I tak właśnie Panowie, wiemy co jest najważniejsze na świecie. Jednak czasem tak bywa, że właśnie ta najważniejsza rzecz zaczyna puchnąć, zmieniać kolory a nawet obrastać dziwnymi wykwitami. Nie zawsze musi to oznaczać ... efekt rozwiązłości, bowiem przyczyn może być wiele i to właśnie może być czasem dobrym usprawiedliwieniem. No chyba, że partnerka to sprawdzi... Ale i ona może być w błędzie, choć to grzybica penisa.

 

Głos przyrodzenia zagłusza głos sumienia
Jan Izydor Sztaudynger

Rodzaje grzybicy

Zarówno występowanie objawów, jak i zalecane leczenie zależy od rodzaju grzybicy. W zależności od miejsca zapalnego oraz rodzaju grzyba, choroba może przyjąć zupełnie odmienną postać.

Najpopularniejsze odmiany grzybicy bez wnikania nadmierne w szczegóły medyczne oraz specjalistyczną terminologię to:

  • Grzybica stóp
  • Grzybica dłoni
  • Grzybica pachwin
  • Grzybica paznokci
  • Grzybica owłosionej skóry głowy
  • Grzybica jamy ustnej i języka
  • Grzybica piersi
  • Grzybica narządów wewnętrznych

i o nich warto jeszcze napisać przy najbliższej okazji.

Przechodząc do tytułowego problemu kilka słów o grzybicy pochwy. A to z tego względu, że często jest to problem wspólny.

 Reklama

feromony baner

 

Grzybica pochwy

Wciąż jeszcze dla niektórych kobiet kłopotliwa, grzybica pochwy jest niestety zjawiskiem powszechnym. Najczęściej jest powodowana zachwianiem flory bakteryjnej (np. po kuracjach antybiotykowych). Istnieje również ryzyko zarażenia drogą płciową - od partnera, lub pośrednio poprzez obtarcia, a co za tym idzie stany zapalne. Nie wolno tu zapominać o tak zwanych upławach, ale to również temat na oddzielny artykuł.

Teraz to o czym w tytule, czyli:

 

Grzybica penisa

Grzybica penisaPodobnie jak w przypadku grzybicy pochwy, także i w tym wypadku często dochodzi do zarażenia drogą płciową. Penis nie jest wprawdzie aż tak wrażliwym miejscem na tego typu infekcje, jak np. pachwiny lub fałdy skórne, ale zarażenie grzybami chorobotwórczymi może być bardzo uciążliwe, głównie ze względu na swąd i niezbyt ciekawe efekty wizualne.

Należy równocześnie pamiętać, że niektóre grzyby i drożdżaki mogą znajdować się bezpośrednio na penisie oraz w jego okolicach, nie dając przy tym wyraźnych, jednoznacznych objawów.

 

Oto kilka opisów internautów, którzy nie do końca wiedzieli co się stało:

„Około 8 dni temu kochałem się z moją dziewczyną... po 2 dniach pojawiły się na żołędziu małe czerwone kropeczki a skóra pod żołędziem tak jakby lekko spuchła... no i jeszcze do tego łuszczyła się. Nie ma żadnego brzydkiego zapachu ani nic... Chociaż minęło już parę dni od objawów to stan tylko troszkę się poprawił. Może ktoś wie co to jest?? Proszę o Pomoc. Z góry dziękuje i Pozdrawiam!"

„Mam taki problem schodzi mi skóra z penisa. Jak to wyleczyć proszę o odpowiedz bo nie wiem co robić."

„Witam, ostatnio na penisie, a dokładnie na napletku wyskoczyły mi małe czerwone kropki i na początku są swędzące, ale jak zacznę je dotykać to się robią strasznie czerwone i zaczyna to piec, kropki dokładnie są pod napletkiem, nie na żołędziu, czy może to być obtarcie przez dżinsy czy też obawiam się, że to może być grzyb, proszę pomóżcie mi."

I można tak w nieskończoność... bo lektury jest tyle ile problemów, czyli mniej więcej tyle ilu facetów.

Grzybica penisa jest tą nieprzyjemną chorobą, która występuje do tego stopnia często, że zwykło się o niej mówić: Jeśli nie miałeś jeszcze grzybicy penisa to zapewne ją masz, jeśli nie, to na pewno będziesz ją miał. To choroba, która mimo swej pospolitości nie stanowi najlepszego tematu do konwersacji.

