Być może ktoś uzna ten temat za kontrowersyjny, ale prawda jest taka, że kwestia rozmiaru penisa jest dość istotna z punktu widzenia życia seksualnego. Rozmiar jednak ma znaczenie?

 

Na co komu centymetry?

Statystyki pokazują, że poziom męskich kompleksów na punkcie rozmiaru penisa wciąż wzrasta – i to nie tylko wśród panów, którzy cierpią na rozwojową wadę tzw. mikropenisa (wartość graniczna to 7 cm we wzwodzie). Czy faktycznie mają się czym martwić?

Nie ulega wątpliwości, że panie stają się coraz bardziej wyzwolone i przede wszystkim świadome swoich potrzeb seksualnych. Potwierdza to badanie „Seksualność kobiet. Raport 2016”, według którego już ponad 76% kobiet przyznaje się, że chciałoby uprawiać seks co najmniej raz w tygodniu. Co więcej, aż 25 proc. badanych pań określiło liczbę odbywanych stosunków jako niedostateczną, natomiast blisko 85 proc. zadeklarowało, że seks spełnia w ich życiu istotną rolę, w tym również panie po 60. i 70. roku życia.

Jak to się ma do rozmiaru penisa? Trochę jednak się ma. Aby to wyjaśnić, cofnijmy się do dawnych czasów, w których mówiło się wręcz o kulcie penisa, co miało swoje odzwierciedlenie w rzeźbach oraz innych dziełach sztuki. W niektórych krajach ten kult jest wciąż obecny – chociażby w Japonii, gdzie co roku obchodzone jest święto penisa. To wszystko sprowadza nas do tego, że wielkość męskich gabarytów nie jest przypadkowa. Duży wpływ miała na nią ewolucja – naturą mężczyzny jest bowiem zapewnienie ciągłości gatunku. Penis stanowi o jego tożsamości jako przedstawiciela męskiego rodzaju, a także jest jednym z czynników warunkujących mechanizm zachowań erotycznych. W jakimś stopniu rozmiar ten wpływa jednak na jakość aktu seksualnego oraz doznania kobiety.

 

Pomiar penisa – jak wykonać?

Dla tych, którzy obawiają się, że problemy w życiu seksualnym mogą wynikać z zaburzeń w wielkości członka, znajomość jego rozmiaru jest zatem punktem wyjściowym do dalszych działań. Niektórzy pomiary wykonują regularnie, aby na bieżąco śledzić postępy rozmaitych kuracji powiększających.

Pomiar można wykonać przy zastosowaniu obydwu opcji, jednak większe znaczenie przypisuje się penisowi podczas pełnego wzwodu.

 

Jak wykonać pomiar penisa w stanie spoczynku?

- przyłożyć miarkę do jego boku w pozycji równoległej

- zmierzyć penisa od nasady tuż przy skórze, aż do jego końca

 

Jak wykonać pomiar penisa we wzwodzie?

Aby badanie zostało wykonane właściwie, należy osiągnąć pełną erekcję. Następnie należy:

- przyłożyć miarkę (najlepiej w postaci linijki) do skóry brzucha

- zmierzyć penisa od nasady przy skórze, do szczytu żołędzi

Jeszcze jedna statystyka na koniec: przeciętny polski członek w stanie spoczynku ma 8-9 cm, natomiast we wzwodzie - 15 cm.

 

Jak sobie radzić z kompleksem małego członka?

Jest więcej niż pewne, że taki kompleks prędzej, czy później, wpłynie negatywnie na osiąganie satysfakcji seksualnej. W najgorszym przypadku może to całkowicie wykluczyć mężczyznę z życia erotycznego – często jest to kwestia zbyt dużego stresu, a także obawy przed poniżeniem i wyśmianiem.

Na ratunek przychodzą m.in. specjalne pozycje seksualne, które mogą pomóc, zarówno kobiecie, jak i mężczyźnie, zwiększyć doznania.

Można wypróbować np. pozycji kolankowo-łokciowej - kobieta klęczy zwrócona do partnera tyłem, z ugiętymi kolanami opartymi o podłogę. Łokcie znajdują się na wysokości kolan lub wyżej, mogą być oparte o łóżko. Mężczyzna klęczy tuż za kobietą, wsuwając się pomiędzy jej rozwarte nogi, starając się przylegać do niej całym ciałem. Zaletą tej pozycji jest to, że przy maksymalnym skłonie kobiety, członek jest w stanie głębiej penetrować łechtaczkę, a tym samym bardziej pobudzić kobietę.

Inna pozycja stymulująca łechtaczkę to tylny jeździec – mężczyzna leży wyprostowany plecami do powierzchni, natomiast kobieta siedzi na nim, odwrócona plecami. Ręce może oprzeć o nogi partnera.

Można jeszcze wypróbować nożyce – kobieta leży np. np. na stole, mając nogi wyprostowane ku górze. Podczas stosunku krzyżuje je, opierając o tors partnera. Mężczyzna stoi w pozycji wyprostowanej, a jego głowa znajduje się pomiędzy skrzyżowanymi nogami partnerki. Przy kolejnych pchnięciach na przemian krzyżuje i rozkłada nogi partnerki.

Jeśli mimo to seks nie spełnia wymagań obydwojga, mężczyzna może dodatkowo wspomóc się preparatem zwiększającym wielkość i grubość członka, np. Penirium

Artykuł zewnętrzny

 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież