Tatuaż to często wiara w erotyczną "pikanterię" drobnego rysunku, w zwykle mniej lub bardziej zasłoniętej okolicy ciała, która znajduje wyznawców u niewąskiego grona przedstawicieli obu płci.

 

Tatuowanie ciała jest zapewne równie stare co cywilizacja. Towarzysząca mu zmienna popularność zależy od wielu czynników, wśród których istotna bywa moda, środowisko, rasa i kultura. Tatuaże mogą być ładne, lub przynajmniej interesujące. Inaczej należy patrzeć na rysunki zdobiące ciało wojownika z nad Amazonki, japońskiego robotnika portowego, a inaczej białej zamożnej kobiety. Ich wspólne cechy związane są zawsze z oceną estetyki wykonania oraz dyskusyjną czasem wartością artystyczną.

Profesjonalizm promowany przez organizowane z rozmachem Targi Tatuażu, wydaje się zapewniać, że towarzyszący współczesnym tatuażom artyzm może być wysoki. Wydaje się zatem oczywiste, że tatuaż wykonany przez zawodowca w dobrym punkcie miasta, będzie się różnił od tatuażu portowego rzemieślnika z Gdyni, lub miejscowego usługodawcę z warszawskiego Targówka. Ta nadzieja na oryginalność, poparta czasem przypadkową opinią znajomych, skłania do nieco desperackich czynów ludzi, dla których idea tatuażu była wcześniej obca. Nie bez znaczenia jest wiara w erotyczną "pikanterię" drobnego rysunku, w zwykle mniej lub bardziej zasłoniętej okolicy ciała. Niewątpliwie, wiara ta nie jest bezpodstawna, skoro znajduje wyznawców u niewąskiego grona przedstawicieli obu płci.

Reklama

Decydując się na tatuaż należy pamiętać, że:

  • tatuaż z natury rzeczy ma cechy trwałego okaleczenia. Usunięcie tatuażu bez śladu nie jest możliwe. Niezależnie od metody, próby usuwania tatuaży pozostawiają blizny. Nie zapobiega im ani chirurgia plastyczna, ani kosmetyka z wykorzystaniem laserów,
  • tatuaż może wyglądać ciekawie na ciele młodej kobiety, z czasem nabiera jednak cech karykaturalnych. Przychodzi to zwykle wcześniej niż rezygnacja z potrzeby nie oszpeconego bliznami wyglądu,
  • tatuaż musi być wykonywany w warunkach aseptyki. Warunki określane jako "czyste" lub "higieniczne" nie są wystarczające. Osoba wykonująca tatuaże powinna działać w oparciu o oficjalne zgody odpowiednich urzędów, co powinno zapewniać minimalne przynajmniej bezpieczeństwo,
  • moda na tatuaże jest bardzo zmienna. Przed decyzją dobrze jest rozważyć inne możliwości.

Tatuaże nie są już zarezerwowane tylko dla wybranych jednostek czy grup. Może sobie na nie pozwolić właściwie każdy. Uwodzicielsko wyglądają na muśniętym słońcem kobiecym ciele.

Plecy - odsłaniane dopiero w letnich kreacjach (i oczywiście w innych sytuacjach). Znajdują się najczęściej w miejscach najbardziej zmysłowych: na karku, łopatce czy nad pośladkiem. Może to być na przykład duży kwiat lub mały, dyskretny wzorek.

Brzuch - to najbardziej seksowna część kobiecego ciała. Erotyzmu dodaje jej delikatny kwiat, dyskretnie wystający zza kostiumu kąpielowego. Natomiast świecące kamyki idealne ozdabiają pępek.

Kostka - to ją zazwyczaj ozdabiają kobiety Dalekiego Wschodu, przyklejając błyszczące ornamenty. Taki tatuaż sprawia, że ten niedoceniany fragment ciała będzie przyciągał męskie spojrzenia.

Ramię - odkrywane bez najmniejszych oporów. Tu najlepiej wyglądają ażurowe bransoletki lub też kwiatowe paseczki. Mimo że ozdoby te są bardzo dyskretne, wspaniale zastępują letnią biżuterię.

Specjaliści od tatuażu twierdzą, że wybór wzoru zdradza naturę i ukryte pragnienia.

Oto co według nich mogą oznaczać niektóre motywy:

  • delfin - świadczy o zagubieniu. Decydują się na niego przeważnie nieśmiałe osoby,
  • inicjały i chińskie litery - zdradza rezerwę, z jaką właścicielka tego wzoru podchodzi do życia,
  • róża - ten motyw uwielbiają dziewczyny skłonne do romantycznych porywów. Są młode i często sentymentalne,
  • motyw indyjski - chętnie wybierają go intelektualistki, jest dla nich tylko ozdobą, nie posiada ukrytych znaczeń, świadczy jedynie o rozsądnym podejściu do życia,
  • kolczasta bransoletka - to nieumiejętność podejmowania decyzji.

Komentarze  

0

#6 Mateo 2012-08-23 14:36

Głupotą jest posiadanie tatuażu, głupota jest się uczyc, głupotą jest pracowac, głupotą jest życ skoro macie takie denne podejście do życia i nie posiadacie za grosz rozumu po co żyjecie i odbieracie tlen, a na dodatek zaśmiecacie nasz świat na którym my chcemy życ i się z niego cieszyc, cofnijcie się do szkoły, a nauczą was, że te durne komentarze są właśnie głupotą i blokowanie się przed całym światem, bo tak nie wypada, co inni pomyślą... heh
Cytować
0

#5 Grzesiek 2011-06-20 02:41

Ja mam tatuaż i nie czuję się z tego powodu potępiany ,lecz ludzie patrzą na mnie z uwagą i podziwem że pomimo tego że tatuowanie sprawia "ból" zdecydowałem sie na niego , poza tym wielu moich znajomych idzie w moje ślady i też planuje lub nawet robi tatuaże, temat który kiedyś był tematem tabu teraz staje na wokandę w każdej wolnej chwili, i trendu na pewno nie zatrzymają osoby którym ta sztuka się nie podoba. Takie bynajmniej jest moje zdanie.
Cytować
0

#4 Paulina 2011-01-28 18:29

Głupotą i posunięciem mało inteligentnym jest ocenianie ludzi w sposób w jaki Ty oceniasz tylko dlatego, że lubią coś czego Ty nie pochwałasz hmm zastanów się jeszcze raz kto tu jest głupi.
Cytować
0

#3 xD 2011-01-27 14:38

Głupota zawsze była i jest atrakcyjna ;]
Cytować
0

#2 Paulina 2011-01-27 12:51

Możesz tego nie rozumieć i możesz tego nie pochwalać, Twoja sprawa... Ale odpowiem Tobie jako "fanka" tatuaży. Osoby, które robią sobie tatuaż nie myślą o tym jak będą wyglądać w podeszłym wieku, bynajmniej ja nie myślę bo i po co o tym myśleć, równie dobrze mogę nie doczekać podeszłego wieku. Dla mnie tatuaż jest sztuką, nie jestem cała wytatuowana, poza tym każdy tatuaż był przemyślany porządnie i przeze mnie zaprojektowany, każdy też opowiada jakaś historię mojego życie. Ja to poprostu kocham i wyobraź sobie, że osoby wytatuowane maja głęboko w d... opinie osób potępiających to ;-)
Pozdrawiam
Cytować
0

#1 ono 2011-01-27 00:28

Nie rozumiem tych co sami się oszpecają i jeszcze innych namawiają, tatuaż to dla mnie oznaka brzydoty którą pragnie się coś zakryć, nigdy to mi się nie podobało i nie spodoba, uważam to za przejaw głupoty. Ciekawe jak taka fanatyczka lub fan tatuaży będzie wyglądał w podeszłym wieku?
Cytować