 Reklama

pen large

 

Objawy

Poniżej przedstawiamy objawy najczęściej występujące. Nie oznacza to jednak, że są one jedyne albo, że muszą występować łącznie. Oto podstawowe objawy grzybicy penisa:

 

  • częściowe lub pełne zaczerwienienie członka,
  • zaczerwienienie śluzówki żołędzi i napletka
  • uczucie swędzenia i pieczenia występujące ciągle, lub w konkretnych okolicznościach,
  • biały nalot na członku, szczególnie na żołędzi (należy sprawdzać pod napletkiem),
  • nieprzyjemny zapach wydzielin (preejakulatu i ejakulatu),
  • stulejka,
  • ból pojawiający się podczas ejakulacji,
  • stan zapalny prostaty,
  • częste oddawanie moczu.

Leczenie

Kiedy rozpoznamy u siebie niektóre objawy, najlepiej zwrócić się po pomoc do dermatologa, wenerologa lub urologa. Z decyzją nie warto zwlekać. Nie warto też wierzyć w wypowiedzi pseudoekspertów wirtualnych. Diagnozę może postawić wyłącznie lekarz po obejrzeniu naszego małego problemu na żywo!

Najczęściej stosowaną maścią przeciwgrzybiczną jest Clotrimizolum, czasem (dotyczy ludzi tak zwanej "starej daty") zaleca się też kwas borowy odpowiednio stosowany do przemywania.

Grzybica penisa, tak jak i inne, wymieniane wcześniej, to schorzenie uciążliwe, często powracające. Można je pomylić z innymi chorobami bądź zbagatelizować problem. Jeśli prze to przechodziłeś to znasz procedurę postępowania i masz w apteczce choćby kwas borowy.

Jeśli natomiast pierwszy raz doznałeś przyjemności „grzybobrania" zacznij od pilnej wizyty u lekarza i nie kombinuj samodzielnie bo tylko zrobisz sobie krzywdę, a kto wie ile jeszcze osób na około poczęstujesz tą przyjemnością.

 

Podsumowanie

Jeśli na swoim „cudzie" zauważyłeś niepokojące zmiany to oczywiście bez zbędnej zwłoki idź do lekarza.

 

Skąd się to wzięło?

Tu znajdziesz rzeczywiste przyczyny, jednak niektóre z nich mogą być Twoim usprawiedliwieniem, tylko czy partnerka to załapie?

 

  • Stosunek z osobą „wyposażoną" w grzybka.
  • Niski poziom higieny osobistej.
  • Publiczne toalety.
  • Niektóre antybiotyki.
  • Prezerwatywy - jeśli jesteś uczulony na lateks lub zawarte w prezerwatywie środki nawilżające, plemnikobójcze i inne.
  • Upławy występujące u Twojej partnerki.
  • I wszelkie inne cuda, które pomogą Ci poczuć się lepiej.

Na zakończenie dodam tylko drobną uwagę: nie wstydź się tego, że to grzybica penisa i spokojnie, z podniesioną głową idź do lekarza. Nie musisz o tym opowiadać kumplom. Oni też milczą, bo jeśli któryś tego jeszcze nie złapał, to zostaje przed nim tylko kwestia czasu.

(b)

 

Komentarze  

+1

#299 wkDomin 2017-10-12 21:59

Mam też w planie znowu wizytę u dermatologa ..., obecnie moczę interes ok. 20 min w rumianku ale o efektach będę jeszcze pisał bo dopiero zacząłem.! Moja rada to chyba nie ma sensu brania leków na ślepo bo może to tylko pogorszyć sprawę ....a lekarza tylko przepisują je na farta .! Furiat jak tam wygląda u Ciebie sytuacja, kwas borowy pomógł.????? Macie jakieś namiary na dobrego lekarza w wawie z tej działki .! Pozdr i zdrowia.......
Cytować
+1

#298 wkDomin 2017-10-12 21:58

dawno tu nie zaglądałem ale po historiach Frustrata i megafrustrata widzę że jedziemy na jednym wozie (identyczne objawy) .! Czyli pieczenie penisa (żołędzia) bez innych większych objawów .....sam już robiłem masę różnych badań i nic nie wychodzi :/ . leki maści i nicccccccc, od wiosny posłuchałem rady dobrego dermatologa z wawy który kazał mi odpuścić maści i lekki tylko normalna higiena .! Na dziś sytuacja wygląda tak że od ponad roku męczę się z tym pieczeniem ....z różnym nasileniem zauważyłem że jak mam więcej ruchu to jest powiedzmy ok .! Byłem ostatnio na wizycie u lekarza rodzinnego który stwierdził że nie wie co mi jest i dla niego to ja jestem zdrowy.
Cytować
+1

#297 megafrustrat 2017-07-05 00:42

Tak w ogóle, to czy możliwe jest że grzybicy nie widać w posiewach, a nadal to ona jest przyczyną swędzenia? Miałem dwa posiewy robione i nic nie wychodowano. Bakterie też wykluczone. Jeśli to nie grzybica, ani bakterie, to co to u licha może być?
Cytować
+2

#296 megafrustrat 2017-07-03 20:16

Moja historia choroby ma się podobnie jak Frustrata, borykam się już tym od 8 miesięcy. Mam za sobą już wizyty u trzech różnych dermatologów, stosowałem masę różnych maści i tabletki na grzyby, tabletki na szerokie spektrum bakterii, różne środki do przemywania penisa i nadal świąd na czubku cewki moczowej nie ustaje. Miałem robiony posiew na grzyby 2 razy, testy na ureaplasmy itp-wszystko ujemne. Jestem załamany i zdesperowany, ktoś ma jakiekolwiek pomysły co robić? W tej chwili cena dla mnie nie gra żadnej roli
Cytować
+1

#295 Frustrat 2017-06-22 11:16

Zaczerwienienie i wysuszenie zniknęło. Natomiast pieczenie jak było tak jest. Teraz od tygodnia prawię stosuję okłady z kwasu borowego. Niby jest troszkę lepiej, to znaczy pieczenie jest mniejsze, ale nie wiem czy faktycznie coś to pomaga czy to tylko mój organizm się już przyzwyczaił do tego cholerstwa. Tak przy okazji dodam, że miałem tez podejrzenia co do kamieni i piasku w nerkach więc zażywałem urosept i jakieś zioła do rozpuszczania przez prawie 3 tygodnie. Oczywiście brak poprawy. Piję herbatki z żurawiną i dużo herbaty z cytryną ale to tez jak grochem o ścianę. Cukier mam w porządku, więc te kwestie tez odpadają, nic tylko się pochlastać. Będę drążył dalej mój przypadek, więc jeśli coś się wyjaśni to dopiszę. Prosiłbym również innych forumowiczów o dzielenie się podobnymi przypadkami , zwłaszcza wkDomin, a nuż ktoś kogoś naprowadzi na wyjście z sytuacji. Do "zobaczenia" i wytrwałości Wam i sobie życzę.
Cytować
+1

#294 Frustrat 2017-06-22 11:16

Rano po niby spokojnie przespanej nocy jest w miarę w porządku - do czasu po 10 minutach po porannym sikaniu. Dodam jeszcze, że przez jakiś tydzień w ciągu tych dziewięciu miesięcy zauważyłem zmiany na napletku w postaci mocniejszego zaczerwienienia go przy samym ujściu cewki moczowej i jakby wysuszenia i przeszklenia- coś w rodzaju jakbym go super glue wysmarował. Piekł wówczas niesamowicie przy dotyku, nie mówiąc już o próbie zsunięcia go poza żołądź. Doszło nawet do mikropęknięć podczas wieczornego mycia kiedy to trzeba było dokładnie umyć penisa i odsłonić główkę. Żołądź natomiast była w porządku. Poczytałem trochę że kwas borowy pomaga na takie pieczenia i maść szałwiowa. Smarowałem maścią przez ponad tydzień. Poprawa była w postaci zagojenia ranek i powrotu napletka do normalnego widoku.
Cytować
+1

#293 Frustrat 2017-06-22 11:15

Urolog dodatkowo skierował na posiew w kierunku bakterii oraz posiew nasienia. Wyniki tych badań zostawił dla siebie dlatego nie wiem co dokładnie w nich było ale ogólnie jedno i drugie ok. No więc tym razem skierowanie do poradni wenerologicznej. (Byłem 3 razy): - kiła wykluczona (krew), choroby, które mogłaby pani lekarz wypatrzeć pod mikroskopem (wymaz z cewki moczowej) - wykluczyła. Niby wszystko w porządku a pieczenie dalej pozostaje. No więc kolejne badania: Chlamydia trachomatis, neisseria gonorrhoeae, mycoplasma genitaliom, mycoplasma hominis, ureaplasma, trichomonas vaginalis - wszystko ujemne. Kolejne badania które teraz na mnie czekają podejrzewam, że za jakieś 3 miesiące dopiero to USG układu moczowego oraz stercza. Pieczenie nadal pozostaje zwłaszcza po oddaniu moczu.
Cytować
+2

#292 Frustrat 2017-06-22 11:14

Po oddaniu moczu ból (pieczenie) przez jakieś 2-3 godziny. Później objawy jakby troszkę ustępowały - oczywiście do kolejnego oddania moczu. Po 3 - 4 dniach kuracji clotrimazolem, który nic nie wskórał - wizyta u lekarza rodzinnego. Profilaktycznie antybiotyk bez żadnych badań - 10 dni Nolicid. Dodatkowo posiew moczu. Rezultat posiew moczu jałowy (drobnoustrojów nie wyhodowano). Kuracja antybiotykiem bez efektów poprawy. Kolejna wizyta u lekarza rodzinnego i kolejny antybiotyk - MONURAL na dwa dni oraz posiew moczu w kierunku grzybów. rezultat: Grzybów drożdżopodobnych nie wyhodowano. Po super leku tez brak poprawy. Skierowanie tym razem do urologa. Wizyta u urologa to badanie prostaty: per rectum - w porządku. wizualne zbadanie stanu żołedzia - w porządku.
Cytować
+2

#291 Frustrat 2017-06-22 11:12

Niestety ból wynikający z pieczenia penisa nie pozwalał mi zasnąć. Do tego musiałem wstawać co 20 minut do kibelka po to, żeby uronić parę kropelek. Jedyne co zauważyłem tego wieczoru co uśmierzyło lekko pieczenie to przemycie penisa chłodną wodą, co pozwoliło mi zasnąć. Rano - delikatne zdziwienie - pieczenie jakby ustąpiło, stan wizualny członka - bez zmian -czyli ok (no może na upartego to delikatne zaczerwienienie żołędzia). Oczywiście znów zasmarowałem clotrimazolem i z nadzieją przystąpiłem do porannych czynności. Wszystko było w porządku do momentu oddania moczu a dokładniej po jakimś czasie od tej czynności (5-10minut).Znowu ból i pieczenie. Parcie na sikanie niby ustąpiło. Albo może to ja podświadomie wstrzymywałem mocz, gdyż każde oddanie go, nasilało po paru minutach pieczenie penisa.
Cytować
+2

#290 Frustrat 2017-06-22 11:10

Witam wszystkich borykających się z problemami układu płciowo - moczowego w szerokim tego spectrum znaczeniu. Chciałbym i ja przedstawić problem z jakim borykam się od paru miesięcy i na którego do tej pory nie znalazłem sposobu rozwiązania. Mianowicie w październiku zeszłego roku po około 3 -4 dniach od ostatniego współżycia z małżonką dopadł mnie ostry piekący ból cewki moczowej (dokładnie żołędzia i napletka) - stan wizualny bez większych podejrzeń, może delikatne zaczerwienienie. Do tego silne parcie na mocz. Z racji tego, że już nie raz wcześniej łapałem "grzybka", natychmiast piekące miejsce potraktowałem clotrimazolum, który jest moim nierozłącznym przyjacielem od dobrych kilku lat. Sądząc, że problem zostanie zażegnany (po kilku dniach) jak to miało miejsce wcześniej udałem się na spoczynek.
Cytować
+1

#289 karol 2017-04-18 10:25

Grzybica wymaga radykalnych działań, żadne suplementy to nie pomogą, także @monii nie ściemniaj. W artykule są konkrety i w bardzo wielu poniższych komentarzach. Najpierw dowiedz się o co chodzi i do lekarza jeśli proste metody zawiodą. Z grzybem na penisie nie ma żartów.
Cytować
+1

#288 monii 2017-04-16 19:26

na grzybice to paraprotex, suplement diety ma dobre opinie [.....]l
Cytować
+6

#287 Sebastian 2017-02-09 00:27

Tak wyglądają choroby prącia i napletka [reklama}
Cytować
+4

#286 wkDomin 2017-01-22 11:01

Masakra jakaś mi to się zaczęło po seksie z laską i od 3miesięcy się męczę.! Zrobiłem już sporo badań i nic nie wyszło ale właśnie drożdżaki jeszcze nie robiłem, ostatnio byłem u urologa i przepisał mi Cipronex 2x1 (10dni) i diclofenac czopki 10szt. 2x1 za tydzień mam się zgłosić na kolejną wizytę (poprawy nie ma, żołądź dalej piecze) zobaczymy co powie lekarz na drugiej wizycie.? Jak nic konkretnego zrobię sobie jakieś badania na drożdżaki (jakie wy robiliście ??????) od wczoraj spróbowałem chodzić ze ściągniętą skórą z żołędzia by żołądź miał przewiew i by zlikwidować grzybkom wilgotne środowisko (o tym sposobie gdzieś czytałem na innym forum, niby komuś pomogło) pochodzę tak kilka dni i zobaczymy. Clotrinazolem robiłem dwie kuracje, mi nie pomogło. Teraz tylko myję wacka żelem do higieny intymnej o właściwościach anty grzybiczych i baktyryjnych. Czekam na kolejną wizytę u urologa i zobaczymy.......
Cytować
+1

#285 Bobek 2017-01-22 05:49

Do tej pory Clotrimazolum, Pimafucort, Trioxal, Terbinafina. Unikanie cukru, jedzenie czosnku, imbir. Znika na chwilę, potem wraca. Chyba nasza cywilizacja nie zna lekarstwa :P Ale jak coś znajdę to napiszę. Może teraz z tym olejkiem kokosowym spróbuję.
Cytować
+2

#284 wkDomin 2017-01-21 11:27

Witam od kilku miesięcy odczuwam pieczenie żołędzia głównie pod oddaniu moczu i po sexie objawy ustępują w nocy i wracają rano jak tylko oddam mocz. Żołądź jest jakby zaczerwieniony a podczas zwodu skóra żołędzia robi się jakby wysuszona ( foliowata) i pojawiają się na żołędziu małe krostki, plamki które szybko znikają i tak w kółko. Robiłem posiew moczu, WR i panel badań uro-genital 6 PCR z moczu wszystko ujemne.! Znacie jakiegoś dobrego lekarza z Wawy który będzie mógł mi pomóc w tym problemie.
Cytować
+5

#283 pan 2016-08-31 21:30

to prawda, niezależnie od wszystkiego wizyta u lekarza jest obowiązkowa, choćby w celu prawidłowego zdiagnozowania problemu
Cytować
+4

#282 w 2016-08-31 16:30

infekcji jest kilka rodzajów wirusowe ,grzybicze oraz bakteryjne , a może być też nadwrażliwość na jakąś substancje higieniczną ,dlatego nie warto się samemu diagnozować , nie zwlekać z wizytą lekarską i z badaniami ,zbadać się w labolatorium możemy samemu czekając na zapisaną wizytę u lekarza ,jeżeli w badaniach bakteryjnych i grzybiczych nic nie wyszło to i tak trzeba iść do lekarza
Cytować
+7

#281 w 2016-08-31 16:18

Drodzy Panowie, ze swojej strony polecam zrobić sobie wymaz w labolatorium ze zmiany na skórze członka i dać na posiew bakteriologiczny i mykologiczny(grzyby) koszt łączny około 60 zł. Czas oczekiwania na wyniki bakterie ok 5 dni na grzyby 10 dni i wtedy mamy pewność z czym mamy do czynienia. Wtedy z wynikiem warto iść do lekarza i przepisze konkretne leczenie. Często jest tak że wydaję się nam że mamy grzybice a może być to zupełnie inna infekcja. Jeśli wyjdzie nam naprawdę grzybica warto ją dobrze przeleczyć lekami doustnymi aby zminimalizować nawrót choroby ale to już przepisze wam lekarz. Czytając wasze problemy można wysnuć wniosek że nieskuteczne leczenie grzybicy może być podyktowane właśnie źle zdiagnozowaną infekcją dlatego warto zrobić wymaz ze zmian skórnych. Ja sam miałem zaczerwienienie i lekkie pieczenie smarowałem clotrimazolem brałem flukonazol nie przechodziło, potem zrobiłem sobie badania i okazało się że to nie grzyby tylko bakteria.
Cytować
+1

#280 aa 2016-06-17 10:18

Teraz już wiem o co chodzi. Nie kombinujcie panowie tylko do lekarza. Najpierw trzeba stwierdzić czy to jest grzyb czy inne świństwo.
Cytować