Każdy słyszał same dobre rady. Każdy wie jak powinien się na drodze zachowywać. Każdy jest najlepszym kierowcą. Każdy panuje nad sytuacją. Każdy... skazany jest na „najlepszość" innych. Poniżej przedstawiam kilka prostych wskazówek, które oczywiście każdy doskonale zna, ale nie każdy o nich pamięta. Mogą one pozytywnie wpłynąć na bezpieczeństwo Twoje, ale też innych. Warto się z nimi zapoznać, a jeszcze lepiej się do nich stosować.

 

Po pierwsze - zawsze zapinaj pasy!

Pasy zapinać nie tylko trzeba - z racji obowiązujących przepisów, ale też warto - dla własnego dobra. Doskonale rozumiem, że dla niektórych może okazać się to niewygodne, czy też sam fakt konieczności pamiętania o tej prostej czynności może wydać się trudny. Niemniej - warto to robić. Dlaczego? Aby nie zapłacić przypadkiem mandatu lub... aby zwiększyć swoje szanse na przeżycie.

Niezapięci pasażerowie w trakcie kolizji stwarzają ryzyko nie tylko dla siebie, ale też dla innych, ponieważ masa ich ciała zwiększa się wówczas wielokrotnie.

Nie wystarczy zatem, że sam zapniesz pasy. Dopilnuj, dla własnego bezpieczeństwa, aby także pozostali pasażerowie zapięli pasy bezpieczeństwa!

Reklama

Zadbaj o swoje auto

Na drodze Twoje auto jest niejako Twoją wizytówką. Warto o nie zadbać przede wszystkim z dwóch podstawowych powodów. Jeśli jest poobijane, porysowane, wyraźnie niezadbane - jest to znak dla innych kierowców, że albo nie umiesz się zachować na drodze, albo nie umiesz w ogóle prowadzić. Zrób to dla siebie (autor zastrzega sobie prawo do jazdy porysowanym autem). Powinieneś też regularnie sprawdzać poziom oleju w swoim samochodzie, płynu chłodniczego, stan hamulców, opon, oświetlenia. Wszystkie te układy, jeśli pracują prawidłowo - czynią Twoje auto bezpieczniejszym, ale też co istotne w dzisiejszych czasach - ekonomiczniejszym.

 

Patrz na znaki

Każdy kierowca, jeszcze nim kierowcą został, obserwował znaki drogowe. Na kursie wpaja się jak istotne one są i jak bardzo ważne jest przestrzeganie tego, o czym one mówią. Dobrze sobie zdaję sprawę, że w miastach znaków jest dużo, nieraz jeden obok drugiego, są kolorowe, czasem źle oświetlone, zasłonięte lub po prostu nie przyciągają uwagi. Warto jednak pamiętać, że stosowanie się do nich, mimo że czasem mamy wrażenie, że są ustawione zupełnie bez powodu, z pewnością ułatwi nam bezpieczne dotarcie do celu podróży. W końcu po coś one faktycznie stoją. Nie, nie po to, by utrudniać życie kierowcom!

 

Miej oczy dookoła głowy

Człowiek to tylko człowiek i zdarza mu się czasem coś przeoczyć. Możesz przypadkiem nie zauważyć jakiegoś znaku, czy nawet sygnalizacji świetlnej. Oczywiście. Pamiętaj jednak, że każdemu innemu uczestnikowi ruchu także może się to przytrafić. Nie chcę tu nikogo straszyć, bo co najmniej zabawnie wyglądałby kierowca, który niemalże maniakalnie rozgląda się wkoło. Niemniej warto zachować czujność, gdyż pomimo znaków i przepisów, które doskonale regulują ruch drogowy (niemalże bezbłędnie), zdarza się że ktoś po prostu czegoś nie zauważy - wszyscy w końcu stosują się do obowiązującego na drodze prawa.

 

Poruszaj się po środkowym pasie

Jeśli oczywiście jest to możliwe, poruszaj się po środkowym pasie jezdni. Jest on o wiele bezpieczniejszy od pasów skrajnych, gdyż zwiększa widoczność drogi (jeśli potrafisz korzystać z lusterek) i ułatwia obserwację zachowania innych kierowców. Skrajne pasy jezdni służą w większości przypadków do skręcania, poruszając się pasem środkowym nie blokujesz innym użytkownikom drogi zjazdu, ani też nie narażasz się na miano „zawalidrogi" w momencie, gdy niekoniecznie Ci się spieszy, a przypadkiem jedziesz lewym pasem. Pamiętaj jednak, że przepis mówi o pasie prawym! Najlepiej dostosuj się do sytuacji..

 

Nie denerwuj się

Powodów do złości na drodze może być wiele. Zbyt dużo samochodów na drodze, nietypowe, czy wręcz dziwne zachowanie innych kierowców, ale też względy osobiste. Nie warto się denerwować w czasie jazdy. Zawsze znajdzie się ktoś, kto się spieszy, ktoś kto jedzie w sposób zupełnie nieprzewidziany i ktoś kto najzwyczajniej w świecie nie potrafi jeździć. Najlepiej zachować zimną krew i trzymać się daleko od takich osób. Cytując wypowiedź pewnego bohatera filmowego, doskonale myślę znanego fanom polskiej kinematografii - trzeba się wyluzować, pamiętaj!

 

Ostrożnie z przyspieszaniem

Wiem, że narażam się tutaj na lincz ze strony fanów wielkich silników zasilanych LPG, ale to bardzo istotne, by nie przesadzać. Rozumiem, prędkość jest fajna, odejście od świateł jest efektowne. Wszystko super! Ale to nie gra z serii Need For Speed... przykro mi, taka jest prawda. Nadmierna prędkość stanowi spore zagrożenie dla Ciebie i dla innych, pamiętaj o tym nim wciśniesz gaz „do dechy". A jeśli to za mało, zrób zdjęcie cennika na stacji benzynowej i powieś sobie przy lusterku.

 

Nie popisuj się

Jeśli uważasz, że skakanie niczym żabka z pasa na pas jest takie fajne - mylisz się. Dużo ryzykujesz robiąc nieprzewidywalne dla innych manewry, a bierz poprawkę na to, że nigdy nie wiesz jak zachowa się drugi kierowca w danej chwili. Hamowanie „last minute", bicie rekordów od świateł do świateł, czy dodatkowy napęd w postaci basów huczących z bagażnika - też mi się to podoba, ale trzeba zachować umiar... niestety.

Łukasz Heger

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież