Naukowcy od dawna wiedzą, że medytacja jest niezwykle korzystna dla zdrowia człowieka. Liczne badania wykazały, że regularne jej praktykowanie obniża ciśnienie krwi, pomaga w radzeniu sobie ze stresem, zapobiega demencji, poprawia koherencję prawej i lewej półkuli mózgu, a także poprawia pamięć.

 

Jednak wiele osób po pierwszych próbach medytacji stwierdza, że osiągnięcie stanu głębokiej relaksacji i koncentracji jest dla nich niezwykle trudne albo wręcz niemożliwe. Według naukowców oznacza to, że pragnąc skorzystać z dobroczynnego wpływu medytacji na zdrowie, powinni spróbować innych technik medytacyjnych, bo nie wszyscy jesteśmy w taki sam sposób predysponowani do konkretnych form praktyki.

Michael Booth w książce „Jedz, módl się, jedz" opisuje jak praktykowanie jogi poprawiło jakość jego życia, chociaż właściwa dla jogi forma medytacji - pranajama - okazała się dla niego nieodpowiednia. Booth doświadczył korzyści z praktyki medytacji dopiero, gdy spróbował Medytacji Transcendentalnej. „Medytacja Transcendentalna nie była ani trochę tak nudna jak pranajama" - przyznaje Booth. „Wbrew wszelkim przewidywaniom mój umysł wydawał się potencjalnie interesującym i przyjemnym schronieniem, do którego mogłem się wycofać".

Naukowcy zajmujący się tą problematyką potwierdzają to co zauważył Booth: że predyspozycje każdego człowieka sprawiają, że pewne formy medytacji są dla niego lepsze niż inne.

Reklama

Adam Burke ze stanowego Uniwersytetu San Francisco z grupą współpracowników przeprowadził eksperyment badający preferencje dotyczące różnych technik medytacji w grupie badanych. Uczestników eksperymentu zapoznano z czterema popularnymi technikami: recytowaniem mantry, medytacją uważnościową, praktyką zen i wizualizacjami qigong, a następnie poproszono o odpowiedź, która z nich najbardziej im odpowiada.

Wyniki badania potwierdzają zróżnicowanie preferowanych technik. 31% badanych wybrało medytację z mantrą, taka sama część grupy zadeklarowała jako preferowany wybór technikę uważnościową, 22% opowiedziało się za zen, a 15% jako najbardziej odpowiadającą im technikę wskazało na qigong.

Naukowcy zauważyli również, że starsi uczestnicy badania częściej preferowali medytację zen, podczas gdy młodsi wybierali techniki uważnościowe.

 

Katarzyna Florczyk

 

Od redakcji.

Fakt, że publikujemy tekst o medytacji związany jest z tym, że kultura, w której żyjemy już dawno temu „ucywilizowała" się do tego stopnia, że zatraciliśmy wiele z naszych pierwotnych zdolności. Zawierzyliśmy technice i wpadliśmy w krąg konsumpcyjnego szaleństwa. Medytacja jest jednak czymś takim, co może spowodować ponowne odkrycie własnej osobowości, może dać chwilę spokoju i relaksu w naszym codziennym, zbyt szybko i niezauważalnie upływającym życiu. Może warto spróbować?

(bh)

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież