Był kiedyś Volkswagen Jetta, model Vento, potem Bora, a teraz wrócono do nazwy pierwotnej tego dopracowanego samochodu. O ile doczepianie bagażnika do auta kompaktowego nigdy mnie nie przekonywało tak teraz muszę zmienić zdanie. Podobało mi się kiedyś Vento, ale nowa Jetta przeszła sama siebie. Patrząc na samochód od tyłu widzę trochę Audi, trochę dynamizmu i świetne proporcje.

 

VW Jetta jest najlepiej pochłaniany przez rynek amerykański, stąd też nie dziwi fakt produkowania tego modelu w Meksyku. Na całym świecie sprzedano ponad 9,5 miliona tych samochodów. Szok? Z pewnego punktu widzenia na pewno tak, ale gdy się lepiej przyjrzymy zjawisku pod hasłem: potrzebny duży bagażnik i niezawodność, to VW Jetta jest w stanie spełnić wyżej wymienione warunki. Użytecznych cech Jetty oczywiście jest o wiele więcej, szczególnie w tej którą pokonałem 1200 kilometrów w różnych warunkach.

Reklama

Za obecny kształt nadwozia odpowiedzialny jest znany kreator mody samochodowej na całym świecie Walter de'Silva. To dobrze, że trafiło na niego, bo w liniach nowej Jetty widać pewnego rodzaju świeżość, a ta w hermetycznym i skupiającym się przeważnie na technicznych nowościach niemieckim koncernie występuje bardzo rzadko. Teraz VW Jetta ma charakterystyczny przód nawiązujący do pozostałych modeli Volkswagena, ogromne lusterka boczne w których zamontowano światła kierunkowskazów i bagażnik z końcową linią lekko zadartą ku górze. Całość smakuje nieźle o czym świadczyć mogą oczy ciekawskich przechodniów. Wcześniej nigdy nie miało to miejsca. Wspaniały niebieski kolor nadwozia i ogromne koła to tylko uzupełnienie tego niezłego opakowania. Nie twierdzę, że nowa Jetta zasługuje od razu na miejsce na wybiegu mody w Paryżu, ale spokojnie może stanąć w szranki z konkurencją rozkładając ją na łopatki.

Nowa Jetta została zbudowana na płycie podłogowej Golfa, ale tym razem udało się ją nieco rozciągnąć. Ze swoimi rozmiarami idealnie wpisuje się pomiędzy większego Passata i mniejszego Golfa. Taki zabieg pozytywnie wpłynął na ilość miejsca w środku. Na tylnej kanapie do dyspozycji pasażerów jest teraz 7 centymetrów więcej co w zupełności wystarczy do wygodnego i komfortowego podróżowania bez przykurczu kolan.

Po zajęciu wygodnej pozycji za kierownicą czas na uruchomienie silnika. Pod maską diesel o mocy 140 KM zintegrowany z dwusprzęgłową, automatyczną skrzynią biegów znaną jako DSG. Jeśli macie się decydować na zakup Jetty to na pewno z DSG! To sama przyjemność z jazdy zarówno w mieście jak i poza nim. Wszakże podczas szybkiej redukcji biegów dostrzegłem lekkie szarpanie, ale całościowo nie miało to wpływu na końcową ocenę. DSG to dobrodziejstwo w korkach.

Systemy wspomagające kierowcę, a jest ich w tym modelu całe stado, sprawują się tak jak przystało na niemiecki twór bardzo pozytywnie. Nie przeszkadzają, a to już wielki plus. VW Jetta w nowym wydaniu jest samochodem kompletnym, poprawnym, a nawet stylistycznie ekstrawaganckim. Dla wielu potencjalnych klientów to ciekawa propozycja....i niech nikogo nie przerazi fakt, że zbudowana na płycie Golfa

Sławomir Herman

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież