Hyundai i40 w wersji kombi od pierwszego wejrzenia daje sporo radości. W dobie komputerowych programów graficznych produkowane samochody są do siebie podobne. Muszą przecież spełnić szereg norm i aby wyróżnić się na tle motłochu, a każdy z producentów stara się zaakcentować obecność poprzez charakterystyczne elementy.

 

W przypadku Hyundaia i40 jest to dynamika nadwozia widoczna w każdym jego centymetrze. Zawężająca się linia okien ku tyłowi w połączeniu z licznymi wypukłymi elementami, przy pomocy których udało się załamać światło padające na nadwozie dały niesamowity efekt. Oczywiście możemy powiedzieć, że to nic nowego, ale w wydaniu Hyundaia to naprawdę wielka ekstrawagancja. Taka dynamika nadwozia spowodowała jednak, że widoczność do tyłu jest nieco ograniczona.

Wnętrze Hyundaia i40 urządzono z wielkim smakiem. Skupiono się na poprawnym minimalizmie. Oznacza to zastosowanie takiej ilości przycisków, które mają zagwarantować sprawną obsługę urządzeń pokładowych. Wsiadając do i40 poczujecie się jakby cofnięto Was o kilka lat.

Reklama

Pod maską turbodiesel o pojemności 1,7 litra i mocy 136 KM. To trochę mało jak na masę tego sporego samochodu, ale z drugiej strony wystarczająco sporo, by sprawnie poruszać się w gąszczu ciężarówek jadących krajową 7-demką. Moment obrotowy i w sumie dobrze dobrane przełożenia 6 biegowej skrzyni biegów dają pozytywne wrażenia. Biegi wędrują sprawnie i nie ma już efektu błądzenia między poszczególnymi przełożeniami. Zadowoleni będą wielbiciele rzadkich wizyt na stacji benzynowej. Zużycie paliwa podczas testu wyniosło średnio 5,8 litra na 100 km. To naprawdę mało. Pokonanie na jednym baku ponad 1000 kilometrów nie jest problemem.

Hyundai i40 to bardzo dobry samochód. Jakości wykonania trudno coś zarzucić. To samo dotyczy wyglądu, który naprawdę świetnie wpisuje się w krajobraz na naszych drogach dając właścicielowi poczucie innej jakości. Już nie trzeba wyjeżdżać do pracy skoro świt i wracać po zapadnięciu zmroku tak by sąsiad nie widział. Wręcz przeciwnie, można wyjść z dumnie podniesioną głową chwaląc się swoją odwagą i...portfelem. Jak się okazuje największym problemem jest cena, która zwala z nóg. To właśnie ona jest przyczyną słabej sprzedaży i40, a argumenty o lepszym wyposażeniu i 5 letniej gwarancji to na razie zbyt mało, by zachęcić do kupna koreańskiego produktu zaprojektowanego w Europie specjalnie pod gusta Europejczyków.

Sławomir Herman

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież