W życiu każdego mężczyzny (nie tylko z resztą) przychodzi taki moment, kiedy musi podjąć bardzo ważną decyzję. Musi bowiem odpowiedzieć sobie na serię pytań, które razem sprowadzać będą się do jednego zasadniczego - jaki samochód kupić? Pytanie to nie jest proste, a przynajmniej takim się nie wydaje, jeśli już ktoś szukał auta odpowiedniego dla siebie.

 

Przyczyn problemu z wyborem auta może być bardzo wiele, począwszy od kosztów zakupu, przez koszty utrzymania, po właściwości jezdne, czy nawet kolor tapicerki. Kwestią oczywistą jest, że wybredny może być tylko ten - którego na to stać. Pozostali zaś muszą iść na pewne kompromisy - zarówno wybierając samochód nowy, jak i używany.

 

Pytanie pierwsze - nowy, czy używany?

Osoby, które zgromadziły większy zasób gotówki mogą stanąć przed dylematem, czy kupić samochód nowy, pachnący salonem, w którym nikt jeszcze nie smarkał na kierownicę, i w którym fotele nie zostały solidnie wypierdziane, czy też wybrać auto używane, ale zdecydowanie lepiej wyposażone, być może ciekawszej marki. W jednym przypadku dostaniemy gwarancję na samochód i 5 lat wolnych od przeglądów rejestracyjnych, w drugim być może kupimy „lepszy” samochód i zostanie nam jeszcze gotówka na zrobienie podstawowych napraw oraz na paliwo.

 

Reklama

 

Gdzie tkwi szkopuł? Otóż za 36 800 zł możemy kupić nowego Forda Fiestę w trzydrzwiowej wersji „golas” z silnikiem 1,25 60 KM. Na jego wyposażeniu znajdą się miedzy innymi stalowe felgi 14”, trzeci zagłówek na środku tylnej kanapy oraz (co ważne) przednie fotele w stylistyce komfortowej (cokolwiek to znaczy). No i ten silnik, który brzmi trochę jak kosiarka. Nie mówię, że Fiesta to zły wybór, bo oczywiście nowe auto, niewiele pali, do miasta nada się idealnie jako „spalinowy parasol” z funkcją podróży.

Po przeciwnej stronie ringu stoją natomiast samochody takie jak: Porsche Cayenne, Volkswagen Touareg, czy Volvo XC 90. Wszystkie można kupić już w podobnej cenie do nowej Fiesty prosto z salonu. O wyposażeniu nie będę nawet wspominał.

 

jaki samochod kupic 1

 

Oczywiście, decydując się na Porsche trzeba pamiętać o drogim ubezpieczeniu, niebotycznym w porównaniu do Forda spalaniu oraz tym, że za komplet opon do Fiesty nie kupimy nawet jednej opony do Cayenne. Ale nie popadajmy w skrajności - za te pieniądze można kupić wiele „rozsądnych samochodów”, ze znacznie lepszym wyposażeniem, które możliwe że służyć będą nam równie długo (jeśli nie dłużej) niż samochód nowy. Warto o tym czasem pomyśleć, zwłaszcza decydując się na auto z górnej półki, gdyż sam wyjazd takim samochodem z salony to jak zrobienie ogniska ze stosu banknotów.

Jeśli zaś nie stać Cię na zakup nowego auta - to chociaż to pytanie masz to z głowy. Jesteś skazany na samochód używany.

 

Pytanie drugie - duży, czy szybki? A może jedno i drugie?

Każdy kierowca musi określić do czego właściwie samochód będzie mu potrzebny. Wydaje się oczywistym, że jeśli będzie chciał samotnie dojeżdżać do pracy każdego dnia to powinien pomyśleć o czymś ekonomicznym, co spali niewiele paliwa w trakcie stania w korku. Ktoś kto ma rodzinę powinien myśleć o aucie większym, praktyczniejszym. Zaś osoba jeżdżąca dużo w trasy myśleć powinna o czymś wygodnym, z trwałą i ekonomiczną jednostką napędową.

Jak wiemy jednak, zakup samochodu nie zawsze wiąże się z racjonalnym zakupem. Zdecydowana bowiem większość kierowców korzysta z samochodu w pojedynkę (90% przejazdów) i zwykle traci połowę życia w ciasnych, zakorkowanych ulicach. Dlaczego więc wszyscy nie jeżdżą Smartami? Otóż to - bo co powiedzą koledzy? Co ludzie powiedzą?

Bądźmy wobec siebie szczerzy - najlepszy samochód to taki, który jest szybki, duży, ładny, ekonomiczny i niezniszczalny. Takich aut niestety nie ma i zawsze trzeba gdzieś pójść na kompromis - rezygnując z jednej cechy, na rzecz drugiej.

Jeśli jesteś młodym kierowcą, który poszukuje pierwszego samochodu w swoim życiu - poszukaj czegoś taniego, niekoniecznie w stanie idealnym. Niech to będzie samochód do nauki, którego nie będzie Ci szkoda obetrzeć, i którego naprawy nie będą Cię zbytnio szarpać po kieszeni. Wszystkiego trzeba się bowiem nauczyć - a zwłaszcza kosztów utrzymania własnych czterech kółek. Możesz oczywiście za śmieszne pieniądze kupić prawdziwego potwora - ale prawdopodobnie szybko przerośnie on Twoje możliwości - i wcale nie mówię tu o umiejętnościach prowadzenia. Sam zaczynałem od poczciwego Opla Corsy, który tu i ówdzie gnił - ale nie zmuszał mnie do wybierania, czy zatankuję, czy pójdę z kolegami na piwo. Jak mówi staropolskie przysłowie - ciasny ale własny.

 

jaki samochod kupic 2

 

Jeśli już przygodę z pierwszym autem masz za sobą i poszukujesz czegoś lepszego, na kilka lat solidnego użytkowania - musisz określić jasno cel. Szykując się do pewnej stabilizacji życiowej lepiej będzie chyba pomyśleć o aucie pospolitym, do którego części będą tanie i żaden warsztat nie będzie obawiał się podjęcia jego naprawy. Być może jakieś kombi będzie tu ciekawą opcją. Przecież dobrze wiesz, że mocne coupe nie będzie zbyt wygodne do wożenia dzieci… a wózek to chyba na dachu będziesz montować.

Jeśli zaś do szeroko rozumianego ustatkowania masz jeszcze trochę czasu - to możesz śmiało wydziwiać. Kabriolet - czemu nie? Coupe - jak najbardziej! SUV ze smoczym spalaniem - jeśli Cię to kręci to oczywiście, że tak! Tylko później nie przychodź z płaczem, że musiałeś doładować kartę miejską, bo nie stać Cię na nowe wahacze.

Jeśli zaś jesteś już starszym kierowcą, ze sporym doświadczeniem za kierownicą, który objeździł kilka samochodów - to pewien gust motoryzacyjny siłą rzeczy będziesz miał wyrobiony. Z pewnością nie będziesz chciał kupić samochodów danych marek, gdyż masz z nimi złe doświadczenia. Prawdopodobnie tez nie kupisz samochodu, na którego utrzymanie nie będzie Cię stać - bo jesteś już na to zbyt rozważny.

 

Pytanie trzecie i ostatnie - co z tą ekonomią?

Szukając odpowiedzi na pytanie o sens zakupu ekonomicznego auta należy udać się do definicji słowa „ekonomia”. To bowiem nie tylko spalanie, ale też koszty napraw i ubezpieczenia. Co z tego, że stać Cię na zakup świetnej fury, skoro szybko się spocisz, kiedy przyjdzie Ci odwiedzić warsztat. Wszystko to trzeba wcześniej dobrze sprawdzić - chociażby na rozmaitych forach motoryzacyjnych, gdzie użytkownicy chętnie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniami.

Załóżmy sobie budżet 30 tysięcy złotych. W tej cenie można kupić niemalże każdy samochód. Od nowego - Ford Ka, przez rodzinne kombi (Skody, Volkswageny, Peugeoty, Audi, etc.), przez małe i duże SUVy (mniej i bardziej terenowe), po auta sportowe (tak duże coupe, jak i zwinne hot-hatche), po limuzyny z solidnym V12 pod maską (BMW Seria 7, chociażby).

 

jaki samochod kupic 3

 

Dla jednego ekonomicznym będzie zakup nowego Ka, gdyż ma na niego gwarancję i się niczym nie musi martwić, a do tego spalanie ma jak w zapalniczce Zippo. Dla innego ekonomicznym będzie solidny 1,9 TDI w jednym z kombi koncernu Volkswagen, a dla jeszcze innego ekonomiczne będzie wspomniane V12 z instalacją LPG - w końcu 100 zł i butla pełna.

Nie ma tutaj zatem złotego środka i nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

 

Odpowiedź na pytanie pytań - jaki samochód wybrać?

Otwierając niniejszy artykuł z pewnością spodziewałeś się, że wymienię konkretne modele samochodów, w które warto zainwestować, by cieszyć się wszystkim co najlepsze, przez długie lata. Takiej listy jednak nie da się stworzyć. Nie można tego zrobić z prostego względu - każdy szuka czego innego w samochodzie i każdy ma różne doświadczenia z motoryzacją. Dowodem tego są chociażby fani Citroena, dzięki którym ta marka ciągle istnieje, a wydawać by się mogło, że stworzenie Cactusa to pośmiertne konwulsje.

Szukasz samochodu? Świetnie.

Wiesz jaki wybrać? Nie - ja też nie.

Wiesz co zrobić? Odpowiedz sobie, do czego samochód jest Ci potrzebny. Wybierz kilka takich, które mają w sobie TO COŚ i zacznij o nich czytać. Zadawaj pytania, szukaj odpowiedzi. Zrób kilka jazd próbnych.

 

Jeśli wsiądziesz do samochodu i po kwadransie będziesz wiedział, że to jest TEN samochód (chyba, że to Nissan Juke) - to raz jeszcze zerknij na stan konta, pomyśl o swoich dochodach i… kup go. Nie myśl za długo, bo jak zaczniesz kombinować to będziesz szukać samochodu przez kilka kolejnych lat - podobnie jak ja.

I pamiętaj o jeszcze jednym - niskie spalanie, tanie części i niezawodność są bardzo ważne. Jednak jakiego samochodu nie kupisz zawsze będzie on studnią bez dna, a życie jest za krótkie, by jeździć nudnymi samochodami.

Udanych łowów i szerokości na drodze!

Łukasz Heger

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież