Co czwarty dorosły człowiek zwykle chrapie każdej nocy, a ponad połowa tylko czasami. Częściej chrapią starzy niż młodzi, mężczyźni niż kobiety. Chrapanie podobno charakteryzuje każdego mężczyznę po czterdziestce. Kobietom przed przekwitaniem rzadko zdarza się chrapać, ale to one najbardziej cierpią z powodu męskich hałasów w sypialni. I jest to niebezpieczne, zważywszy, że z tym wiązać się może bezdech.

 

Chrapanie może być głośne i dochodzić niekiedy do 70 decybeli

Prawie takie natężenie dźwięków wydobywa się z pracującego traktora lub młota pneumatycznego. W Stanach Zjednoczonych badano pary małżonków, z których jedno chrapało. Żony zazwyczaj twierdziły, że odgłosy mężów wcale im nie przeszkadzały. Tymczasem, choć nie pamiętały tego rano, kilka razy budziły się w nocy i traciły średnio godzinę snu.

 

Reklama

 

Chrapanie to "zasługa" ewolucji, a dokładniej wyprostowana pozycja człowieka

Z tego powodu ludzkie drogi oddechowe zakrzywiają się na poziomie gardła, zwłaszcza gdy leży się z głową na poduszce. Wdychane i wydychane powietrze napotyka zwiększony opór i musi przedzierać się pod większym ciśnieniem. Przy ułożeniu ciała na wznak język cofa się i następuje zwężenie gardła. Powietrze przeciska się trudniej do płuc. Równocześnie w czasie snu rozluźniają się mięśnie podniebienia miękkiego wraz z stanowiącym jego zakończenie tzw. języczkiem (języczek ten widać u krzyczących postaci z filmów rysunkowych). Podczas oddychania pęd powietrza sprawia, że podniebienie miękkie i języczek zaczynają wibrować - trzepotać i furkotać jak żagiel na wietrze. Wywołuje to znany wszystkim charakterystyczny efekt. Tak powstaje odgłos chrapania.

Niekiedy zdarza się też, że ludzkie drogi oddechowe są z natury zwężone. Przyczyną chrapania może byś wówczas źle skonstruowane lub długie podniebienie miękkie albo przerośnięte migdałki podniebienne (to ostatnie jest jedną z głównych przyczyn rzadkiego chrapania u dzieci). Podobne efekty wywołuje skrzywienie przegrody oddzielającej nozdrza oraz nadmiar tkanki, czyli tzw. polipy wewnątrz nosa. Oddychanie wymaga także większego wysiłku, jeżeli wyściełająca nos błona śluzowa na skutek alergii lub zaziębienia jest obrzęknięta i pokryta wydzieliną. Dlatego tak często chrapią osoby przeziębione albo cierpiące na katar sienny.

 

Silne zmęczenie fizyczne lub psychiczne to sprzyjające dla chrapania warunki

Zwiotczenie mięśni tworzących ściany gardła oraz podtrzymujących podniebienie i języczek powiększa się również pod wpływem substancji rozluźniających, alkoholu oraz leków uspokajających i nasennych. Osoby chrapiące powinny wystrzegaś się picia alkoholu oraz przyjmowania leków potęgujących ich dolegliwość w wypadku zachorowania na nieżyt oskrzeli i katar. Mogą się wówczas dusić!

 

Reklama

powiększanie penisa
Feromony

 

Od dolegliwości do choroby

Chrapanie jest nie tylko niemiłym hałasem, dokuczającym śpiącym w pobliżu. Jest również zdecydowanie niezdrowe. Jeżeli ciągłe chrapanie systematycznie przerywają okresy ciszy, świadczy to o chorobie, którą lekarze nazywają Zespołem Snu z Bezdechami (ZSzB). Bezdech występuje u 10% chrapiących. Chorzy na bezdech chrapią w każdej pozycji, zarówno śpiąc na wznak, jak i na boku. Choroba pojawia się zwykle razem z tyciem między 30 a 40 rokiem życia. Bezdechem dotkniętych jest około 2% kobiet i 4% mężczyzn w średnim wieku. Wśród młodszych chorych przewaga mężczyzn sięga 20 do 1. Szacunkowo ocenia się liczbę chorych na ZSzB w Polsce na około 100 tysięcy osób.

Podczas snu chorego na Zespół Snu z Bezdechami zwiotczałe na skutek wieku mięśnie gardła i podniebienia miękkiego zapadają się tak głęboko, że czasami całkiem blokują dopływ powietrza do płuc. Przerwy w chrapaniu oznaczają właśnie bezdech. Pozbawiony powietrza chory budzi się całkowicie lub częściowo i rozpoczyna normalne oddychanie, po czym znowu zasypia. Następnie chrapanie nasila się aż do ponownego wystąpienia bezdechu i cykl się powtarza. Zaniki dostępu powietrza są zwykle krótkotrwałe, ale powodują ciągłe niedotlenienie organizmu. Przy ciężkim stanie choroby w ciągu godziny może nastąpić nawet kilkadziesiąt bezdechów trwających ponad 10 sekund każdy.

Zespół Snu z Bezdechem doprowadza do niewydolności oddechowej i gwałtownego spadku poziomu tlenu we krwi tętniczej do poniżej 80% normy. W czasie bezdechu występuje również podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi o około 25-30%. Trwałe niedotlenienie i wzrost ciśnienia grożą zaburzeniami rytmu pracy serca, chorobą wieńcową, a w końcu zawałem. Razem ze wzrostem nadciśnienia zwiększa się ryzyko udaru mózgu. Następuje przyspieszenie procesów starzenia się organizmu.

Chory na bezdech ma koszmary, wielokrotnie budzi się w nocy, gwałtownie chwytając powietrze. Nadmiernie się poci i kilka razy musi oddawać mocz. Rano wstaje zmęczony i przygnębiony, z bólem głowy i gardła. Potrafi nagle zasnąć podczas dnia. Ma poważne kłopoty z koncentracją i pamięcią. Obniża się jego sprawność intelektualna i fizyczna. A nawet potencja. Zaczyna popełniać coraz więcej błędów. Pojawiają się zaburzenia emocjonalne i psychiczne.

 

Odchudzanie albo operacja

Chorzy cierpiący na bezdech rzadko decydują się na leczenie sami. Najczęściej wiążą problemy zdrowotne z procesem starzenia się. Zaburzenia oddychania podczas snu obserwuje zazwyczaj współmałżonek, który przyprowadza chorego do lekarza. Pierwszą przyczyną szukania porady lekarskiej bywa chrapanie.

Diagnozy Zespołu Snu z Bezdechami można dokonać w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie oraz w klinikach pneumonologii regionalnych akademii medycznych. Badanie śpiącego pacjenta trwa około sześciu godzin. W tym czasie sprawdza się stopień ewentualnego niedotlenienia organizmu. Następnie poszukuje się nieprawidłowości w górnych drogach oddechowych i decyduje o właściwym leczeniu.
Wyleczyć osobę chrapiącą można stosunkowo łatwo, jeżeli dolegliwość ma tylko jedną przyczynę. Lekarze najpierw zalecają kuracje odchudzające, aby zlikwidować warstwy tłuszczu w okolicach gardła. Zmniejszenie wagi o 10% leczy aż połowę przypadków chrapania.

Jeżeli odchudzenie nie pomaga, można zastosować specjalny aparat, który wspomaga oddychanie. Dzięki niemu 90% pacjentów przestaje chrapać.

Aparat zwany w skrócie CPAP generuje stałe dodatnie ciśnienie w drogach oddechowych. Przez maskę podawane jest powietrze pod nieznacznie podniesionym ciśnieniem, co zapobiega zapadaniu się gardła podczas wdechu. Jest to leczenie skuteczne, ale wyłącznie objawowe i oznacza dożywotnie stosowanie drogiego sprzętu, co ogranicza swobodę i możliwości chorego. Tańszą, ale również dokuczliwą i mniej skuteczną metodą jest użycie rozmaitego typu przyrządów, które zabezpieczają przed zapadaniem się języka albo cofaniem żuchwy.

Trwałą poprawę albo wyleczenie chorego daje jedynie chirurgiczna korekta drożności dróg oddechowych. Ponieważ u większości chorych stwierdza się zmniejszoną drożność nosa, leczenie rozpoczyna się zazwyczaj od wyprostowania przegrody między nozdrzami i usunięcia polipów. Później usuwa się przerośnięte migdałki podniebienne. Jeżeli wynik tych operacji nie jest zadowalający, konieczne jest poszerzenie kanału gardła przez korekcję podniebienia miękkiego i języczka. W ostateczności zmniejsza się język. Rezultatem jest znaczna poprawa oddychania u wszystkich operowanych, ale całkowite wyzdrowienie uzyskuje się tylko u 30-50% chorych.

Amerykańscy naukowcy z Kalifornii wymyślili ostatnio nową metodę zapobiegania chrapaniu. Mała elektroda wszczepiona w okolicach języczka na podniebieniu wysyła impulsy, dzięki którym języczek nie blokuje dostępu powietrza i przez to nie powoduje powstawania dźwięków chrapania. W Stanach Zjednoczonych opatentowano ponad 300 podobnych wynalazków, ale żaden nie uzyskał dotąd powszechnego uznania lekarzy. Podobno, jeżeli któreś z tych urządzeń jest skuteczne, to tylko dlatego, że nie pozwala zasnąć.

 

Komentarze  

0

#4 Edyta 2017-04-03 11:02

U nas w małżeństwie to niestety ja byłam stroną chrapiącą, aż czasem współczułam mojemu mężowi, że musi się ze mną męczyć… :D Sama zdawałam sobie z tego, że mam problem i postanowiłam coś z tym zrobić. Zgłosiłam się na leczenie do szpitala [...]. Przeszłam operację podniebienia – bo coś tam z nim było nie tak. Zabieg był krótki, bo ok. 25 min. Mężuś mówi, że już tak nie chrapie jak wcześniej, więc mu wierzę :D
Cytować
0

#3 T. 2011-05-12 01:44

A mnie pomógł aparat do wysuwania żuchwy w czasie snu. Mozna dopasowac samemu, jest też film z Youtube. Trzymajcie się. T.
Cytować
0

#2 Markus 2010-09-23 21:12

Moze kogos zainteresuje- trafilem na konkurs w ktorym mozna wygrac zabieg usuwania chrapania (bezbolesny). Wystarczy ze tylko ktos nagra nasze chrapanie i wysle do organizatorow. Wazne by nie lekcewazyc problemu chrapania bo moze to miec bardzo zle skutki - zawal serca czy bezdech
Cytować
0

#1 majka 2010-09-10 21:25

Ileż ja się swego czasu namęczyłam z mężem który chrapał straszliwie. Próbowaliśmy wszystkiego ale ciężko było ustalic przyczynę. W końcu trafil do centrum medycznego mml w warszawie(niedaleko ch arkadia) i tam wyleczono go z tej nieco frasobliwej przypadłości.
Cytować