Kiedy świat intensywnie poszukuje kolejnych sposobów na skrócenie wielu czynności, warto niektóre z nich… wydłużyć. Przyjemność, płynąca z intymnych doznań we dwoje, warta jest tego, by trwać jak najdłużej.

 

Jakiś czas temu opublikowaliśmy konkurs:  Zostań władcą sypialni. Czynny udział wzięły jedynie 74 osoby, a może i dobrze, bo nagrody były tylko 3, ale za to jakie!? Zwycięzcy otrzymali zestawy składające się z:

- pierścienia erekcyjnego Pleasure Ring,

- żelu intymnego dla dłuższej przyjemności Perfect Glide,

- dużego (10 sztuk) opakowania prezerwatyw Invisible,

- małego (3 sztuki) opakowania prezerwatyw Invisible,

- żelu do masażu z kojącym aloesem z linii Durex Play.

 

Warto było powalczyć. Konkurs polegał na pisemnej odpowiedzi na pytanie: jaki jest Twój sposób na to, by stać się władcą sypialni? Odpowiedzi były różne, w tym sporo takich, które nie przechodzą nawet w naszym portalu. Najciekawsze chyba jednak jest to, że ponad połowa uczestników nawiązywała do filmów porno, jako materiału instruktażowo – poznawczego. Dobrze to czy źle? To chyba taki znak czasu.

Wśród uczestników konkursu znalazła się też kobieta, której wypowiedź okazała się jedną ze zwycięskich. Na początku tylko jedna osoba pozwoliła na użycie prawdziwego imienia, jednak po chwili korespondencji możemy pogratulować Michałowi, Ani i Darkowi.

Paczki wysłane, reklamacje nie nadeszły, więc uznajemy, że zabawa musiała być przednia.

 

Reklama

 

Teraz czas na fragmenty zwycięskich tekstów, które skorygowaliśmy delikatnie językowo, żeby można było je opublikować, ale żeby jednocześnie nie straciły swojego sensu.

 

„Czasem oglądam różnego rodzaju filmy „przyrodnicze” dzięki którym fantazja zaczyna działać, a potem mogę to przełożyć na spotkanie intymne z żoną. Zanim jednak do tego dojdzie muszę wybiegać 3 swoich dzieci, by mocno spały w swoich pokojach, żeby tata z mamą mógł poszaleć” – tak napisał Michał. Generalnie podobnych wypowiedzi powołujących się na filmy instruktażowe było sporo, ale Michał wygrał „wybieganiem swoich dzieci”. Trójka już jest – niezły ogier.

 

„Mimo, że nie jestem facetem, to jednak doskonale wiem, czego facet potrzebuje. Nie ma idealnego partnera, który zawsze da radę. Czasem coś idzie nie tak. Wiem jednak, że każda z nas może obudzić zwierzaka w swoim facecie. Trzeba się czasem postarać, ale warto. Nawet jeśli nie wszystko pójdzie po mojej myśli, ale uda mi się przekonać go, że jest mistrzem, to na efekty nie muszę długo czekać – spina się i rzeczywiście jest mistrzem, władcą sypialni, a czasem kuchni albo łazienki. W samochodzie też rządzi” – to Ania. Było jeszcze o tym jak założy swojemu partnerowi pierścień erekcyjny, ale opis pomijamy bo… gorąco. Jak widzicie sprawdza się powiedzenie, że rządzi głowa, ale głową kręci szyja.

 

„Ćwiczenie, ćwiczenie, ćwiczenie. W każdej sztuce należy się doskonalić. Tylko ćwicząc można zostać mistrzem. Ale i wtedy trzeba ćwiczyć, żeby nie zapomnieć. Każdej partnerki uczę się od początku, każda jest inna i każda wspaniała. Czasem wystarczy zapytać co lubi. Robię to, a ona mnie kocha bo jestem mistrzem – robienia tego co ona chce. To jest największy sekret” – to z kolei Darek, który jako jeden z niewielu nie rozwijał się nad pornolami.

 

Dziękujemy wszystkim za zainteresowanie konkursem. Ci, którzy tym razem nie wygrali, będą jeszcze mieli szanse. Jak zwykle damy znać na naszym profilu na FB.

 

A co było najciekawszym elementem nagród? Oczywiście pierścień erekcyjny, którego użycie jest prostym i skutecznym sposobem na silniejszą i dłużej trwającą erekcję. Co to oznacza dla partnerów? Dłuższe chwile przyjemności – intensywnej jak nigdy dotąd. Pierścień został wykonany z rozciągliwego, miłego w dotyku silikonu, dzięki czemu pasuje na każdy rozmiar i kształt członka.  

Chcecie wiedzieć więcej o pierścieniu erekcyjnym? Jak działa? Jak go używać? Sprawdźcie to na stronie producenta: PLEASURE RING

 

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież