Belgia to królestwo piwa. W tym niewielkim kraju istnieje ponad tysiąc rodzajów złotego trunku. Belgia jest ojczyzną między innymi jedynego w swoim rodzaju piwa trapistów, piwa lambic nazywanego „brukselskim szampanem” czy wyjątkowych piw klasztornych Grimbergen, których receptura sięga jeszcze czasów średniowiecznych.

 

Na czym polega magia belgijskiej kultury piwa, opowiada Rafał Kowalczyk, piwoznawca i piwowar, właściciel portalu browarzyciel.pl

 

Po pierwsze: rytuał podania

Piwa belgijskie: Glass DoubleKażde z belgijskich piw serwowane jest w firmowej szklance, na której widnieje logo browaru, w którym jest wytwarzane. Kształt szklanki - nierzadko bardzo oryginalny - ma za zadanie uwydatniać bukiet aromatyczny, smak i barwę piwa, ale także cieszyć oko. Piwo podawane w szklance zwężającej się ku podstawie wydaje się u dołu jaśniejsze, a wyżej ciemniejsze. Szklanki szerokie u góry powodują, że podczas picia piwa jesteśmy zmuszeni niejako zanurzyć nos wewnątrz szklanki i doświadczyć niezwykłego aromatu piwa.

Rytuał picia złotego trunku rozpoczyna się już od zmysłu wzroku.

W szklankach o bardzo charakterystycznym kształcie serwuje się piwa Kwak, czy piwa Corne – w szklance w kształcie rogu. Piwo Grimbergen natomiast, podawane jest w eleganckim kielichu z charakterystycznym logo browaru, ze złotym feniksem w tle.

Reklama

 

Po drugie: szkło

Większość piw belgijskich jest sprzedawana w butelkach o brązowym, bądź zielonym zabarwieniu – ciemny kolor ogranicza negatywny wpływ światła na trunek. Butelki zamykane są kapslem, korkiem bądź kapslem i korkiem jednocześnie.

 

Piwa belgijskie: Glass BlondePo trzecie: miara

Pojemność butelek, a także kielichów wynosi w Belgii najczęściej 0,33l, 0,25l bądź 0,75l. Są to dość niestandardowe miary, odczuwalne zwłaszcza dla mieszkańców krajów, w których podaje się piwa w większych kuflach.

W Polsce najpopularniejsze są kufle i butelki o objętości 0,5l, podobnie w Anglii, Stanach Zjednoczonych, czy Irlandii z tą różnicą, że tamtejszą jednostką miary jest pinta – 1 pinta to objętość od 473 do 568 ml, w zależności od konkretnej miary (np. pinta imperialna, mokra, sucha). Objętość belgijskich butelek jest jednak korzystna dla konsumentów, biorąc pod uwagę wysoką zawartość alkoholu w niektórych rodzajach produkowanych w tym kraju piw.

 

Po czwarte: klasztorna tradycja

Piwa belgiskie" Glass BlancheW Belgii produkuje się przede wszystkim piwa typu pils, czyli piwa dolnej fermentacji, które stanowią 80% miejscowej produkcji. Pozostała część rynku piwnego należy do piw mocnych - są to piwa górnej fermentacji, a zawartość alkoholu sięga w nich nawet 18%. Do tej grupy należą przede wszystkim piwa produkowane przez trapistów, czyli mnichów Zakonu Cystersów Ściślejszej Obserwancji. Na świecie istnieje 7 opactw, które mają prawo ich warzenia - aż 6 z nich znajduje się w Belgii. Piwa te są zawsze butelkowane i powstają według receptur, których autorami są sami mnisi. Sprawują oni też kontrolę nad procesem produkcji.

Receptury piw klasztornych nierzadko pochodzą z wieków średnich. Za dobry przykład mogą tu posłużyć piwa Grimbergen, których tradycja sięga XII wieku i do dziś strzeże jej 25 mnichów.

 

Po piąte: przyjemność

Wyjątkowość i wielkie zróżnicowanie belgijskich piw przyciąga do Belgii koneserów złotego trunku z całego świata - są one skarbem narodowym Belgów.

Na szczęście nie musimy specjalnie wyjeżdżać do Belgii, aby ich skosztować – coraz częściej są one dostępne w polskich sklepach oraz wybranych lokalach. Już teraz w wybranych pubach i restauracjach, w największych miastach Polski można skosztować trzech rodzajów wyśmienitego trunku – klasztornego piwa Grimbergen. Jego łyk to świetne wprowadzenie w świat piw belgijskich. A jest w czym wybierać.

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież