Mężczyzno! Po zainwestowaniu nakładów czasu i pewnej sumy pieniędzy, oto odniosłeś sukces. Zdobyłeś swoją wymarzoną partnerkę. Jej pociągająca inteligencja, słodkie usta i gładkie nogi są już częścią Twojego życia. Tylko co teraz należy robić?

 

Wśród męskiej części populacji panują różne mity, przesądy i teorie dotyczące płci przeciwnej. Jedna z nich głosi, iż niektóre kobiety, gdy wejdą w stały związek, stopniowo przestają o siebie dbać, mniej się starają, czy wreszcie, przybierają na wadze.

 

Przecież to brednie!

Element prawdy, jaki się znajduje w tej śmiałej tezie, to spadająca wraz z długością bycia w związku, namiętność. Nie denerwuj się jednak, jeżeli partnerka nie podsyca już tak często ognia w Waszych relacjach i, co najważniejsze, nie obwiniaj jej za to. Przecież odpowiadasz za 50% Waszego związku.

Pogorszenie się stanu rzeczy jest też częściowo Twoją winą. Przyznaj, że też się zmęczyłeś, irytuje Cię pełnienie roli konfesjonału, czy po prostu chcesz chwilę pobyć sam. Staliście się dla siebie chłodniejsi, Wasz związek przeżywa lekki kryzys, nie kochacie się już po pięć razy dziennie, a relacje powoli ulegają marazmowi. To jest normalne, choć niebezpieczne.

 

Reklama

 

Co teraz?

W tej fazie przychodzą dwa możliwe rezultaty. Jedna z opcji przewiduje, że coraz bardziej popadacie w kłótnie, szarość, znudzenie i będziecie w tym tkwić z przyzwyczajenia, bądź się rozejdziecie. Druga wersja zakłada, że do związku trzeba dosypać odrobinę pieprzu, aby znowu odkryć w sobie miłosną pasję. Tutaj wkraczasz Ty.

Warto wykonać pierwszy ruch, zachować się odrobinę romantycznie, pokazać, że Ci na niej zależy. Przecież nie chcesz, by jedynym, co będzie Was w przyszłości łączyć były kredyty i dzieci, a już z pewnością nie chcesz jej stracić. Żeby temu zapobiec, musisz podjąć działania.

Zanim zaczniesz, uświadom sobie jedno. Prawdopodobnie jesteś brzydki, owłosiony i zapewne pachniesz gorzej, niż ona. Bynajmniej nie pomoże skierowanie się w stronę metroseksualizmu. Musisz wykorzystać swoją osobowość, by kobietę rozpalić. Ona musi Ciebie pożądać, to Ty jesteś zdobywcą, więc kontroluj sytuację.

 

Ale jak to?

Wiele kobiet, nawet podświadomie, stara się mężczyznę "udomowić" i kontrolować. Po tym, jakże wątpliwym sukcesie, pani szybko zaczyna się swoją drugą połówką nudzić. Jeżeli więc staniesz się potulnym misiem na smyczy, której długość jest regulowana przez Twoją partnerkę, możesz popaść we frustrację, a związek stanie się jałowy. Bądź więc niepokorny, bądź dla niej zagadką, tylko rób to w sposób wyważony. Nie możesz stać się nieosiągalny, chamski i brutalnie stawiać na swoim. Pamiętaj również, że Panie lubią także być docenione, czy mile zaskoczone. Kwiaty, czekoladki, bądź własnoręcznie przygotowany posiłek zdadzą tutaj egzamin.

Podsumowując

Musisz stać się dla swojej partnerki króliczkiem, którego będzie mogła ścigać. Ważne jest także, abyś dostarczał jej rozmaitych przyjemności po drodze, co by się nie zniechęciła i wiedziała, że wiele dla Ciebie znaczy. Wszystko to czyń w odpowiednich proporcjach. Jeśli rozpalisz w ten sposób swoją partnerkę, to Twoje poświęcenie powinno się opłacić.

Karol Sywec

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież