Kult pierwiastka męskiego obejmujący rytuały, ujawniający się w sztuce eksponującej fallusa - symbol sił rozrodczych w naturze i przewagi mężczyzny nad kobietą. Wiele kultów fallicznych opiera się na obserwacji świata zwierząt, w którym erekcja członka wyraża pozycję samca w stadzie, jest wyrazem groźby, dominacji.

 

W niektórych kulturach praktykowało się wydłużanie oraz poszerzanie obwodu członka, stosowano "fallusową przysięgę", polegającą na tym, że dotknięcie okolicy genitalnej było wyrazem posłuszeństwa oraz lojalności wobec danej osoby.

Niektórzy władcy nakazywali mumifikację swoich członków. W tak zwanych kulturach prymitywnych oraz starożytności rzeźby przedstawiające fallusa (czasem wyobrażenia olbrzymich rozmiarów) były przedmiotem kultu.

 

Kult fallusa istniał w każdej znanej nam kulturze, niezależnie od położenia geograficznego.

 

Najbardziej znana nam kultura starożytnej Grecji także hołdowała fallusowi. Ok. VIII w. p.n.e. w czasie słynnych misteriów dionizyjskich śpiewano tzw. dytyramby (były to pieśni pochwalne śpiewane na cześć Dionizosa - boga kwitnienia, wina i plonów). W ich trakcie organizowano procesje podczas których śpiewano, tańczono, wszędzie lalo się wino. Wszystko to miało na celu doprowadzenie do religijno - mistycznej ekstazy (Grecy wierzyli, że w jej trakcie ich dusza uwalnia się z ciała i łączy się z naturą -tutaj z Dionizosem). Co najważniejsze dla nas, odnośnie zagadnienia fallusa, w trakcie misteriów jego uczestnicy wykonywali tzw. pieśni falliczne (zawierały nieprzyzwoite słownictwo). Były one powiązane z rytuałem płodności.

 

Reklama

 

Co jeszcze bardziej ciekawe (a o czym szerzej pisała pani Janina Ławińska - Tyszkowska we Wstępie do Komedii Arystofanesa), to związek z komedią i strojem aktora komicznego. Otóż strój takiego aktora w starożytnej farsie miał być jak najbardziej groteskowy. Brzuch i zad wypychano jak najmocniej, aby efekt komiczny był jak największy. Spod krótkiej szmaty/ubrania aktora wystawał wielki, czerwony i skórzany członek - fallos (fallus - symbol płodności). Uczestników takiego pochodu w starozytnej Grecji zwano falloforoj - czyli nosicielami fallusa.

W chińskiej kulturze erotycznej warto przeczytać powieść pt. " Cin, Ping, Mei", której polski tytuł to: „Kwiaty śliwy w złotym wazonie" - można zobaczyć obrazek seksualności: ludzkiego pożądania, odmiany fallusa przez przypadki, obecnego w postaci najbardziej wyszukanych jak i wulgarnych synonimów czy określeń. Powieść pochodzi z czasów dynastii Ming (XVI wiek) i w Chinach ma złą reputację ze względu na kontrowersje wokół głównego tematu powieści.

 

Jeśli zatem człowiek od zawsze hołdował fallusowi, to może coś w tym jest?

 

Reklama

Powiększanie penisa
na erekcję

 

Komentarze  

+2

#1 Adam 2017-06-11 20:22

Zawsze myślałem że słowo ,,fallus" oznacza liszaj... D:
Cytować