Potrzebujemy żywności, by przetrwać, choć dla wielu z nas nie tylko po to, by zrealizować ten cel. Odżywianie jest symbolem wspólnoty rodzinnej i troski. Jedzenie kojarzy nam się z opiekuńczością i relacją rodzic - dziecko, z wizytami w domu podczas wakacji czy świąt rodzinnych.

 

Kiedy odwiedzamy rodzinę lub przyjaciół, częstują nas jedzeniem i nie wypada nam odmówić, gdyż mogłoby to wyglądać na odrzucenie przyjaznych uczuć gospodarzy. Mięso z ziemniakami, kawa ze śmietanką i cukrem, sałatki i kiełbasy – spożywanie wszystkich tych potraw zdaje się efektem podzielania pewnych wartości narodowych i żywnościowego dobrobytu współczesności.

 

Jakie mechanizmy fizjologiczne regulują nasz popęd głodu? Jaki mają w tym udział czynniki psychiczne?

Rozważając fizjologiczne mechanizmy regulujące głód, rozpocznijmy od ust - najbardziej właściwego miejsca, skoro mowa o jedzeniu. Żucie i połykanie dostarczają pewnych sygnałów nasycenia (zadowolenia z ilości zjedzonej żywności). Inaczej moglibyśmy jeść i jeść, jeszcze długo po wchłonięciu wystarczającej ilości pokarmu, ponieważ metabolizm żywności jest powolny i sygnały z systemu pokarmowego do mózgu docierają z opóźnieniem.

W klasycznych badaniach nad popędem głodu u psów do gardła zwierzęcia wprowadzano tubę, która odprowadzała wszelki pokarm połknięty przez zwierzę, tak że zamiast do żołądka trafiał on na zewnątrz. Choć żaden pokarm nie dochodził do żołądka, zwierzę w takiej sytuacji dość szybko zaprzestawało jedzenia. Jednak podejmowało jedzenie ponownie po upływie krótszego czasu niż zwierzęta, które najadły się normalnie.

Przejdźmy teraz do żołądka. W wypadku pustego żołądka następują jego skurcze odczuwane jako ssanie charakterystyczne dla głodu. To odczucie nie ma jednak tak decydującego charakteru, jak pierwotnie sądzono. Ludzie i zwierzęta z usuniętymi żołądkami nadal regulują spożywanie jedzenia w taki sposób, który w normalnych warunkach prowadziłby do utrzymania normalnej wagi ciała.

Obserwacja ta doprowadziła do poszukiwania i wykrycia innych jeszcze mechanizmów regulujących popęd głodu, związanych z podwzgórzem, poziomem cukru we krwi, a nawet receptorami funkcjonującymi w wątrobie. Kiedy jesteśmy pozbawieni jedzenia, poziom cukru we krwi obniża się, a informacja o tym spadku jest przekazywana do podwzgórza, wskazując na konieczność uzupełnienia wyczerpanych zasobów.

Reklama

feromony
powiększanie penisa

Poszukiwania mózgowych centrów łaknienia i sytości

Gdybyśmy wychodzili z narkozy po operacji chirurgicznej, jedzenie byłoby zapewne ostatnią rzeczą, jaka przyszłaby nam do głowy w trakcie usiłowań pozbierania mglistych jeszcze myśli. Jeżeli jednak u szczura eksperymentalnie usunąć jądro brzuszno-przyśrodkowe podwzgórza, zwierzę natychmiast po otworzeniu oczu rzuci się na jedzenie i pochłonie znaczne jego ilości.

Brzuszno-przyśrodkowe jądro podwzgórza zawiera więc ośrodek sytości szczurzego mózgu. Jeżeli poddać je stymulacji elektrycznej, szczur zaprzestanie jedzenia i będzie się od niego powstrzymywał, dopóki stymulacja nie ustanie. Jednakże po zniszczeniu jądra szczur staje się hiperfagiem - będzie jadł tak wiele, że zwielokrotni swą normalną wagę. Następnie poziom łaknienia u takiego osobnika się ustabilizuje i będzie on stale utrzymywał swoją podwyższoną wagę. Wygląda to tak, jakby sygnał zaprzestawania jedzenia został u niego ustanowiony na podwyższonym. Hiperfagiczne szczury stają się także bardziej wybredne. Spożywają więcej tłuszczy i żywności słodkiej, unikają zaś słonej lub gorzkiej.

Reklama

Ośrodek sygnalizujący zapoczątkowywanie jedzenia znajduje się natomiast w podwzgórzu bocznym. Elektryczna stymulacja tej części podwzgórza powoduje rozpoczęcie reakcji jedzenia, jej zniszczenie zaś sprawia, że szczur w ogóle zaprzestaje jedzenia i zostaje afagiem. Jeżeli taki afagiczny osobnik będzie przez jakiś czas zmuszany do jedzenia, podejmie w końcu samodzielne jedzenie, choć ciężar jego ciała będzie się stale utrzymywał poniżej normalnego.

Wygląda to więc tak, jakby jego punkt sytości został przestawiony w dół. Tak jakby przełączyć termostat z 20 na 15 stopni Celsjusza.

Choć różne części organizmu współdziałają w regulacji popędu głodu, to jeszcze nie koniec historii. U ludzi regulacja głodu ma charakter bardziej skomplikowany i odgrywają w niej rolę czynniki zarówno fizjologiczne, jak i psychologiczne. Jak często sam widok i zapach jedzenia przyprawia nas o uczucie głodu? Jak często każdy z nas jada nie dlatego, że jest głodny, tylko dlatego, że składa wizytę krewnym?

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież