W jaki sposób podejmujemy decyzję o zakupie takiej a nie innej maszynki do golenia? Zazwyczaj sugerujemy się reklamą, opinią znajomego, podpowiedzią sprzedawcy, ceną albo bierzemy pierwszą z brzegu. Aby jednak mieć świadomość wyboru potrzeba czasem opinii niezależnej. Choć i to może nie być najlepszą podpowiedzą. Dobrze jest spróbować i porównać.

 

Na rynku jednorazowych maszynek do golenia mimo mnogości graczy dominuje dwóch, a według niektórych – trzech producentów.  

 

Przyzwyczajenia czyli wiedza pozyskana z pierwszym zacięciem

Wilkinson Xtreme3 ultimate Plus 1Zazwyczaj gdy już uda się nam trafić na tę właściwą, która odpowiada nam swoją funkcjonalnością i żywotnością, nie wiedzieć czemu, stajemy się wierni marce. Jednak w biznesie, tak jak w życiu też wszystko potrafi się zmienić. Warto zatem poeksperymentować. Jeśli będzie lepiej to przeskakujemy na lepsze. Jeśli lepiej nie będzie to zawsze mamy swój wypróbowany produkt. Producenci jednak nie śpią. Chcąc zdobywać rynek – muszą się do niego dostosować i dać klientowi coś czego będzie chciał

 

Przedmiot testu

My dzisiaj wzięliśmy na twarz rynkową nowość Wilkinson’a - Xtreme3 Ultimate Plus, czyli unowocześniony model znany od 2001 roku. Z opisu reklamowego maszynki dowiadujemy się, że jednorazówka ma o 50% szerszy niż w poprzednich modelach, pasek nawilżający zapewnia jeszcze lepszy poślizg i skuteczniejszą aplikację substancji odżywczych. Dwa razy szerszy niż poprzednio, pasek napinający czyni golenie jeszcze bardziej komfortowym i bezpiecznym.

Elastyczne ostrza dopasowują się do kształtów golonych powierzchni. O 16% zwiększył się ciężar maszynki co powoduje, że rączka lepiej leży w dłoni, umożliwiając pewniejszy chwyt, a zatem jeszcze dokładniejsze i bardziej komfortowe golenie.

Dla nas jednak nie jest najważniejsza technologia czy wygląd, ale skuteczność, jakość i żywotność.

Reklama

Typy zarostu

Wilkinson Xtreme3 Ultimate Plus 2Dla jak najobiektywniejszego spojrzenia na skuteczność nowego Wilkinson’a golenie rozpoczęło czterech facetów, odpowiednio w wieku 52, 49, 39 i 24 lata. Różny zarost, różne nawyki i sposoby golenia.

 

Nawilżanie

Generalnie przyjęliśmy zasadę wcześniejszego zmiękczenia zarostu – golenie po prysznicu albo namoczenie zarostu twarzy jeszcze kilka minut przed użyciem żelu lub pianki. Bez odpowiedniego nawilżenia nie można liczyć na cuda w żadnym przypadku. Każda maszynkę można zapchać i stępić szybciej niż mogłaby wytrzymać. O zacięciach i szarpaniu – nie wspominając.

 

Zarost jednodniowy

Po odpowiednim przygotowaniu twarzy jest to najłatwiejsze i najszybsze golenie. Sprawdzony zarówno żel jak i pianka.

Golenie z włosem bardzo przyjemne, potwierdzone przez wszystkich testujących. W przypadku najmłodszego uczestnika testu golenie pod włos było mniej komfortowe. Przypomnijmy zatem, że pod włos wyłącznie wyrównujemy te miejsca, które tego wymagają po goleniu z włosem.

Powstał problem z żelem. Osoby używające żelu miały problem z zaklejaniem się przestrzeni między ostrzami. W przypadku pianki problem nie wystąpił.

 

Zarost trzydniowy

Tu odpadli Panowie 52 i 39 gdyż okazało się, że nie uznają takiego zarostu i golą się codziennie. Brawo koledzy, ale wasza opinia może dotyczyć wyłącznie golenia codziennego. Pozostali nie poddają się.

Przygotowanie twarzy jak zwykle, również żel i pianka. Maszynka nadal ciągnie bez zarzutu, komfort golenia wysoki, brak podrażnień, doskonały poślizg.

Niestety powrócił problem żelu. Pianka OK. Do ciągu dalszego żel odstawiamy na lepsze czasy.

 

Zarost pięciodniowy

Do tej długości zarostu podeszliśmy z pewnymi obawami. Zazwyczaj w przypadku zarostu dłuższego niż 3-4 dniowy należy zarost potraktować trymerem, bo o brzytwę to już dzisiaj ciężko.

Przygotowanie jak w poprzednich przypadkach. Wyłącznie pianka. I… udało się bez najmniejszego problemu. Komfort golenia pozostał na swoim poziomie. Udało się, co nie ukrywam, było pewnym zaskoczeniem.

Niewiele jednorazówek daje radę dłuższemu zarostowi. Wcześniejsze modele Wilkinson’a po takiej zabawie można było skierować jedynie do kosza, a tu proszę – niespodzianka.

 

Podsumowanie

Wilkinson Xtreme3 Ultimate Plus jest dobrą jednorazówką, choć na chwilę obecną nie możemy określić jej efektywności w czasie. Po 5 goleniach nie straciła swoich właściwości i nadal zachowuje się jak nówka.

Osobom, które nie używają pędzla do nanoszenia nawilżacza polecamy w przypadku tej maszynki – piankę. Żel rozprowadzony ręką zakleja przestrzenie między nożykami i zaplecze głowicy. Ciekawe, ale wydaje się, że przyczyną jest zaleta tych noży – czyli ich elastyczność.

Żel czy mydło do golenia wchodzi w rachubę jedynie w przypadku używania pędzla. Uwaga! Jeśli chcesz używać pędzla do golenia to pamiętaj, że nie może to być pierwszy lepszy śmieć syntetyczny. To musi być odpowiednie włosie, które dobrze rozprowadzi środek nawilżający i wykona jednocześnie odpowiedniej mocy masaż skóry twarzy. Jeśli to zbyt wiele to zostajemy przy piance.

Reklamowy opis jednorazówki możemy zatem uznać za zgodny z prawdą, ale żeby wiedzieć… no cóż, trzeba spróbować.

 

Komentarze  

+1

#4 Arnold Boczek 2017-11-13 19:45

Cytuję Kolo:
Kiedy zobaczę w końcu prawdziwie POLSKĄ maszynkę???

wczoraj
Cytować
+2

#3 Anthon 2017-10-10 23:30

Używam od jakiegoś czasu tylko zyletki (maszynka na zyletki i brzytwa na zyletki - VOSKHOD lub FEATHER) i nie wyobrażam sobie żadnego innego sposobu golenia ale spróbowałem ostatnio w/w pomarańczowego BIC i jest świetny. Co prawda zapycha sie jak większość jednoczesciowek (chyba że używa się mydła szarego i goli codziennie) ale jest ostra i można jej używać wiele razy no i nie zacina.
Cytować
+2

#2 włodzimierz 2017-07-26 20:49

golę się codziennie /całośc głowy,mam tylko wąsy i brwi/ i używam trzyostrzowego pomarańczowego Bica i tak już pozostanę,próbowałem wszystkiego,dwie ekektryczne leżą w szufladzie,
Cytować
+5

#1 Kolo 2017-03-08 06:50

Kiedy zobaczę w końcu prawdziwie POLSKĄ maszynkę???
Cytować