Postęp technologiczny to niewątpliwa korzyść dla nas wszystkich. Dzięki niemu nasze życie staje się łatwiejsze i nieraz przyjemniejsze. Niesie to jednak także szereg niebezpieczeństw, na które przygotowani nie jesteśmy. Dowiedział się o tym niedawno pewien właściciel nowego Jeepa, którego auto zostało przejęte przez hakerów - jego życie właściwie zależało od nich.

 

Sytuacja miała miejsce w USA, gdzie niedawno hakerzy postanowili sprawdzić stan zabezpieczeń komputera w nowym Jeepie Cherokee. Ciężko jednoznacznie ocenić rezultat tej próby, gdyż z jednej strony jest on o tyle pozytywny, że hakerzy nie działali w złej wierze i nikomu nic się nie stało. Z drugiej jednak strony rzuca to pewną dozę strachu na właścicieli bardziej skomputeryzowanych pojazdów i zachęca pewne ugrupowania do wykorzystania słabości komputerów pokładowych w samochodach.

 

 

 

Hakerzy znaleźli lukę w zabezpieczeniach systemu multimedialnego UConnect, co pozwoliło im przy wykorzystaniu laptopa - całkowicie zdalnie i bezprzewodowo - wejść do systemu pojazdu, aby przejąć nad nim kontrolę. Mogli dzięki temu sterować klimatyzacją auta, systemem audio, pracą wycieraczek i spryskiwaczy, a także wyłączyć silnik podczas jazdy, czy zablokować hamulce.

Najgorszy jest tutaj oczywiście brak możliwości reakcji samego kierowcy, który w starciu z naszpikowanym elektroniką pojazdem nie ma najmniejszych szans na odzyskanie kontroli nad przejętymi funkcjami auta. To zaś rodzi realne zagrożenie dla posiadacza nowego samochodu, jak i dla pozostałych uczestników ruchu.

 

Jeep Cherokee Trailhawk 1

 

Eksperyment przeprowadzony przez amerykańskich hakerów miał na celu wskazanie zagrożeń płynących z niedopracowanych systemów zabezpieczeń - także w komputerach pokładowych i systemach multimedialnych, które jak mogłoby się wydawać - ofiarą hakerów nie padają, bo i po co?

Reklama

Fiat Chrysler Automobiles zareagował natychmiast i ogłosił na rynku amerykańskim akcję przywoławczą. Ma ona objąć blisko 1,4 miliona pojazdów marek Jeep, Dodge, Ram i Chrysler. Wszystko po to, by zabezpieczyć pojazdy przed cyber-atakami. Klienci dostali także możliwość dokonania aktualizacji oprogramowania samodzielnie poprzez gniazdko USB.

 

Jeep Cherokee Trailhawk 2

 

Sytuacja dotyczy Stanów Zjednoczonych, jednak z dużym prawdopodobieństwem - na tego typu ataki narażone są także auta koncernu sprzedawane w innych państwach świata, a i niewykluczone, że i pojazdy innych producentów również do najbezpieczniejszych nie należą.

Łukasz Heger

 

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież