To zjawisko znane jest wielu nowożeńcom, którzy współżyli seksualnie już przed ślubem. Twierdzą oni, że seks po ślubie nie jest tak ekscytujący, jak przedtem. Dlaczego tak się dzieje? W czasie narzeczeństwa w seksualną sferę życia pary wplata się wiele nieseksualnych potrzeb, na przykład pragnienie potwierdzenia tożsamości seksualnej i podkreślenia swej niezależności; potrzeba buntu i samopotwierdzenia oraz wzajemnego poznania się. Potrzeby te zaspokajane są częściowo poprzez seks i częściowo przez rozwijającą się bliskość między partnerami.

 

Tworzenie nowego związku samo w sobie jest źródłem ekscytacji i niemałej satysfakcji emocjonalnej, które to uczucia często mylnie przypisywane są jedynie działaniu miłości fizycznej. Po ślubie potrzeby natury nieseksualnej zaspokajane są również poza sypialnią. Na przykład założenie nowego, niezależnego od rodziców gospodarstwa domowego czyni zadość potrzebie samodzielności. Utworzenie własnej skali wartości i norm postępowania oraz przyjęcie nowego stylu życia zaspokaja potrzebę buntu i potwierdzenia się. Satysfakcja wynikająca z zaspokojenia tych potrzeb jest teraz niezależna od satysfakcji seksualnej.

 

Reklama

 

Efektem ubocznym nowej sytuacji wydaje się zmniejszenie przyjemności, którą dawał seks. Przed ślubem przyjemność i satysfakcja płynąca z wielu nieseksualnych źródeł przypisywane były dobroczynnemu działaniu miłości fizycznej. Po ślubie natomiast z seksem kojarzona jest jedynie przyjemność i satysfakcja płynąca z seksu. W ten sposób wydaje się on teraz mniej ekscytujący i wartościowy.

Rozczarowania seksem małżeńskim doświadczają osoby, które nie mają kontaktu ze swoimi uczuciami, nie są świadome swych potrzeb i konsekwencji swych zachowań. Gdyby miały większą samoświadomość, już przed ślubem rozumiałyby swoje potrzeby i rozróżniały ich charakter, nie doszłoby więc do gorzkiego zawodu.

Większość par dość szybko radzi sobie z poweselnym rozczarowaniem, ale niektóre, przeżywając wątpliwości dotyczące seksu, kochają się rzadziej i martwią się, gdy zbliżenia nie są takie, jakie były kiedyś. Jednak w większości przypadków jest to zjawisko przejściowe i na ogół współżycie seksualne zyskuje na wartości w miarę jak partnerzy nabierają doświadczenia.

 

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież