Wykorzystywanie seksu w celu dokonania zemsty rzadko daje zadowolenie i w większości przypadków rodzi kolejne problemy. Jednak miłość fizyczna wielu ludziom służy do wyrównania rachunków z partnerem. Przedstawiamy dwa podstawowe rodzaje takiej zemsty - zemstę aktywną i pasywną.

 

ZEMSTA AKTYWNA

Zemsta aktywna polega na bezpośrednich działaniach, mających na celu odpłacenie za doznane krzywdy. Jednym ze sposobów zaspokojenia potrzeby wyrównania rachunków z partnerem są romanse odwetowe. Rzadko przynoszą one seksualną satysfakcję.

Osoby szukające zemsty są zwykle niecierpliwe i przepełnione złością. W takiej sytuacji wybór nowego partnera może pozostawiać wiele do życzenia. Nie jest niczym niezwykłym, że w tak pospiesznych przygodach miłosnych można zostać wykorzystanym, co powiększa jeszcze poczucie krzywdy. A jeśli nawet stosunki z kochankiem układają się dobrze, z czasem pojawia się poczucie winy, a wraz z nim obniża się samoocena. W końcu osoby, które szukają zemsty, zaczynają czuć złość na siebie i na swych partnerów. Nie mają więc nikogo, u kogo mogłyby szukać zrozumienia i wsparcia.

Romanse odwetowe odradzamy z kilku powodów. Przede wszystkim, osoba, która pierwsza miała przygodę miłosną, nigdy nie zaakceptuje romansu „mściciela", argumentując: „To, że się wygłupiłem, nie znaczy, że tak można robić". Poza tym zawsze łatwiej poradzić sobie z pojedynczą zdradą, niż z wzajemnym zadawaniem sobie ran i większość osób żałuje takich romansów, czując się z ich powodu człowiekiem bezwartościowym i niedojrzałym.

 

Reklama

 

ZEMSTA PASYWNA

Zemsta pasywna, która polega na odmawianiu czegoś partnerowi w odwecie za jego nielojalność czy błędy, jest zjawiskiem zaskakująco powszechnym. Ta taktyka jest stosunkowo łagodna, jeden z partnerów po prostu powstrzymuje się od preferowanych przez drugiego zachowań seksualnych. Tak jakby mówił: „Zraniłeś moje uczucia, więc nie pozwolę, byś był dzisiaj zadowolony" albo: „Nie mam nastroju, by to robić, po tym jak na mnie krzyczałeś i krytykowałeś moją kuchnię". Jeśli karzący partner otwarcie powie, o co chodzi, para ma do wyboru: rozwiązać problem lub przejść nad nim do porządku dziennego. Jeśli sprawa nie jest omówiona, „winny" może nawet nie wiedzieć o tym, że jest karany.

Najbardziej skłonni do używania seksu do zemsty są ludzie, którzy nie umieją radzić sobie ze zranionymi uczuciami i otwarcie wyrażać złości. Kiedy czują się dotknięci, raczej tłumią rozdrażnienie i dąsają się niż odsłaniają i omawiają swe uczucia. Ci, którzy wybierają odwet, całą winą za swą złość i poczucie krzywdy obarczają partnerów, a to nie pozwala parze dotrzeć do żadnego z jej ukrytych problemów.

 

Osoby, które mają kłopoty z wyrażaniem złości i poczucia krzywdy, mogą uciec się do następujących strategii:

- Następnym razem, kiedy partner cię zrani, a ty nie potrafisz tego okazać i przedyskutować problemu, spróbuj wyobrazić sobie, że jesteś złością, którą właśnie przełknąłeś. Pomyśl, w jaki sposób możesz się wydostać i odpłacić partnerowi. Bądź zdecydowany, nie powstrzymuj się. I nie bądź zakłopotany gwałtownością twoich pragnień - każdemu zdarza się coś takiego przeżywać. Kiedy wyobrazisz sobie, do czego twój gniew może doprowadzić, będzie on łatwiejszy do omówienia z partnerem.

- Zrób listę tych cech i zwyczajów partnera, które cię denerwują. Kiedy któraś z nich będzie szczególnie widoczna, zauważ, jakie uczucia w tobie wywołuje i jak uczucia te oddziałują na wasz związek. Przedyskutuj to z partnerem.

- Napisz: Jestem zły, ponieważ..." Zakończ to zdanie bez zastanowienia, tak szybko, jak tylko potrafisz. Powtarzaj je, dopóki nie będziesz mógł wymyśleć kolejnej przyczyny twej irytacji. Jeśli nadal nic nie będzie przychodziło ci do głowy, zmyśl coś.

Prawda i tak wyjdzie na jaw.

Na podstawie opracowania Franka Hajcak i Patrici Garwood

Reklama

feromony
Feromony

 

Komentarze  

+1

#2 BlackAngelBDSM 2011-09-11 17:29

Zgadzam się w zupełności z osobą wyżej.
Cytować
+1

#1 Kix 2010-12-01 19:43

Seks dla zemsty najczęściej stosują kobiety. Właściwie to tylko tą zemstą się zasłaniają bo miały wcześniej ochotę, ale jakoś brakowało im pretekstu. To zbyt proste tłumaczenie. Jeśli ktoś nie uznaje monogamii to i tak będzie się pieprzyć z wszystkim co na drzewo nie ucieka...
Cytować