Różnice w przeżywaniu doznań seksualnych przez kobietę i mężczyznę to temat rzeka. Rozważania, jak i dlaczego się różnią oraz co z tego wynika dla obu stron, mogłyby zająć tysiące stron. Spróbujmy jednak zatrzymać się przy niektórych zagadnieniach.

 

Biorytmy wyznaczają fazy funkcjonowania nie tylko świata przyrody, ale i człowieka, wraz z jego aktywnością biologiczną i psychiczną. Na życie seksualne wpływają w sposób pośredni, mianowicie kształtują rytm aktywności seksualnej wynikający z układu hormonalnego.

W efekcie działania biorytmów mężczyźni ujawniają wzmożony popęd seksualny w porach przyrostu wydzielania androgenów. W cyklu dziennym odbywa się to rano, a gdy weźmiemy pod uwagę cyklu roczny - w okresie letnio-jesiennym.

Jeśli chodzi o bodźce seksualne mężczyźni najsilniej reagują na podniety wizualne, zwłaszcza widok narządów płciowych, nagości kobiety itd. Na bodźce zapachowe reaguje tylko co trzeci mężczyzna, i to na zapachy sztuczne, np. perfum. Na wrażenia dotykowe najwrażliwsze są w ciele mężczyzny: żołądź prącia, brodawki piersiowe, usta oraz linia kręgosłupa na plecach. Wyznania miłosne nie przyprawiają panów o dreszcz emocji, raczej podziała tak na nich np. erotyczna rozmowa telefoniczna z obcą osobą.

 

Reklama

 

Orgazm u mężczyzny obejmuje, podobnie jak u kobiety, cztery fazy. Ich przebieg dla obu płci jest zbliżony, odmienności wynikają z oczywistych różnic anatomicznych itp.

 

Pierwsza faza to pobudzenie. Następuje wówczas wzwód członka. Oddech przyspiesza, powiększają się źrenice, wzrasta ciśnienie krwi. Napięcie seksualne rośnie. W fazie plateau powiększa się członek i żołądź. Mężczyzna jest w pełni gotowy do przeżycia orgazmu. Trzeci etap - orgazm: napięcie seksualne wciąż rośnie. W wyniku serii skurczów sperma wydalana jest na zewnątrz. W fazie odprężenia narządy powracają do normalnych rozmiarów. Mężczyzna (inaczej niż kobieta) potrzebuje teraz ok. 30 minut odpoczynku, zanim będzie mógł przeżyć kolejny orgazm.

 

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież