Doświadczenia seksualne człowieka można podzielić na dwa rodzaje: jest to orientacja na cel i orientacja na przyjemność - mówiąc w skrócie. W orientacji na cel obowiązuje zasada klatki schodowej. Pierwszym krokiem jest dotyk, następnym - pocałunek. Później są, rzecz jasna, pieszczoty, dalej kontakt penisa w waginą, który prowadzi prosto do stosunku, którego najwyższą, by nie powiedzieć trochę fetyszyzowaną formą jest orgazm.

 

Koncepcja zorientowana na przyjemność sprowadza się do wzajemnego doceniania osobowości partnerów i zawiera w sobie także seks oralny, oraz inne pieszczoty, wyzwalające nieznane obszary ekspresji. Rzecz jasna, nie są tu ważne definicje. Teza zasadnicza, która towarzyszy temu podejściu, sprowadza się do tego, czy jest, czy też nie ma orgazmu.

Reklama

Kolejną sprawą jest tzw. masaż erotyczny, który wyzwala kolejne obszary doznań bez myśli, czy też bez konieczności bezpośredniego kontaktu seksualnego, nie bójmy się tego słowa, stosunku. Ma to zapewne związek z tzw. pettingiem, powszechnie uznawanym w środowisku młodzieży. Metoda ta jest chętnie stosowana również przez starszych, którzy unikają głębokiej penetracji, obawiając się infekcji i bólu. W takich przypadkach stosowane jest trudne do przetłumaczenia pojęcie outercourse, co można przełożyć na zewnętrzne doznania seksualne.

Nie jest to pojęcie bez znaczenia, albowiem zawiera w sobie możliwie najwyższe doznania seksualne, pozbawione waloru konsekwencji. Jest to w istocie próba wyizolowania przyjemności seksualnej w oderwaniu od jej antropologicznych (biologicznych) konsekwencji. Chodzi tu o pewne wyzwolenie się z biologicznych konsekwencji uprawiania seksu i skoncentrowaniu się na przyjemności doznawanej przez partnera (partnerkę). Krótko mówiąc, w cenie są umiejętności językowe, a nie lingwistyczne.

Reklama

Feromony
powiększanie penisa

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież