Co jest najzdrowsze dla faceta? Eksperci są zgodni - małżeństwo. Dlaczego jednak co trzecie małżeństwo się rozpada? Kto jest winien? Jakie problemy zagrażają związkowi i co w takiej sytuacji zrobić? Bo przecież miało być tak pięknie.

 

Naturalną sprawą jest, że przychodzi taki czas gdy odczuwamy chęć związania się z drugą osobą. Decyzje podejmujemy z różnych powodów i rożnie też traktujemy ich ważność. W sądach zazwyczaj orzeka się winę mężczyzny, ale czy to rzeczywiście nasza wina tak do końca? Przecież każda kobieta doskonale wie, że z mężczyzną jest jak z komputerem. Jeśli ona nie wprowadzi danych na twardy dysk to nie może liczyć na to, że sam domyśli się o co jej chodzi.

Reklama

Na początek sprawdźmy główne powody zaburzeń w związkach:

23% małżeństw rozpada się z powodu nadużywania alkoholu. Co więcej, jest to najczęściej alkoholizm męża. Prawdopodobnie też alkohol czy inne uzależnienia są w tle problemów, np. takich jak zdrada czy kłopoty finansowe.

31% rozwodzących się deklaruje, że niezgodność charakterów była podstawową przyczyną rozpadu związku. Stan zakochania sprawia, że dostrzegamy więcej podobieństw, a ślepniemy na ewentualne różnice. Prawda o drugiej osobie objawia się dopiero po jakichś trzech latach trwania związku. Badania wskazują, że najlepsze i najtrwalsze związki tworzą ludzie podobni do siebie.

30% ludzi deklaruje, że nieporozumienia na tle finansowym są jedną z najciemniejszych stron małżeństwa. Finanse są główną przyczyną 9% rozwodów.

20% kobiet twierdzi, że prezenty scalają związek. Nie chodzi o to, żeby się obsypywać drogimi prezentami. Nawet drobiazg, jeżeli jest starannie wybrany i ładnie zapakowany, zrobi wrażenie na każdej kobiecie. Zdaniem kobiet, mężczyźni wciąż nie doceniają roli kwiatów w związku, a to działa.

40% rozbitych związków przetrwałoby, gdyby nie romantyczne oczekiwania. Badania wskazują, że to właśnie realiści tworzą naprawdę udane związki.

46% rozwiedzionych małżeństw uratowałoby skorzystanie z dobrze prowadzonych nauk przedmałżeńskich. Niestety, większość ludzi, którzy zawierają związki małżeńskie, nie dostaje do nich instrukcji obsługi.

Zdrada jest przyczyną 25% rozwodów. Przyznaje się do niej 16% kobiet i 28% mężczyzn. Ciekawostką jest fakt, że ryzyko zdrady u kobiet jest największe w ciągu pierwszych pięciu lat małżeństwa, a potem spada. U facetów kolejny trudny okres pojawia się po 20 latach małżeństwa.

Podstawowe problemy są już nam znane, jednak co z tego? Na szczęście kobiety uwielbiają wszelkiej maści poradniki i dzięki temu udało się nam odnaleźć kilka genialnych zasad jakie proponują te mądrzejsze tym mniej doświadczonym:

„Jeżeli zależy nam na rozwiązaniu problemu, pamiętajmy, że do mężczyzny należy mówić rzeczowo i zwięźle. Jeśli zaserwujemy mu obszerny wywód, o tym jak mógł zachować się tak a nie inaczej i wyliczymy setki krzywd jakie nam wyrządził, możemy mieć pewność, że nie dotrwa nawet do połowy naszej prelekcji.  W efekcie nasz ukochany trzaśnie drzwiami i pójdzie z kumplami na piwo a my zostaniemy same  z frustracją sięgającą już Zenitu.

Reklama

Feromony
feromony

Rada 0.

Mężczyzna wie tyle, ile mu powiesz. Nie licz na to, ze się czegokolwiek domyśli. Stwierdzenia typu: „Domyśl się, skoro nie wiesz o co mi chodzi, to nie mamy o czym rozmawiać" są drogą donikąd!

Zasada 1.

Ustalmy,  co jest naszym celem, czyli jaką zmianę chcemy osiągnąć w zachowaniu mężczyzny.

Zasada 2.

Mówmy o konkretach. „Nie podoba mi się to, że ... (przywołajmy konkretne zachowanie w konkretnej sytuacji).

Zasada 3.

Mówmy o emocjach, mamy do nich prawo i nikt nie może dyskutować z ich słusznością. „Boli mnie kiedy..., Jest mi przykro kiedy/jak .... (tu należy wymienić konkretne zachowanie).

Zasada 4.

Jeśli lista zarzutów jest długa, warto wybrać te rzeczy na których najbardziej nam zależy, a resztę zostawić na kolejną rozmowę.  Mężczyzna jest w stanie przyjąć maksymalnie 3 zarzuty w trakcie jednej rozmowy. Jeśli zaserwujemy mu cała listę na raz, poczuje się atakowany a my nie osiągniemy naszego celu.

Zasada 5.

Nie upominaj, kiedy odczuwasz oburzenie na widok popełnionego uchybienia. Zaczekaj do dnia następnego, albo może dłużej.  Dopiero wtedy ze spokojem i czystą intencją nie omieszkaj zwrócić sprawcy uwagę. Więcej uzyskasz jednym serdecznym słowem niż trzygodzinną kłótnią. Panuj nad swoim charakterem.

Zasada 6.

Mężczyźnie warto podsunąć gotowe rozwiązanie pod nos. Dzięki temu obie strony oszczędzą czas a prawdopodobieństwo odniesienia sukces  znacznie się zwiększy.

Zasada 7.

Na koniec powiedz mu, że jest taaaaki mądry i uwielbiasz się z nim kochać".

Prawda, że słodkie...?

Ale z punktu widzenia minionych lat muszę przyznać, że wszystkie powyżej zacytowane zasady mają swoje uzasadnienie w praktyce wspólnego życia. I nie ma się co obruszać. Inaczej niż kobiety pojmujemy świat, inaczej podchodzimy do większości życiowych czynności, a nasze wartości, choć takie same, są nieco inaczej poukładane. Dajmy więc szansę swoim partnerkom i sobie.

Komentarze  

0

#1 Szowinista Wacek 2010-09-25 17:20

O nieee :-) Są tacy, którzy rady i zasady wyp***lą do kosza.
Cytować