Właściwie to nic nowego - mimo iż chipsy mają swoich zwolenników, trudno zaliczyć je do zdrowych przekąsek. Jednak ciągle potwierdzane doniesienia są bardziej niepokojące: okazuje się, że znajduje się w nich substancja, która działa rakotwórczo.

 

Jest nią akryloamid - związek używany między innymi do produkcji betonu. W paczce chipsów może być go 500-krotnie więcej, niż dopuszczają normy Światowej Organizacji Zdrowia. Duże ilości akryloamidu znajdują się również we frytkach, pieczywie chrupkim, krakersach oraz w innych smażonych, grillowanych lub pieczonych w wysokiej temperaturze pokarmach, które zawierają sporo węglowodanów.

Reklama

Choć obecność niebezpiecznej substancji stwierdziło, niezależnie od siebie, kilka zespołów badawczych z różnych krajów, do niedawna nie było wiadomo, skąd ten związek bierze się w produktach żywnościowych. Najnowsze badania już to ustaliły: niebezpieczny akryloamid powstaje w wyniku tzw. reakcji Maillarda. Tej właśnie reakcji zawdzięczamy między innymi wspaniały zapach i smak zrumienionego smażonego mięsa. Ale nie tylko... Reakcja Maillarda zachodzi w temperaturze wyższej niż 100°C pomiędzy aminokwasami, ściśle rzecz biorąc: asparginą, a cukrami. Szczególnie niebezpieczne wydają się potrawy gotowane na parze w temperaturze ok. 100°C. Aspargina zawarta jest przede wszystkim w ziemniakach i zbożach, a także w szparagach.

Akryloamid w wysokich dawkach działa szkodliwie na centralny i obwodowy układ nerwowy. Źle wpływa również na układ rozrodczy, może też powodować uszkodzenie płodu. Podrażnia także skórę i błony śluzowe. Nawet w niewielkich ilościach działa na organizm rakotwórczo.

Potwierdza się powiedzenie, że to co smaczne szkodzi bardziej. Kwestia wyboru.

Reklama

powiększanie penisa
feromony

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież