Co naprawdę dzieje się w polskiej sypialni? Czy kochając się towarzyszą nam kompleksy? Skąd się biorą? I czy tak naprawdę musimy czekać aż do trzydziestki, aby  - będąc kobietą - poczuć się atrakcyjną, a będąc mężczyzną - zrozumieć kobietę w łóżku?

 

Kiedy za oknem cieplej - nasze ciało wydziela więcej feromonów przyciągających partnera, wzrasta libido, a wraz z nim częstotliwość kontaktów seksualnych. Te szczególnie intensyfikują się podczas urlopów, kiedy mamy więcej energii, siły, no i czasu dla siebie.

Podczas gorących dni i nocy nasz seks, a właściwie wyobrażenie o nim, w jej oczach różni się jednak nierzadko od tego, w oczach jego...

 

Reklama

 

Kobieta aktywna

Jak wskazują badania, kobieta dopiero po przekroczeniu 30 roku życia znajduje się u szczytu swoich możliwości seksualnych. W tym wieku jajniki zwiększają bowiem produkcję testosteronu - męskiego hormonu odpowiadającego za popęd płciowy. Mężczyzna dochodzi do tego etapu o zgoła dekadę wcześniej, co może prowadzić do nieporozumień na tle seksualnym u partnerów - rówieśników.

To po trzydziestce najczęściej kobiety lubią przejmować inicjatywę, chcą bawić się seksem i nie wstydzą się swoich pragnień.  Śmiało i odważnie udzielają partnerowi wskazówek, oczekując, że ukochany będzie zaspokajał ich seksualne potrzeby. Jeśli w związku panuje układ partnerski, a mężczyzna czuje się seksualnie „sprawdzony", takie wskazówki zdecydowanie pomagają w utrzymaniu temperatury w sypialni.

Mogą jednak wywołać efekt odwrotny od zamierzonego, jeśli partner jest przyzwyczajony, że w seksie inicjatywa należy do mężczyzny. Zdarza się, że nie potrafi się w takiej sytuacji odnaleźć i traci zapał do pieszczot. Wówczas kobieta - świadoma swojego seksapilu - powinna pozwolić mężczyźnie poczuć się ważnym i docenionym, jednocześnie sugerując mu delikatnie, co sprawia jej największą przyjemność.

 

 

Zmiana priorytetów

Trzydziestoletni mężczyźni bardzo często mają już za sobą liczne kontakty seksualne, z których uczą się, co najbardziej cieszy kobietę. Dlatego między innymi po pewnym czasie stają się bardziej czułymi i wyrozumiałymi kochankami. Mniej impulsywnie reagują też, gdy kobieta nie ma ochoty na seks, a jedynie pragnie się poprzytulać. Wiktor Koszycki, analityk zachowań seksualnych z serwisu Feromony.pl, potwierdza, że przed 30 rokiem życia mężczyźni nastawieni są bardziej na branie niż dawanie. Ucząc się niejako relacji z kobietami, chcą czerpać jak najwięcej przyjemności z seksu, nierzadko nie skupiając się na potrzebach partnerki. 

- Sytuacja zmienia się w miarę zdobywania doświadczenia. W pewnym momencie mężczyzna zaczyna dostrzegać, że przyjemność, jaką gwarantuje kobiecie, procentuje na ich przyszłych kontaktach seksualnych. Zadowolenie partnerki staje się dla niego „punktem honoru" i oceną jego samego, jako kochanka - przyznaje Koszycki.

Latem stan relaksu i odpoczynku sprawia, że pozwalamy sobie na zachowania, na które nie odważylibyśmy się na przykład zimą. Chętniej umawiamy się na randki z nieznajomym, częściej wychodzimy, aby się pobawić, wreszcie bardziej eksperymentujemy w sypialni, i nie tylko w sypialni... Według statystyk latem uprawiamy o 20 procent więcej seksu niż w ciągu pozostałych miesięcy, a trendy te nie dotyczą tylko pokolenia trzydziestolatków. Między innymi z tego powodu mamy lepszy nastrój oraz wracamy do codzienności wypoczęci i z nową energią. Może warto więc - bez kompleksów - w pełni wykorzystać urlop i nabrać sił na kolejnych dziesięć miesięcy?

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież