusa bo mi się mieści do bagażnika i po kłopocie. Generalnie wielkość może być jego wadą bo jest dość duży i raczej stacjonarny, ale jak już piekę to konkretnie, a nie, że mi się dla kogoś coś nie zmieści. ;-) Z poprzednim chńszczakiem, zawsze się cały usmarowałem po same łokcie, tym węglem drzewnym i popiołem wymieszanym z tłuszczem. Nie wspominając o tym, jak wyglądał bagażnik. Bleee.
Teraz jak mnie widzą z grillem to się pytają, czy to nowy napęd samochodu, czy może przenośna bimbrownia ;-)
Cytować