Czy pamiętasz ten dreszcz podniecenia, gdy po raz pierwszy odebrałeś pensję lub pierwszy klient Ci zapłacił? Niestety, po pewnym czasie uczucie to opuszcza nas i zaczynamy odbierać wynagrodzenie jak coś, co nam się po prostu należy. Jesteśmy skłonni zapominać, że pieniądze otrzymujemy w zamian za to, że inni korzystają z naszego czasu i umiejętności.

 

Pieniądze mogą być doskonałym czynnikiem motywującym, lecz tracą swój wpływ, gdy przestajemy dostrzegać znaczenie tej transakcji. W końcu to tylko pensja, myślimy sobie; kolejny czek, który pozwoli nam zapłacić rachunki; pozbawiona znaczenia operacja między dwoma odległymi kontami bankowymi. Nic dziwnego, że przestają nas motywować, skoro tak je postrzegamy. Spróbuj przyjrzeć się na nowo swym zarobkom i sprawdź, czy nadal mają motywującą moc.

Sprowadzenie rocznych dochodów na bardziej wymowny poziom i uświadomienie sobie, ile zarobiłeś w ciągu ostatnich pięciu, dziesięciu, piętnastu minut przypomina o związkach między tym, co robisz a otrzymywaną nagrodą. To działa. Pomyśl o innych korzyściach płynących z otrzymywania pieniędzy za Twoją pracę: dom, w którym możesz mieszkać, wakacje, na które jeździsz, wolny czas, którym możesz się cieszyć.

Reklama

Jeśli pracujesz na własny rachunek, związek między pracą a pieniędzmi jest jeszcze bardziej oczywisty. Brak pracy równa się brakowi pieniędzy. Gdy nasze konto bankowe aż pęka od nadmiaru gotówki, może wydaje się to nie mieć znaczenia, przypomnijmy sobie jednak ciężkie czasy w przeszłości lub to, do czego dążymy w przyszłości.

Wszyscy wiemy, że pieniądze to nie wszystko, ale przypominanie sobie o tym, że nie należy ich przyjmować jako coś oczywistego, może być niekiedy doskonałym czynnikiem motywującym. Przeznacz minutę lub dwie na zastanowienie się nad wartością swej pracy i związkiem między tym, co robisz a Twoją pensją. A jeśli wymiana ta Cię nie zadowala, być może jest to dobry moment, by poprosić o podwyżkę, podnieść ceny - lub znaleźć lepiej płatną pracę.

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież